Jump to content

Rekomendowana wypowiedź

Best body.

Jednak zdecyduje się na Alphaburn, będzie to mój pierwszy spalacz tłuszczu, więc myślę że spokojnie da radę.

Teraz mam akurat 4 tygodnie treningu przygotowawczego do sezonu więc i wysiłek będzie wzmożony. 

Sam wypijając kawę, której w ogóle praktycznie nie pijam, zaczynam się kiepsko czuć, więc wole nie ryzykować :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Best Body  dziękuje za info, tak chodził o Canibal Claw bo brała 2 opakowania i z tego co wiem musi się zrobić przerwę. Zatem Wezmę Lean FX i Burn24 . I jeszcze czy coś na uporczywy biały tłuszczyk można dorzucić target czy alphaburn do tego całego zestawu ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można dołączyć spalacz tłuszczu o działaniu targetowym oddziałujący na tłuszcz biały jeśli chcemy maksymalizować efekty.

Poniżej porównanie Target-A2 i Alphaburn gdyż często to pytanie się pojawia.

Oba produkty mają taką samą ilość porcji - 90

Oba produkty mają taką samą dawkę Rauwolsciny - 3mg

Alphaburn posiada dodatkowo kartenoidy Fukoksantyny (poza Rauwolsciną jest to jedyny związek mający potwierdzoną skuteczność w redukcji tłuszczu białego).

Alphaburn posiada dodatkowo Bioperynę (opatentowany ekstrakt z pieprzu czarnego nasilający wchłanianie zarówno Rauwolsciny jak i Fukoksantyny).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja od siebie mogę polecić połączenie ground zero wraz z alphaburnem.

Swoją relację napisałam w temacie o fenix ground zero, także gdyby kogoś interesowało może poczytać.

Skoro temat jest o tabletkach na odchudzanie to może napiszę od siebie coś na temat spalaczy tłuszcz, które przeciwieństwie do tych powyżej w ogóle na mnie nie działały.

Trec clenburexin - bardzo popularny i reklamowany, niestety tak samo bardzo słaby i nieskuteczny, swego czasu stosowałam po 3 kap. dwa razy dziennie i kompletnie żadnych odczuć.

Revange thermal pro - poza efektem ciągłego nieprzyjemnego pobudzenia, nie widziałam jakichkolwiek pozytywch rezultatów w spalaniu tkanki tłuszczowej.

Performax Oxymax Xt - podobnie jak wyżej, zero efektów w spalaniu tłuszczu, tylko pobudzenie, choć nie tak mocne jak przy thermal pro.

Fitlabs Trizer - niedawny mój nabytek, kompletna porażka, dopiero potem dowiedziałam się że pozytywne opinie o trizerze na niektórych stronach są spreparowane.

Iron Horse Burn & Shape - bardzo średni, coś tam czułam delikatnie ciepełko, ale ani nie było dobrych efektów, ani nie hamował łaknienia, ani też nie dodawał energii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Dotarł do mnie zestaw OxyFuego i Alfhaburn i jako, że pracuje na dwie zmiany czyli od 6-14 i następny tydzień od 14-22 nie wiem zabardzo jak to stosować. Jak mam na rano to ćwiczę okolo16-17 a jak na 14 to około 10-11. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Baksik28
Trening przed południowy:

Jeśli wstajesz bardzo wcześnie,  trening masz po śniadaniu to zaczynasz o 1 kap. spalacza tłuszczu Alphaburn po przebudzeniu.

Następnie 1-2 kap. OxyFuego + 1 kap. Alphaburn przed treningiem

Potem 1 kap. OxyFuego i 1 kap. Alphaburn na 30-60 minut przed posiłkiem po południowym. Jeśli nie wstajesz bardzo wcześnie i nie stosujesz porcj iporannej Alphaburna, wtedy możesz tą porcję stosować przed kolacją.

Jeśli trening mamy po południowy wtedy:

W dzień bez treningowy:

1-2 kap. OxyFuego + 1 kap. Alphaburn przed śniadaniem.

1 kap. OxyFuego + 1 kap. Alphaburn na 30-60 min. przed obiadem.

1 kap. Alphaburn przed kolacją.

Lorrd Marcinus

Ground Zero i Alphaburn stosujemy razem, przed śniadaniem i przed treningiem, lub przed aktywnością fizyczną. Jeśli nie trenujemy wieczorem, to lepiej drugą porcję reduktorów tłuszczu stosować po południu, by nie było problemów z zasypianiem.

Burn24 stosujemy na kilka minut przed śniadaniem, przed obiadem i przed kolacją, więc jego stosowanie nie zawsze pokrywa się z innymi spalaczami tłuszczu.

Erase Fast najlepiej stosować przed snem codziennie, a o tej porze nie stosujemy żadnego innego z wymienionych przez Ciebie spalaczy.

Można te wszystkie produkty stosować w jednym okresie, gdyż składniki w nich się nie powielają, wykazują natomiast efekt komplementarny w działaniu względem siebie. Ważne by każdy z nich popijać wodą, a nie sokiem czy innymi napojami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Właśnie kończę zestaw: Cannibal Claw + Alphaburn + Stimerex Hardcore. Efekty? całkiem spoko, po miesiącu: 92 kg -> 84 kg, oczywiście wraz z sumiennymi aerobami i dietą.

Chciałbym kontynuować wspomaganie spalaczami. Jaki zestaw polecacie na kolejny miesiąc, też tak w granicach 600 zł? Zależy mi przede wszystkim na usunięciu tłuszczu z okolic piersi i brzucha - z tych miejsc schodzi najwolniej, szczególnie z górnej części klatki piersiowej :/ W ostatnim tygodniu zauważyłem też że spalacze już tak nie pobudzają. Uodporniłem się na składniki? Czy teraz powinienem zrobić sobie jakąś przerwę?

Pozdrawiam, Rafał

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze gratulacje bo wynik rewelacyjny, prawie 10kg to już chyba inny rozmiar ubrań, no ale do rzeczy.

Napisałeś kilka istotnych rzeczy, po pierwsze wygląda na to, że Twój organizm zaadaptował się do składników aktywnych Stimerex Hardcore, który pod koniec opakowania działał słabiej niż na początku oraz masz problem z tłuszczem estrogenowym/kortyzolowym.

Jeśli chodzi o spalacz bazowy to warto zmienić na taki, który oparty jest o odmienne składniki aktywne w stosunkudo Stimerexa, oddziałujące na inne receptory adrenergiczne. Najlepsze opinie pośród termogeników zbiera Ground Zero.

Jeśli chodzi o Alphaburn'a, to możesz kontnuować nim suplementację, organizm nie uodparnia się na jego działanie.

Natoimast jeśli chodzi o Cannibal Claw to w tym budżecie, zasadnym byłoby wymienienie go na bloker estrogenów i kortyzolu taki jak Erase Fast. Poprzez inhibicję enzymu aromatazy i oddziaływanie na poziom kortyzolu, pozwala on redukować uporczywy tłuszcz z okolicy piersi i po bokach brzucha/plecach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To może i mi poradzicie...

Mam 28 lat, 176 cm, 100 kg.

Siedząca praca, którą próbuje nadrabiać jeżdżąc na rowerze (minimum 3 razy w tygodniu po ok 2 godziny).

Zależy mi na tym aby zrzucić trochę zbędnych kg (oczywiście najlepiej brzuch ale wiadomo że tak punktowo to się nie da).

Polecicie coś na "przyspieszenie" :)?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To i ja zapytam.

od lutego tego roku robię formę na lato .. 2017

176cm, obecnie 97kg, 25 lat, zaczynając w lutym było około 120kg. 40% BF - chociaż zdaje sobie sprawę z niedoskonałości maszynki, która to określała - według niej obecnie okolo 24%BF

Przygodę ze spalaczami zacząłem źle - czyli od razu z ostrym treningiem i jako taką dietą - z zerowym stażem. Nie liczę wynalazków typu thermo speed/stim itd. Te jedynie mnie dobrze pobudzały, ale do sedna.

W lutym/marcu - wrzuciłem PURE CLINICAL Burn 90 kap - stety, niestety - po kilku dniach fajnego pobudzania i hektolitrów wylanego potu - działanie jakby ustało. Nie mogłem złapać koncentracji, byłem spiący - każda kolejna tabletka więcej w dawce - powodowała senność, tabletka mniej - również. nie mogłem się skupić na niczym, ale Fat leciał w dół - może nie oszałamiająco bo znaczna część to była woda. Efektem - było zgubienie w pierwszym rzucie 8-9kg.

Po jakiejś małej przerwie - stwierdziłem, że skoro to nie działa -trzeba złapać coś mocniejszego. Znalazłem ALRI VENOM HYPERDRIVE 3.0+ - początek - jak poprzednio świetny pobudzacz. ekstra skupienie - ale waga bardziej spadała na sucho niż z nim. Nie było zupełnie potliwości - po sesjach w saunie wychodziłem praktycznie suchy. Efekt pobudzania po kilkunastu dniach ten sam - brałem 2 kapsułki venoma i szedłem spać. Waga trochę zleciała - ale legendarnego trzepania po głowie nawet przy eksperymentalnie wyzszych dawkach - nie było.

Ostatni strzał - NUTREX USA LIPO 6 BLACK ULTRA CONCENTRATE - nie wiem czy to kwestia znacznej utraty wagi już w okresie jak zaczynałem te tabletki ~20kg, czy wytrenowania - ale pierwsze 10 dni - to była petarda na siłowni - zacząłem się podciągać, gdzie nie byłem w stanie wykonać ani jednego powtórzenia, wyniki siłowe znacznie się poprawiły - waga, stanęła - przez cały okres nie wiem czy zleciały chociaż 3 kg. Później już nawet nie czułem że coś biorę.

Zdecydowany plus wszystkich spalaczy to była siła na aerobach, przez cały okres suplemenacji, ale niestety - na sucho schodziło tak samo.

Po co więc post ? 

Juz kilka tygodni idę na sucho - niestety mam problem z dieta - problem nie problem, jem za mało i nie mogę się zmusić jesc regularnie i odpowiendio kalorycznie - przyzwyczajenia z lat ubiegłych - sniadanie po 10, podjadanie jakiegos serka do 16 z 2 razy i duzy obiad po 18 - zostają. Staram się to eliminować - ale nie wychodzi.

Trening dopięty - włączone nogi (przysiady MC) dają ogromne efekty - waga delikatnie zaczyna ruszać w doł - ale no właśnie tu zaczyna się pytanie.

Widać po nogach, klatce, troszkę rękach - że tego ciała robi się mniej, ale brzuch - rośnie ! Stwierdziłem, że od października/lisopada trochę mocniej unormuje swoje zajęcia w ciągu dnia i nie będę miał takich wahań w godzinach posiłków - wiec pomysł aby jeszcze raz ugryźć spalacz.

Cel na lato 2017 był 90kg i 20%BF - kształtując jakąś prosta dietę + utrzymując trening (spli 5 dni, aero 6 dni) chciałbym dorzucić coś sprawdzonego - co nie bedzie mnie usypiało, ale da fajny efekt w postaci zejścia BF, trzepanie po głowie mi raczej nie grozi. Gdyż nawet po małej czarnej kawie jestem w stanie pójść spać jak suseł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacząłem suplementację Ground Zero + Alphaburn + AD3:

Ground Zero - rano 1 tab. i przed treningiem 2 tab. (ok. 16-17)

Alphaburn - 3 x 1 tab.

AD3 - 2 tab. przed zaśnięciem

Rzecz w tym, że mam ogromne kłopoty z zasypianiem (do 2-3 w nocy bezsenność) a w ciągu dnia dreszcze i lekkie nudności, zwłaszcza po intensywnym treningu. Który z suplementów może być za to odpowiedzialny? Pewnie muszę ograniczyć dawkę, chyba, że macie jakieś inne sugestie.

Dreszcze przeżyję, nudności od biedy też, ale spać by się przydało normalnie... ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@LechZielony ja stosuję ten sam zestaw i miałem podobny problem ze snem

- przesunąłem AD3 na śniadanie, zdecydowanie pomogło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tego nie wiem - niech wypowiedzą się fachowcy,

gdzieś na forum był już problem poruszany, 

z tego co pamiętam niektórym po nim spało się jeszcze lepiej.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

AD-3 zawiera ekstrakt z Mucuny Prurierns, która jest źródłem L-Dopy. Zwiększa ona ilość dopaminy, a on niej zależy poziom testosteronu, a także hamuje aktywność katabolicznej prolaktyny. Dodatkowo jej mechanizm działania może powodować, że sen jest płytki lub mamy problemy z zasypianiem, gdyż zwiększa ona zdolności kognitywne i czujność. Nie oznacza to jednak, że jest to stymulant centralnego układu nerwowego jak chociażby kofeina. Dlatego jeśli akurat my mamy problem z zasypianiem, to stosujemy ten produkt razem ze śniadaniem. Zresztą sam producent zaleca z opisanych wcześniej względów stosowanie przed snem. Zmiana pory stosowania na okres poranny nie wpłynie jednak negatywnie na spalanie tłuszczu czy poprawę definicji mięśni, bo za to odpowiedzialny jest przede wszystkim Arimistane czy I3C w nowej wersji.

Często też suplement ten łączony jest z melatoniną. Melatonina jest hormonem produkowanym przez szyszynkę, które wspiera sen i dzienny rytm biologiczny. Duńscy naukowcy z Uniwersyl tu Aarhus, prowadzeni przez Annę Amstrup, odkryli, że kobiety spożywające od 3 do 5 mg melatoniny dziennie przez rok obniżyły pozie tłuszczu o prawie 7% i zwiększyły masę beztłuszczową o 5,2%, porównując z wynikami terapii placebo. Pomiędzy grupą eksperymentalną, a kontrolną nie odnotowano różnic w wadze, indeksie masy ciała w regulacji cukru we krwi.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

Proszę Was o poradę, czytając to forum widzę że jesteście mega obeznani i doświadczeni a ja niestety mie miałem nigdy z takimi rzeczami styczności. Jakie spalacze tłuszczu polecacie dla kobiety, waga około 70 kg, 163cm wzrostu, praca siedząca, do tej pory mało ruchu, nieregularne posiłki, bez diety ale czas na zmiany. Dieta już jest, regularne posiłki są, codzienne ćwiczenia godzinne też już są wdrożone tylko brakuje jakiś dobrych suplementów na spalenie tłuszczu, najbardziej widać go na brzuchu i udach (kawał ciała się zebrało)

Jakie spalacze (w miare bezpieczne dla zdrowia) polecacie??

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam serdecznie,

Zwracam się do doświadczonych użytkowników forum po radę

Na początek coś o mnie:

Mam 33 lata

Ważę 126 (w porywach do 130) kg

Wzrost 185 cm

Kilka lat temu miałem 150kg + i udało mi się zjechać na samej diecie do około 110kg.

Niestety, odpuściłem i waga wróciła - obecnie 126-130kg.

Nie siedzę w domu - staram się każdy wolny czas spędzać na rowerze (cel około 150km / tydzień) lub na basenie (2x po 2 km na basenie)

Niestety, przez moje złe odżywianie waga stoi w miejscu lub czasem nawet podskoczy - staram się z tym walczyć.

Jeśli chodzi o moje doświadczenie ze spalaczami - zjadłem wcześniej (kilka miesięcy temu) 2 op. VPX redline ultra hardcore.

Obecnie VPX już na mnie nie działa - kupiłem opakowanie po przerwie i nie widziałem żadnego efektu (który przy pierwszym podejściu był zauważalny)

Szukam czegoś co pomoże mi się po raz kolejny zmotywować oraz co pomoże mi utrzymać rygor związany z dietą.

Słabo znoszę spalacze, które mocno wchodzą na głowę.

Co można mi polecić? Czy dobry spalacz pomoże mi w mojej walce czy najpierw walczyć z głową i jedzeniem?

Będę wdzięczny za pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

PanCobo, mam tyle samo lat co ty i mniej więcej miałem takie same proporcje jeszcze 3 miesiące temu.

Z czystym sumieniem mogę polecić Ci suplement diety Ground Zero z Fenix - hamuje przyjmowanie węglowodanów skrobiowych oraz zmniejsza indeks glikemiczny dzięki czemu nie będziesz nabierać na masie, tylko będziesz chudnąć.

Przy takiej intensywności jak ćwiczysz czyli 20/25km dziennie na rowerze to świetnie się sprawdzi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spalacz jak najbardziej warto włączyć, ponieważ to nie tylko realne działanie, ale również spora dawka motywacji do prawidłowego odżywiania i ruchu.

Kolega wyżej zaproponował bardzo dobry środek, właściwie to najlepszy obecnie spalacz tkanki tłuszczowej który działa w tym kierunku, a nie na układ nerwowy i nadmierne pobudzenie. Posiada aż 700 mg tego co działa na każdą kapsułkę więc ciężko być nie zadowolonym. Sam miałem okazję testować przez 3 tygodnie i środek na prawdę rewelacyjny. Mimo aktualnego roztrenowania i nie trzymania ścisłej diety to sylwetka bardzo dużo do przodu, a obwód wokół bioder znacząco niższy. 

Co do tzw. wchodzenia na głowę to ja nic takiego nie miałem okazji zaobserwować, ale jadłem już kilka mocniejszych środków. Moim zdaniem Redline to straszna lipa jeśli chodzi o spalanie, ale pobudza mocno, więc skoro go stosowałeś to nie będziesz zapewne czuł się źle po Ground Zero. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Damien

Skoro udało Ci się przestawić tryb życia na bardziej sprzyjający odchudzaniu to połowa sukcesu za tobą.

Odpowiadając na pytanie odnośnie spalaczy to moim zdaniem bardzo dobrze w twoim przypadku sprawdzi się Inferno Apocalypse, to jeden z bardziej przemyślanych spalaczy na rynku i Jego skład jest bardzo fajnie zbilansowany. Pobudzenie jest wystarczające aby zyskać chęci do ćwiczeń, a nie utrudnia to funkcjonowania w codziennym życiu. A składników typowo spalających ma sporo, moja znajoma stosowała to kilka miesięcy temu i bardzo chwaliła, teraz znowu zaczyna się ruszać więc zapewne właśnie do tego środka wróci. 

Co do brzucha i ud to pamiętaj, że w tamtych obszarach tkanka tłuszczowa zawsze schodzi najwolniej i jako ostatnia. Niestety taka już genetyka. Jeśli bardzo zależy Ci na tych obszarach to możesz dorzucić do tego Alphaburn z EvoLab. Ma super opinie i skład lepszy niż cokolwiek innego z tej grupy. Jednak w pierwszej kolejności zadbaj o spalacz bazowy taki jak Inferno Apocalypse, a Alphaburn możesz zastosować jako dodatek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie zależy to w dużej mierze od płci. Jeśli szukasz czegoś dla Siebie to najlepszym wyjściem jest suplement który reguluje poziom estrogenów. U mężczyzn nie tylko usuwa to zbędną wodę, ale również mocno utwardza sylwetkę i definicja wygląda dużo lepiej. Najlepszym wyborem będzie Erase Fast, klon AD-3 PCT który zbierał świetne opinie, jednak teraz zmieniono skład i całkowicie pogorszyło to ten produkt. Natomiast jeśli ma to być preparat dla kobiety to Diuretic Complex z firmy amix. Zdecydowanie najlepszy ziołowy diuretyk na rynku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witajcie :) 

interesuje mnie coś skutecznego na najtrudniejszy tłuszcz na brzuchu i boczkach od pępka w dół - za rozsądne pieniądze najlepiej nie więcej niż 200 zł. dietę trzymam jako tako, robię sobie w weekend 1,5 dnia obżarstwa tzn jem sporo lodów w tygodniu rygor. 
Nie jestem cierpliwy a specyfika pracy nie pozwala na regularny trening + wykończa psychicznie + wiele nadgodzin więc jeżdżę chociaż rowerem do i z pracy - godzina dziennie + co kilka dni brzuszki i hantla. Generalnie progres mam ale chce coś co pozwoli mi pozbyć się tego tego najuciążliwszego tłuszczu

znalazłem coś takiego:
* Liporedux

* Evolab Alphaburn

z żadnego nie korzystałem, czytałem że dobre opinie ale nie mam tyle kasy aby oba wziąć. 
który lepszy? 

nie wiem czy to ważne ale często mam wydęty brzuch nawet jak zjem nie wiele, dzisiaj zjadłem np: uszka z mięsem (takie do barszczu) + wołowinę z piekarnika pomidory, 3 suszone kabanosy, efekt - wywaliło brzucho, po całym dniu - od śniadania - bez jedzenia (specjalnie oszczędzam jelita)

gdy mi nie wywala bębna sylwetka całkiem fajna jednak widoczny jeszcze nadmiar uciązliwego tłuszczu, choc jak podskakuję wcale tłuszcz się nie trzęsie, jak siedzę mam jeszcze fałdki tłuszczowe

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sawik, na pierwszy rzut oka oba produkty są podobne, jednak tak naprawdę mają całkowicie odmienną charakterystykę działania. Liporedux przenika barierę skóry i jego składniki wnikają bezpośrednio do adipocytów tkanki tłuszczowej białej jak i brunatnej miejscowo. Natomiast Evolab Alphaburn oddziałuje wyłącznie na tkankę tłuszczową białą, nie miejscowo, lecz wszędzie gdzie ona jest zgromadzona, gdyż blokowane są receptory alfa co skutkuje lipolizą uporczywego tłuszczu.

Który będzie dla nas lepszy, Alphaburn czy Liporedux to ciężko jednoznacznie rozstrzygnąć. Przy nieco większym poziomie tkanki tłuszczowej Alphaburn wydaje się mięć większy potencjał, przy nieco niższym poziomie otłuszczenia lub kiedy doszliśmy do etapu odchudzania, że faktycznie został tłuszcz w newralgicznych rejonach i psuje definicję sylwetki, wtedy SAN Liporedux może mieć lepsze zastosowanie.

Wspomniałeś o wydętym brzuchu. Może to mieć związek ze złogami jakie zalegają w Twoich jelitach lub z nieodpowiednią florą bakteryjną jelit, która nie radzi sobie z odpowiednim trawieniem pożywienia. Gdyby do tego dochodziły wzdęcia czy odbijałoby Ci się tłustym jedzeniem, to być może Twoja wątroba i woreczek żółciowy nie wytwarza odpowiedniej ilości żółci, która trawi tłuszcze.

W powyższych kwestiach jednak spalacze tłuszczu nie pomagają. Warto byłoby pomyśleć wtedy o dobrym kompleksie enzymów trawiennych i/lub probiotykach i/lub produkcie wspierającym regenerację układu żółciowego, w zależności od przyczyny.

Jeśli natomiast wydyma Ci brzuch po produktach węglowodanowych przede wszystkim, to winą jest słaba wrażliwość komórek na działanie insuliny, przez co węglowodany nie są w stanie gromadzić się w postaci glikogenu w mięśniach szkieletowych i wątrobie, a po opuszczeniu jelit przez barierę jelita-krew, glukoza gromadzona jest w komórkach tłuszczowych i następuje lipogeneza. Jednak jedzenie które wymieniłeś to raczej białko i tłuszcze.

Ogólnie moim zdaniem diety niskowęglowodanowe są najskuteczniejszymi metodami odchudzania. Eksperci od chudnięcia już prawie pięćdziesiąt lat toczą spór o relatywną zasługę niskotłuszczowych i nisko węglowodanowych diet w utracie wagi. Roczne badania prowadzo­ne przez Lydię Bazzano ze Szkoły Zdrowia Publicznego i Medycyny Tropikalnej przy Uniwersytecie Tulane w Luizjanie doprowadziły do powstania wniosków na temat wyższości diety niskowęglowodanowej nad dietą niskotłuszczową. Grupa badanych pozostawała na diecie niskowęglowodanowej, a ich dzienna dawka spożycia węglowodanów wynosiła mniej niż 40 g. Grupa nisko tłuszczowców zjadała w tym samym czasie o 30% mniej dzien­nego zapotrzebowania na kalorie. Po dwunastu miesiącach badani z pierwszej grupy stracili około 3 kg więcej od badanych z grupy drugiej. Grupa z dietą nisko węglowodanową wyka­zała również większe zmiany w czynnikach powodujących wystąpienie chorób serca (tj. lipo-proteinę wysokiej gęstości [HDL], stosunek całkowitego stężenia HDL cholesterolu i trójglicerydów). Osoby poddane testom były zróżnicowane pod względem ras i grup etnicznych. Większość badań nie wskazuje na różnice w utracie wagi w ciągu dwunastu miesięcy w zależności od stosowania diety niskowęglowodanowej lub niskotłuszczowej.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    • 16 Posts
    • 34172 Views
    • 5 Posts
    • 1968 Views
    • 2 Posts
    • 1227 Views
    • 1 Posts
    • 2587 Views

×
×
  • Create New...