Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/21/2019 in all areas

  1. 3 points
    Ruda 1982 - w przypadku jaki opisałaś to dobry zestaw, chociaż bardziej chwaloną alternatywą (skuteczniejszą) dla Satietrim jest bloker apetytu o nazwie Genius Diet Pills. Co do Alkoholu, to w dniu "spożycia" można stosować te konkretne produkty, nie zawierają one stymulantów, nie wpływają więc na ciśnienie tętnicze, a to z tego względem odradza się stosowania spalaczy zawierających stymulanty w okolicy, kiedy planujemy pić alkohol. Jzs - wystarczy 15-20 minut przed śniadaniem, chodzi o to by poranna dawka spalacza tłuszczu, a raczej składniki w nim zawarte zaczęły działać, jedzenie spowalnia wchłanianie, a w przypadku niektórych spalaczy (akurat nie tyczy się to Pure Clinical Burna) może osłabiać jego działanie redukujące tkankę tłuszczową (tyczy się to np. spalaczy z johimbiną). Aga-kolata - Jeśli mamy problemy z tarczycą to Cannibal Claw nie jest dobrym pomysłem, gdyż może wchodzić w interakcje np. z tyroksyną, a jeśli mamy usunięta tarczycę, to raczej z nią problemów być nie może (?). Natomiast Lean Xtreme oraz Corti-Lean nie posiadają żadnych prekursorów hormonów tarczycy, przyspieszają metabolizm poprzez inne szlaki metaboliczne aniżeli stymulowanie pracy tarczycy). Burn24 + Alphaburn lub Lean Xtreme + Alphaburn to bardzo sensowne połączenia, które będzie skuteczniejsze to zależy w tym wypadku od tego czy mamy dobrą/złą wrażliwość komórek na działanie insuliny, czy spożywamy dużo czy umiarkowanie/mało węglowodanów oraz indywidualnej wrażliwości organizmu na poszczególne składniki aktywne. W skrócie idealnym (efektywność/pewność działania) połączeniem byłoby Burn24 + Lean Xtreme + Alphaburn, ale to pod warunkiem, że budżet nas nie ogranicza, bo topowe produkty w swoich kategoriach tanie nie są. Bm369 - Alphaburn można stosować z kofeiną, która notabene wykazuje efekt synergii względem składników w nim zawartych (dlatego tak często łączony jest ze spalaczami termogenicznymi). Alphaburn nie ma w ogóle kofeiny.
  2. 3 points
    Cannibal nie zawiera nic pobudzającego działa wyłącznie poprzez stymulację tarczycy, testowałem na sobie przez 6 tygodni i trzecią kapsułkę brałem nawet o 22 i nic niepokojącego się nie zdarzyło ale jak podkreślam środek ten nie zawiera żadnych stymulantów , nie obciąża układu nerwowego ,a podkręca metabolizm spoczynkowy
  3. 3 points
    Satietrim stosuj 3x1 kap. z głównymi posiłkami, zawarte w ekstrakcie szafranu safranale są rozpuszczalne w tłuszczach, produkt nie działa doraźnie, więc nie stosuje się go prewencyjnie przed posiłkami jak niektóre supresanty apetytu. Claw tak jak kolega wspomniał, 2-3 kap., rano, po południu lub przed trenigniem i przed snem. Jeśli ważysz mniej niż 70kg, to 2 kap. dziennie wystarczą, odpuśiłbym w tym wypadku albo porcję po południową, albo poranną. Są dwie teorie jeśli chodzi o boostery metabolizmu. By je stosować rano i 4h później, by naturalnie podbijać metabolizm ,wtedy gdy jest on najszybszy, lub stosować wtedy, gdy metabolizm naturalnie spowalnia, po południu i wieczorem. Która opcja lepsza? Nie wiem.
  4. 3 points
    Mass Attack Black to odżywka mająca - przynajmniej według obietnic producenta - zwiększać masę mięśniową. Jest ona bardzo popularna, o tym skąd wzięła się jej popularność oraz czy faktycznie "działa" wyjaśnię w niniejszym artykule dokonując szczegółowej analizy produktu. Spis treści: Mass Attack - co to jest? Czy Mass Atack to najlepsza odżywka do budowy masy mięśniowej? Skład - analiza Białko w odżywce A co z węglowodanami? Dodatek witamin, to dobry pomysł? Tauryna, kolagen - są w dużych ilościach, to chyba dobrze? Działanie Mass Attack Black Bezpieczeństwo stosowania - skutki uboczne Cena i opłacalność odżywki Mass Attak Black Rzekome pozytywne opinie Kłamstewka i manipulacje 120% wzrost siły mięśni w porównaniu do innych produktów Stosowany przez zawodowców i polecany przez najlepszych z nich (Jarosław Olech i Przemysła Saleta) Powoływanie się na skuteczność kreatyny jako wyznacznik działania Mass Attack Podsumowanie Mass Attack - co to jest? Jest to odżywka węglowodanowo-białkowa wzbogacona o kreatynę, aminokwasy oraz witaminy. Odżywki tego typu popularne są określane mianem gainer. Mają one na celu dostarczać spore ilości kalorii i wspierać budowę masy mięśniowej. Kreatyna ma za zadanie promować wzrost siły, natomiast witaminy jako mikroelementy są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. To tyle jeśli chodzi o teorię, ale jak wiadomo diabeł tkwi w szczegółach. Mięśnie zbudowane są z białek (protein), organizm tylko z tego makroskładnika może tworzyć nowe struktury mięśniowe. Jest to więc najważniejszy składnik każdego gainera i powinien być oparty wyłącznie o białko pełnowartościowe - niestety w przypadku Mass Attack tak nie jest (o czym nieco później). Drugim podstawowym makroskładnikiem każdego gainera (lub jednego z jego rodzajów - odżywki typu bulk, w którym proporcje białka do węglowodanów wynoszą 1:1 jak w przypadku analizowanej odżywki) są węglowodany. Węglowodany stanowią źródło energii, potrzebnej by organizm mógł "przetworzyć" białko w mięśnie. Jednak to od jakości węglowodanów zależy czy energia ta będzie dostarczana organizmowi stopniowo i liniowo, czy też niemal całość węglowodanów będzie stanowił cukier, którego efektem będzie jedynie otłuszczenie organizmu. Dobra odżywka na masę powinna być oparta o węglowodany złożone o niskim indeksie glikemicznym - niestety w przypadku Mass Attack również tak nie jest (o czym w punkcie poniżej). Dodatki funkcyjne. Odżywki na masę często zawierają dodatek różnych składników funkcyjnych typu kreatyna, witaminy, aminokwasy itp. Od ich jakości oraz ilości, a także form, zależy czy mają one realne działanie, czy tylko mają za zadanie upiększyć pod względem marketingowym dany produkt. Podobnie jak w przypadku podstawowych składników, tak i w tym przypadku, dodatki funkcyjne w Mass Attack nie spełniają kryteriów jakościowych, co zostanie uzasadnione w analizie składu. Czy Mass Atack to najlepsza odżywka do budowy masy mięśniowej? Zdecydowanie NIE. Można powiedzieć z całym przekonaniem, że jest to nawet kiepska odżywka do budowy masy, a biorąc pod uwagę stosunek cena/skład/jakość wypada bardzo źle. By nie pozostać gołosłowny, warto przede wszystkim dokonać analizy składu produktu i odnieść się do suchych faktów, a nie szumnych marketingowych sloganów, którymi posługuje się producent. Skład - analiza Według producenta w 100 g produktu znajduje się: 43g węglowodanów, w tym 18g cukru(!) 1,5g tłuszczu 50g białka 0,2g soli W sumie na 100g proszku jest 94,7g składników. Poniżej tych składników wymieniona jest natomiast m.in. kreatyna w ilości 10g, ponad 5g aminokwasów, 4g tauryny, 5g kolagenu. Czyli co, w 100g proszku znajduje się cudownym sposobem około 120g składników? Nie. Otóż producent zastosował zabieg, w którym nie wyszczególnił ile znajduje się pełnowartościowego białka (białka serwatkowe), a podając zawartość białka uwzględnił tanie wypełniacze jakim jest chociażby tauryna czy niepełnowartościowe białka jakim jest kolagen. Co więcej, do puli białek wliczono także specyficzny aminokwas jakim jest kreatyna oraz oczywiście bcaa. Białko w odżywce Ile tak na prawdę mamy więc pełnowartościowego białka w produkcie, skoro to nie jest 50g jakby mogło się wydawać osobom nie obeznanym w temacie? Jest go około 30g czyli niemal o połowę mniej. Z niewiadomych przyczyn (zarówno w celu sztucznego zawyżenia wartości białka) producent "wzbogacił" produkt m.in. o uczulający gluten, jest to niepełnowartościowe białko, podobnie jak kolagen czy tauryna stanowi tani wypełniacz. A co z węglowodanami? Węglowodany użyte w Mass Attack są bardzo kiepskiej jakości, jest to najpopularniejsza (i jeden z najtańszych surowców) maltodekstryna, mająca indeks glikemiczny większy od cukru spożywczego (sacharozy) oraz tapioka (skrobia) w niedookreślonej ilości. Dodatek witamin, to dobry pomysł? Biorąc pod uwagę, że producent zastosował witaminy w znikomych dawkach i to najtańsze, nie ma generalnie to wpływu na efekty ani działanie produktu. To samo tyczy się kwasu hialuronowego i fitosteroli w śladowych ilościach. Są one tylko po to, by skład nie wyglądał na ubogi, a tanim kosztem można poprawić od strony marketingowej produkt. Tauryna, kolagen - są w dużych ilościach, to chyba dobrze? Lepiej byłoby, gdyby w ich miejsce dać faktycznie wartościowe składniki. Tauryna jest aminokwasem nieesencjonalnym, tanim wypełniaczem, po który sięga się, jeśli chcemy zastąpić droższy surowiec tańszym zamiennikiem. Kolagen natomiast jest niepełnowartościowym białkiem, które tylko w teorii może wspierać aparat ruchu. Taurynę i kolagen stosuje się w odżywkach typu gainer tylko w jednym celu, mają one stanowić tani zamiennik pełnowartościowych składników, by jednocześnie na papierze (w zawartości białka) wyglądało to ładnie. Działanie Mass Attack Black Jakiego działania produktu można się spodziewać? Biorąc pod uwagę, że w opakowaniu jest zaledwie 1500g proszku z czego maksymalnie ~30% stanowi pełnowartościowe białko to w idealnych laboratoryjnych warunkach byłaby możliwość by zbudować na tej odżywce maksymalnie 470g mięśni (niecałe pół kilograma). Czy to satysfakcjonujący rezultat? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. "Kolega stosował i zrobił 2kg masy". Może i zrobił, ale na pewno nie mięśniowej, gdyż żaden organizm nie jest w stanie budować mięśni z węglowodanów czy tłuszczy. Pomijam fakt, że masy mięśniowej można zrobić znacznie więcej, ale na pewno nie dzięki tej odżywce, a odpowiedniemu odżywianiu, ew. wspomaganemu dobrymi odżywkami białkowymi czy węglowodanowo-białkowymi opartymi o lepszej jakości surowiec. Bezpieczeństwo stosowania - skutki uboczne Tak na prawdę najpopularniejszym skutkiem ubocznym Mass Attack jest otłuszczenie organizmu. Bardzo dużą zawartości cukru, sprawia, że odżywka ta nie jest po prostu dobra dla zdrowia, a w przypadku osób mających spowolniony metabolizm czy uwarunkowania genetyczne (np. typ budowy endomoficzny) spowoduje przyrost tkanki tłuszczowej, a nie mięśni. Niestety z niewiadomych względów producent Mass Attack "wzbogacił" produkt o masę chemii w postaci przeróżnych substancji słodzących, emulgatorów i sztucznych aromatów. Poważne skutki uboczne mogą natomiast pojawić się u alergików, w szczególności uczulonych na gluten, który producent dodał jako jeden ze składników, w celu podbicia tanim kosztem ogólnej puli białek w produkcie. Cena i opłacalność odżywki Mass Attak Black W chwili pisania tego artykułu odżywka kosztuje przeciętnie około 140zł za 1500g. Jest to cena delikatnie pisząc horrendalna. Głównym czynnikiem warunkującym cenę odżywki na masę jest rodzaj białka i jego stężenie w produkcie. W przypadku Mass Atack część białek jest niepełnowartościowych, a składniki zawyżające pulę protein w produkcie (kreatyna, gluten, tauryna, itd.) są znacznie tańsze od białek pełnowartościowych. Podobne pod względem składu produkty (najczęściej znacznie lepsze) kosztują około 35 zł za 1 kg. Ciężko więc mówić o jakiejkolwiek opłacalności tej odżywki. Kupując kilogram dobrej jakości białka serwatowego za ~65 zł i dodając do niego porcję zmielonych płatków owsianych za parę złotych oraz kreatynę w ilości 500g za 30 zł w cenie 100 zł otrzymujemy ilość makroskładników stanowiących lepszy odpowiednik Mass Attack w ilości 3 kg. Oszczędność jest więc trzykrotna przy znacznie lepsze jakości powyższego alternatywnego podejścia. Rzekome pozytywne opinie Niektóre firmy specjalizują się w produkcji "cud suplementów". Cud niestety tylko z nazwy i ich opowieści. Zapewne znacie te wszystkie reklamy "-30kg w tydzień, + 10kg masy w miesiąc" itp. Podobnie jest w tym wypadku. Producent ma duże doświadczenie w działaniach marketingowych (wcześniej objawiły się chociażby w przypadku produktu o nazwie Trizer, tej samej firmy), dzięki którym, nawet tak kiepskie produktu jak Mass Attack znajdują swoich (naiwnych - z przykrością stwierdzając) odbiorców. Pomagają w tym setki spreparowanych opinii i artykułów sponsorowanych. Kłamstewka i manipulacje 120% wzrost siły mięśni w porównaniu do innych produktów Jest to dość żałosny argument, gdyż nie podano w porównaniu do jakich to innych produktów jest to odniesienie. Może w stosunku do wody z cukrem? Slogan nie poparty żadnym konkretem. Stosowany przez zawodowców i polecany przez najlepszych z nich (Jarosław Olech i Przemysła Saleta) Problem polega na tym, pierwszy z nich ostatnie sukcesy odbył nim produkt pojawił się na rynku (nie wiadomo czy nadal jest czynnym zawodowcem), a drugi sportową karierę zakończył wiele lat temu. No ale oczywiście, sponsorować można nawet Arnolda i pewnie też powie, że produkt jest cacy. Powoływanie się na skuteczność kreatyny jako wyznacznik działania Mass Attack Kreatyna, to tani surowiec, a przy tym skuteczny. Puszka kreatyny starczająca na pełny cykl 8 tygodni, kosztuje około 30-40 zł. Jeśli produkt jest kiepski, najlepiej dodać do niego kreatynę i powołać się na szereg badań potwierdzających jej skuteczność i efektywność. Pytanie tylko czy płacimy za kreatynę czy "coś z kreatyną" w cenie 5-krotnie wyższej. Podsumowanie Fitlab Mass Attack Black to kolejny produkt obiecujący spektakularne efekty, nie mający jednak jakichkolwiek argumentów ku temu, poza marketingowym bełkotem, setkami spreparowanych opinii i masą artykułów sponsorowanych. Biorąc pod uwagę przedstawione w artykule argumenty i fakty, ocena produktu może być więc jedynie bardzo krytyczna.
  5. 2 points
    Na allegro ponad 160 opinii o alphaburn w tym 99% pozytywnych (no chyba, że allegro fałszuje opinie bo takie kretynizmy też ktoś nieraz wypisuje), tutaj podobnie ilość pozytywnych ocen wysoka, niech jakiś moderator pokasuje spam i pytania "działa czy nie'. Czytać ze zrozumieniem chyba każdy potrafi i wyciągać wnioski, bo takim pytaniem nie wiadomo czego w ogole oczekuje. Mismo - stosuj 3 kap. dziennie podzielone na dwie porcje, najlepiej 1-2 kap. rano i 1 kap. po południu lub odwrotnie, moim zdaniem lepsza opcja pierwsza.
  6. 2 points
    Ewidentnie sobie wkręciłaś :-) jeśli miałyby od spalacza pojawić się "stany lękowe" to w ciągu 60-120 minut od jego zastosowania, bo wtedy tak na prawdę on pobudza najmocniej, potem działanie pobudzające słabnie. Ale skoro po Pure Clinical Burn miałaś podobnie to znaczy, że masz małą tolerancję na stymulanty. W Ground Zero poza dwoma formami kofeiny nie ma innych składników stricte pobudzających. Weź drugą porcję spalacza nie później niż o 14-15 i będzie w porządku. Nieważne że trening masz wieczorem, osoby wrażliwe na działanie stymulantów nie powinny wieczorem stosować spalaczy termogenicznych bo potem mogą pojawić się problemy z zasypianiem.
  7. 2 points
    Dieta – jak ustalić zapotrzebowanie kaloryczne BMR Być może słyszałeś nieraz, że 70% sukcesu w budowaniu sylwetki to dieta. Wyobraź sobie teraz stół z czterema nogami. Czy uważasz, że jedna z nich odpowiada w 70% za to, że ten stół w ogóle stoi? Piszę o tym, ponieważ denerwują mnie twierdzenia, które są mylące, a przy okazji brzmią, jakby były mądre. Dieta, trening, regeneracja i suplementacja – to są cztery nogi stołu. Wszystkie są równie ważne, żadna nie jest ważniejsza od innej. Bez którejkolwiek z nich stół nie może stać. Skoro już pomarudziłem, możemy przejść do konkretnych informacji na temat odżywiania. ZAPOTRZEBOWANIE KALORYCZNE Do zbudowania jakiegokolwiek planu żywieniowego konieczna jest umiejętność wyliczania zapotrzebowania kalorycznego. Nie musimy być jednak w tych wyliczeniach pedantycznie dokładni, ponieważ kaloryczność diety stanowi jedynie punkt wyjścia do dalszych działań. Podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne (ang. basal metabolic rate, w skrócie BMR) to ilość kilokalorii, której potrzebuje nasz organizm, by utrzymać wszystkie funkcje życiowe (bez wliczania w to żadnej dodatkowej aktywności fizycznej). Podstawowe zapotrzebowanie kaloryczne można zobrazować w bardzo łatwy sposób. Wyobraź sobie, że ludzki organizm to wielka fabryka, która generuje koszty utrzymania. Walutą, w której opłaca się robotników tej fabryki (organy, mięśnie), są kalorie. Żeby praca fabryki przebiegała bezproblemowo, pracownikom trzeba zapewnić wynagrodzenie. Jednak w tej fabryce są też robotnicy rezerwowi (tkanka tłuszczowa), którzy nie generują żadnych kosztów. W internecie znajdziesz mnóstwo kalkulatorów, które pozwalają wyliczyć BMR. Zazwyczaj mają one jedną podstawową wadę: zakładają, że każdy z nas jest „statystycznym człowiekiem”. Wyobraźmy sobie taką sytuację: mamy dwie osoby – Darka i Marka. Obaj ważą po 100 kg, mają po 25 lat, a każdy z nich ma 190 cm wzrostu. Pierwszy lepszy kalkulator wyliczy ich zapotrzebowanie kaloryczne na dokładnie takim samym poziomie (tzn. około 2200 kcal). Przyjrzyjmy się jednak trochę dokładniej. 1. Darek ma tkankę tłuszczową na poziomie 25%. 2. Marek ma tkankę tłuszczową na poziomie 15%. Nie trzeba być fachowcem, by od razu się zorientować, że sylwetki obu panów będą różnić się diametralnie. Darek ma zdecydowanie więcej tkanki tłuszczowej niż Marek, a jak wspomniałem wcześniej: tkanka tłuszczowa nie generuje wydatku kalorycznego (koszt jej utrzymania jest praktycznie zerowy dla organizmu). Jakim więc cudem mogą oni mieć takie samo zapotrzebowanie kaloryczne? Poziom tkanki tłuszczowej jest istotnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, wyliczając zapotrzebowanie kaloryczne. Możesz też spojrzeć na tę sprawę w następujący sposób: Marek ma więcej tkanki mięśniowej niż Darek. Tkanka mięśniowa generuje koszt energetyczny, więc siłą rzeczy zapotrzebowanie Marka musi być większe niż zapotrzebowanie Darka. Im więcej masz tkanki mięśniowej, tym wyższe jest Twoje BMR. Zanim przejdę do tego, w jaki sposób wyliczyć BMR z uwzględnieniem poziomu tkanki tłuszczowej, muszę przybliżyć jeszcze jedno pojęcie. BEZTŁUSZCZOWA MASA CIAŁA Jak łatwo się domyślić, beztłuszczowa masa ciała (ang. lean body mass, w skrócie LBM) to masa ciała pomniejszona o ilość tkanki tłuszczowej. Bardzo łatwo wyliczyć ją przy użyciu następującego wzoru. LBM = waga × (1 − BF%), gdzie BF% to procentowy udział tkanki tłuszczowej. Na przykład Darek waży 100 kg i BF% w jego przypadku wynosi 25%, więc LBM = 100 × (1 – 25%) = 100 × (1 – 0,25) = 100 × 0,75 = 75 (kg). Zaś w przypadku Marka LBM wynosi 85 kg. PODSUMOWANIE 1. BMR oznacza liczbę kilokalorii, której potrzebuje nasz organizm do prawidłowego funkcjonowania, bez uwzględniania aktywności fzycznej. 2. Właściwe zapotrzebowanie energetyczne to BMR powiększone o energię potrzebną do aktywności fizycznej. 3. Wyliczenie zapotrzebowania kalorycznego stanowi podstawę budowania planu żywieniowego. 4. Żeby nabierać masy, należy zachować dodatni bilans kaloryczny (tzn. spożywać więcej kalorii, niż potrzebu je nasz organizm). 5. Żeby tracić masę, trzeba zachować ujemny bilans kaloryczny (tzn. spożywać mniej kalorii, niż potrzebuje nasz organizm). 6. Nie zaleca się zwiększania lub zmniejszania liczby kalorii na masie/redukcji o więcej niż około 20%.
  8. 2 points
    aga_kolata Spalacze tłuszczu działają niezależnie od aktywności fizycznej, co prawda nie są to tak szybkie efekty jak przy treningu ale są😎, oczywiście jest tez różnica gdzie tego tłuszczu mamy najwięcej zgromadzonego, newralgiczne punkty u kobiet to dokładnie te które wymieniłaś u siebie, tam gromadzi się tłuszcz w pierwszej kolejności i jako ostatni zostaje też pozyskiwany dla organizmu gdy ten wyczerpie już pokłady tłuszczu brunatnego. ważna kwestią jest też odpowiedni dobór środka jak i jego dawkowanie. Przy problemach z podjadaniem można tez zastosować blokery apetytu np: Satietrim czy Genius Diet Pils , które bardzo dobrze hamują łaknienie i zapobiegają tej ,,przypadłości", PZDR
  9. 2 points
    Główne składniki takie jak Rauwolfia Canescens czy Fukoksantyna, bezpośrednio wpływają na utlenianie tłuszczu białego, natomiast Fukoidan pozwala organizmowi na szybką zamianę opornego tłuszczu białego w łatwo dostępną energetycznie tkankę tłuszczową brązową. Żaden składnik nie oddziałuję na tkankę mięśniową. Na redukcji zawsze należy zwiększyć podaż białka aby dostarczać go mięśniom w większych ilościach i chronić przed katabolizmem.
  10. 2 points
    Tutaj jest świetny artykuł kolegi- poczytaj. Co do Yohimbiny - stosują ją zarówno mężczyźni jak i kobiety, najwyższa forma standaryzacji Alfa Yohimbina jest składnikiem Alphaburn , który z powodzeniem stosują kobiety.
  11. 2 points
    Stosowałam w połączeniu z Fenix Ground Zero - świetne efekty :). Fat topił się aż miło. Teraz stosuję razem z Olympus Labs Assassinate i efekt nieco mniejszy, ale myślę, że to raczej kwestia tego połączenia, bo sam produkt jest rewelacyjny. Ponownie wrócę do pierwszego zestawu, czyli Fenix Ground Zero + Alpha Burn
  12. 2 points
    Nie da się napisać - tak zaryzykuj, kwestia działania spalaczy jest bardzo indywidualna, Clinical rzeczywiście dosyć mocno pobudza, oprócz kofeiny ma AMP Citrate , które daje ,,kopa", osoby niedoświadczone w reakcji na stymulanty ( choć zalecane jest to dla każdego środka ) powinny przyjąć pierwsze kilka porcji wraz z posiłkiem aby sprawdzić czy nie są uczulone na któryś ze składników oraz ,, przetestować" jak mocno działa - czy też nie pobudza....przy zbyt nadmiernym pobudzeniu można też odsypać np pól kapsułki i tak przez dwa trzy dni ,,oswoić" organizm. Tak czy inaczej- szkól jest kilka. dotyczy to oczywiście też osób w pełni zdrowych nie mających żadnych problemów z układem krążenia, nerwowym czy hormonalnym. Decyzję musisz sam podjąć , ja od siebie mogę ewentualnie polecić Cannibal Inferno Apocalypse od Chaos and Pain, co prawda droższy ale porcja dzienna dwa razy po 3 kapsułki jest na tyle duża że jest spore pole manewru , a i sam od siebie nie pobudza tak mocno.
  13. 2 points
    Brałeś na czczo czy z jedzeniem pierwszą porcję? Dla sprawdzenia tolerancji powinno się pierwsze dwie -trzy porcje przyjąć z posiłkiem, jeżeli natomiast przyjąłeś z posiłkiem to być może jesteś uczulony na któryś ze składników lub bardzo wrażliwy na stymulanty, można wtedy spróbować odsypać pół kapsułki na kilka pierwszych porcji i zobaczyć jaki będzie efekt.
  14. 2 points
    WL 100x3/110x3/120x3/130x3/140x3/140x3/140x5 WL wąsko 110x8/110x8 Podciąganie na drążku cc-5/5x5/10x5/15x3 + rozpiętki na podłodze 12x12/12x12/16x12/16x12 Przyciąganie wyciągu do brzucha wąsko 54x10/54x10/59x10 + IYT 3x Rotatory zewnętrzne +szrugsy jednorącz 4x8+8pow
  15. 2 points
    Flexogenic to produkt reklamowany jako panaceum na wszelkie dolegliwości związane z aparatem kostno-stawowym. Czy jednak za pięknymi sloganami idzie faktyczna skuteczność produktu? Na to i inne pytania postaram się odpowiedzieć w niniejszym artykule, w którym zostanie zawarta analiza składu oraz przywołane niepodważalne fakty związane z tym suplementem. Spis treści Flexogenic - rewolucja na stawy? Składniki aktywne Flexogenica Flexogenic - opinie Flexogenic - skuteczność, czyli obietnice producenta vs badania Bezpieczeństwo stosowania Podsumowanie Flexogenic - rewolucja na stawy? By odpowiedzieć sobie na to pytanie, warto przeanalizować co takiego rewolucyjnego znajduje się w składzie produktu. Składniki aktywne Flexogenica Siarczan glukozaminy 1000 mg Siarczan chondroityny 500 mg Siarka MSM 250 mg Kwas hialuronowy 80mg Lecytyna słonecznikowa 100 mg Kolagen 10g Witaminy z grupy B i witamina C Rewolucję trudno dostrzec, jako że 95% produktów tego typu w formie proszku ma dokładnie te same składniki (!). Co więcej kosztują one zazwyczaj połowę taniej (!). Przykładem takiego produktu jest chociażby UNS Joint Fix, mający te same składniki, najczęściej w większych dawkach oraz dodatkowe działające przeciwzapalnie. Flexogenic - opinie Zapewne czytacie ten artykuł, gdyż wcześniej spotkaliście się z masą tendencyjnie pozytywnych opinii, co wzbudziło waszą podejrzliwość - słusznie! Praktycznie wszystkie rzekome pozytywne opinie o Fitlabs Flexogenic znajdują się na serwisach powiązanych bezpośrednio z producentem lub stanowią artykuły sponsorowane. Co więcej owe opinie tworzone są przez copywriterów (jak w przypadku pozostałych produktów tej "marki") i mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Negatywne opinie są moderowane/kasowane, a jako, że produkt reklamowany jest jedynie na stronach powiązanych z producentem, nie ma miejsc, gdzie toczyłaby się niezależna dyskusja na temat tego produktu. Flexogenic - skuteczność, czyli obietnice producenta vs badania Glukozamina i chondroityna według niezależnych badań (u ludzi, nie na myszach na jakie powołuje się producent) NIE są skutecznymi środkami na problemy ze stawami czy zwyrodnieniami aparatur ruchu. Ich skuteczność jest porównywalna z placebo (!) źródło: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2941572/ MSM - to siarka organiczna, która według badań faktycznie zmniejsza bóle stawowe. Jednak dawka kliniczna (stosowana w badaniach, które potwierdziły jej skuteczność) wynosiła 1200 mg dziennie, jby dostarczyć taką ilość MSM z Flexogenic'a należałoby spożywać dziennie 96g proszku, czyli opakowanie starczyłoby na 4 dni (!). źródło: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4502733/ Lecytyna słonecznikowa - nie ma absolutnie żadnego wpływu na aparat ruchu, jeśli ktoś jednak twierdziłby, iż ma za zadanie "naoliwiać" stawy, sugeruję spożywanie 10 ziaren slonecznika dziennie, efekt taki sam, czyli żaden, a przynajmniej koszt niemal zerowy. Kolagen - to niezwykle popularny składnik produktów "na stawy", jego popularność bierze się (podobnie jak w przypadku L-karnityny) z faktu, iż jest to naturalnie występujący w organizmie składnik (w tym wypadku białko). Zapomina się jednak o jednym dość istotnym fakcie. Kolagen, jak każde inne białko, jest trawiony przez układ trawienny człowieka i rozbijany do peptydów/aminokwasów. Nie dostaje się więc w niezmienionej formie w obrąb aparatu stawowego. Suplementacja kolagenem może jedynie przyczynić się do jego większej syntezy w organizmie, jednak nie ma jednoznacznych badań na ten temat. Natomiast w badaniu klinicznym z randomizacją przeprowadzoną metodą podwójnie ślepej próby (czyli najbardziej wiarygodnym rodzaju badań) potwierdzono skuteczność niezdenaturowanego kolagenu typu II (UC-II) u osób z chorobą zwyrodnieniową stawów. Jednak tego typu kolagenu w produkcie Flexogenic nie ma. źródło: Barnett M.L., Kremer J.M., St Clair E.W., Clegg D.O., Furst D., Weisman M., Fletcher M.J., Chasan-Taber S., Finger E., Morales A., Le C.H., Trentham D. Treatment of rheumatoid arthritis with oral type II collagen. Results of a multicenter, double-blind, placebo-controlled trial. Witaminy - witaminy są... wszędzie i w praktycznie co drugim produkcie, przy tym w większych dawkach i bywają w lepszych formach. Flexogenic nie jest produktem witaminowo-mineralnym, by sięgać po niego w celu uzupełnienia tych mikroelementów. Podsumowując, Flexogenic zawiera trzy rodzaje składników, te które nie działają, te które działają, ale są w zbyt małej dawce, oraz takie, które nie mają nic wspólnego z aparatem ruchu. Bezpieczeństwo stosowania Produkt zawiera potencjalnie szkodliwy barwnik E102, mogący mieć niekorzystny wpływ na aktywność i skupienie u dzieci oraz sztuczne substancje słodzące takie jak acesulfam K, cyklaminian sodu i sacharynian sodu. Podsumowanie Skuteczność Flexogenic jest bliska placebo, tak wynika wprost z przedstawionej analizy popartej badaniami. Stwierdzenie jakoby miała to być rewolucja w problemach ze stawami wydaje się być zabawna. Jakie więc skuteczny produkt na stawy? Artykuł ten nie ma na celu promowanie innych suplementów, poniżej zostaną podane składniki, które mają potwierdzoną badaniami skuteczność w przedmiotowym zakresie i suplementacja nimi przynosi oczekiwane rezultaty jakich próżno szukać w przypadku produktu Fitlabs. Ekstrakt Cissus Quadrengularis Ekstrakt Boswellia Serrata Ekstrakt Curcumin (95% kurkuminoidów lub C3 Complex) Ekstrakt Andrographis Paniculata Peptyd PBC-157 NEM® Koleagen natywny (typu II) Produktami zawierającymi większość z ww. składników są chociażby: Brawn Joint Complete czy Hydrapharm Unbreakable.
  16. 1 point
    Dzisiaj przygotowawczy trening pod ciężkie wyciskanie w niedziele. WL(chwyt 55cm) 4x5pow(100kg) + Powell raise 4x10pow Pompki na poręczach 4x8pow + wznosy w bok 4x10pow(12) Wyciskanie sztangi siedząc bez oparcia do czubka głowy 30x10p/40x10p/50x10p/60x8p
  17. 1 point
    SLIMBERRY TO LIPA , NIE DZAŁA PO MIESIĄCU STOSOWANIA ŻADNYCH EFEKTÓW , ALE ZATO SPRYTNY PSEUDO KONSULTANT BARDZO NAMAWIA NA DALSZE STOSOWANIE EFEKTY BEDA NA PEWNO BO ON MA DOŚWIADCZENIE PO DŁUGIEJ SPRZEDAŻY EFEKT TAKI ŻE MIJA TERMIN NA REKLAMACJĘ I ZWROT KASY . WIĘC WSZYSCY PSEUDO KONSULTANCI KŁAMIĄ I OSZUKUJĄ ZA JAKIEŚ MARNE PROWIZJE TAK ABY TYLKO NIE ZWRÓCIĆ KASY . PODAJE NIEKTÓRE NAZWISKA KŁAMCÓW , MICHAŁ PONIATOWSKI . DODATKOWO PODAM ŻE WPISAŁEM KOMENTARZ 3 RAZY I ANI JEDNEGO NA STRONIE
  18. 1 point
    Alphaburn sam w sobie raczej nie pobudza, natomiast w połączeniu z kofeiną (np. zawartą w Ground Zero), aktywuje się jego działanie pobudzające, jest ono jednak subtelne, chociaż u osób wrażliwych może powodować problemy z uzyskaniem głębokiego snu, także w takim wypadku lepiej podzielić dawkowanie Alphaburna na dwie porcje, rano i po południu.
  19. 1 point
    Pierwszy trening(lekki) po wakacjach Push Press 30x5p/35x5p/40x5p/45x5p/50x5p/55x5p/60x5p Podciąganie na drążku podchwytem 4x5pow WL (chwyt 55cm) 80x8p/90x8p/100x8p + Przyciąganie wyciągu do brzucha wąsko 3x10pow Uginanie hantli 3x8pow + pompki na poręczach 3x10pow Powell raise 4x10pow
  20. 1 point
    Zerknij sobie na boostery metabolizmu np: Cannibal Claw od Chaos and Pain, Lean Xtreme - Driven sports czy Corti Lean od Brown podkręcają metabolizm spoczynkowy i pomagają zrzucić nadbagaż jak i tez maja wpływ na poprawię samopoczucia nie zawierają stymulantów i są bezpieczne o ile nie masz żadnych problemów z tarczycą czy układem hormonalnym.
  21. 1 point
    Asko92 Zestaw jak najbardziej trafiony, Alphaburn działa właśnie w kierunku spalania tłuszczu białego , który u kobiet gromadzi się właśnie na udach i boczkach, natomiast Diuretic pomoże pozbyć się wody podskórnej. Stosować można następująco przy braku jakichkolwiek dolegliwość ze strony układu krwionośnego czy nerwowego. Alphaburn : przed śniadaniem 1 kap, przed treningiem/ obiadem 1 kap, po południu / przed kolacja 1 kap. Pierwszą porcje przyjmij z posiłkiem żeby sprawdzić tolerancję , jeżeli wszystko będzie oki to prze 3 dni stosuj porcje przed śniadaniem i obiadem /treningiem a ta trzecią możesz dorzucić na czwarty dzień. Diuretic : 3 kap do śniadania oraz 3 kap do kolacji
  22. 1 point
    PCB jest rzeczywiście dobry jeżeli chodzi o efekt ogólny spalania i stosunkowo niedrogi , piszesz jednak że został tłuszczyk tylko tam gdzie występuje ,,oporna" tkanka tłuszczowa inaczej zwana białą tutaj sam PCB może być mało, polecałbym ciut droższy ale specjalistyczny w tym kierunku Alphaburn, można tez do Clinical dorzucic Yohimbine HCL np z Haya Labs (sam tak stosowałem) i myślę na koniec redukcji powinien być efekt zadowalający.
  23. 1 point
    Dzięki General ja właśnie wróciłem z urlopu i pociągnę jeszcze miesiąc redukcję, potem małe 'masowanie' i na pewno dorzucę massacr3 Myślałem też o mk-677, który nie jest sarmem i wpływa na większy wyrzut IGF-1, GH, tylko podobno też jest mega apetyt i wrażliwość insulinowa dostaje, mam jeszcze miesiąc, więc pomyślę i nad tym
  24. 1 point
    Stosowałam Fenix Ground Zero w połączeniu z Alpha Burn - dla mnie petarda, tłuszcz rewelacyjnie się spalał i wreszcie dieta i trening zaczęły przynosić wymierne efekty. Brałam po jednej kapsułce przed treningiem i dla mnie było to wystarczające. Na pewno wrócę do tego zestawu.
  25. 1 point
    Dzisiaj leciutki trening przed wyjazdem na wakacje. Podrzut ze zwisu 20x15p/25x15p/30x15p Wiosłowanie półsztangą jednorącz 20x15p/25x15p/30x15p/35x15p Pompki na poręczach 15p/15p/15p/13p Rotatory zewnętrzne 5x15p/6,5x15p/8x15p + szrugsy jednorącz 3x15pow
  26. 1 point
    Fakt ja stracilam 600 zl.3 flakony po 60 kaps Slim berry. Zero rezultatu wyslali mi tez 1 flakon Fitomesan ..na nic to.. teraz dzwonie do agencji pani Martyna Urbanska nie oddzwania mi gdzie mam to zglosic ..czuje sie oszukana..wsciekla jak nic ..tak dac sie oszukac..
  27. 1 point
    Przysiady przednie rampa 5pow do 100kg Martwy na prostych nogach 3x10pow Podciąganie na drążku nachwytem 4x5pow Uginanie hantli 3x10-8pow(16/19)+ wznosy hantli w bok 3x10pow(10)
  28. 1 point
    Wydaje mi się, że jestem dosyć wrażliwy na takie substancje. Ważne 74kg I myślałem, że nie zrobi to na mnie większego wrażenia, ale trzeba przyznać, ten spalacz ma kopa jak mało który. Muszę coś pokombinować, bo nawet z posiłkiem jest drogą przez mękę, ciężko funkcjonować normalnie. Dam znać jak działa połówka za kilka dni 😄
  29. 1 point
    Witam , pełny miesiąc minął i koniec suplementacji, nie będę wstawiał kolejnych zdjęć ale też efekt waskularyzacji utrzymuje się bez zmian a ,,pompa" się utrwaliła - co prawda po kilku godzinach po przyjęciu jak i treningu jest trochę mniejsza ale efekt widoczny cały czas , na wadze dziś rano miałem 2,45 plus , co do tkanki tłuszczowej - nie odłożyło się zupełnie nic😎 , może to zasługa wydłużonego treningu - realnie o 50 % (30 minut) a może zasługa Laxo - nie wiem. Fakt iż podaż białka , tłuszczy i węgli był wzrósł dosyć znacząco a nic się nie odłożyło jest dla mnie wystarczający. Ciekawa rzecz - rękawiczki L są już za małe dla mnie i zacząłem używać Xl🤣, w bicepsie przybyło 0,7 cm , udo 0,3 cm, widać też niewielki przyrost na piersiach -reszty nie mierzyłem, z pewnością jestem bardziej ubity i mięśnie są mocno uwidocznione, cała sylwetka mocno na plus , siła - sporo, jedyny minus jaki był to już opisywałem - głód. petesampras - dla Ciebie info - zamówiłem już na sierpień kolejny zestaw ale tym razem z Satietrim i osobno 5-htp z haya, nie wychodzi dużo drożej niż Genius a wystarczy na sporo dłużej , wahałem się czy może sam Satietrim lecz doszedłem do wniosku iż nie będę eksperymentował - przypomniałem sobie jak czaiłem się koło lodówki😫
  30. 1 point
    Wszystko zależy od tego czy odczuwasz nadal efekty działania , jeżeli tak to śmiało możesz kontynuować , jeżeli natomiast są już osłabione to możesz zmienić na inne oparte o odmienne składniki bądź zrobić 14-21 dni przerwy aby Twój organizm ponownie się uwrażliwił na składniki zawarte w zestawie który już stosujesz przy czym Alphaburn jak i Erase Fast po miesiącu nie powinny jeszcze słabiej działać wręcz przeciwnie Alphaburn wraz z Fukoksatyną powinien jeszcze lepiej
  31. 1 point
    WL biakromiczne (dzisiaj chwytem 55cm) 80x3/90x3/100x3/110x3/120x3/130x3/140x3/150x3/155x3(ostanie pow z pomocą) Podciąganie na drążku cc-6/5x5/5x5/10x4 Pompki na poręczach cc-8/10x8/15x8/15x8 Przyciąganie wyciągu do brzucha wąsko 4x10pow (54) Face pull 4x10pow (14/21) Rotatory zewnętrzne+szrugsy jednorącz 4x8pow
  32. 1 point
    Slimetrol Forte to następca niesławnych tabletek na odchudzanie o nazwie Slimetrol. Jest to środek, który rzekomo ma mieć cudowne właściwości odchudzające, a producent gwarantuje błyskawiczne efekty. O tym dlaczego jest to jedna wielka ściema, w poniższym artykule. Spis treści: Opinie o Slimetrol Forte Slimterol Forte - skład Gdzie kupić tabletki Slimetrol Forte? Działanie spalacza Slimetrol Forte Cena Slimetrolu Podsumowanie Opinie o Slimetrol Forte Jak już zapewne się domyślacie, wszystkie pozytywne opinie o Slimetrol Forte są spreparowane na potrzeby zwiększenia sprzedaży i uwiarygodnienia rzekomego działania Slimetrolu. Oczywiście pozytywne opinie o Slimetrol Forte można znaleźć jedynie na stronach/blogach powiązanych z producentem, gdzie reklamowane są również inne "cud tabletki na odchudzanie", negatywnych opinii tam nie uświadczycie, gdyż nie ma możliwości takowych dodać (łatwo to sprawdzić, spróbujcie sami, czy się pojawią). Czy w ogóle Slimetrol Forte ma prawo działać, jeśli nawet nie tak jak opisuje to producent, to chociaż w małym stopniu? By odpowiedzieć na to pytanie najlepiej przeanalizować skład. Slimterol Forte - skład W Slimetrolu Forte znajduje się tylko jeden składnik, jest to Sinetrol, czyli ekstrakt pozyskiwany z cytrusów i guarany. Skuteczna dawka kofeiny nasilające termogenezę to co najmniej 200 mg na porcję, czyli 11-krotnie większa niż zastosowana w Slimetrol Forte. By dostarczyć skuteczną dawkę kofeiny, należałoby spożyć na raz niemal całe opakowanie produktu (!). Zawarte w produkcie polifenole, nie mają żadnych właściwości spalających tkankę tłuszczową, mają jedynie działanie antyoksydacyjne. Związek zawarty w produkcie, nie jest standaryzowany na zawartość synefryny, która jest skłądnikiem termogenicznym i faktrycznie odpowiada za spalanie tkanki tłuszczowej. Efektywność, skuteczność porcji tabletek Slimetrol Forte możemy porównać do zjedzenia ćwiartki grejpfruta. Jaka jest jego skuteczność w spalaniu tłuszczu, chyba każdy się domyśla. Gdzie kupić tabletki Slimetrol Forte? Slimetrol Forte nie kupicie w żadnej aptece ani renomowanym sklepie z suplementami. Dostępny jest jedynie w internecie i sprzedawany jedynie poprzez strony zarejestrowane w krajach takich jak Cypr. Wynika to z faktu, iż oszustwa w prezentacji produktu, nie mówiąc już o zwrocie produktu czy odzyskaniu pieniędzy, trudniej ścigać w krajach poza Unią Europejską. Więcej na ten temat można znaleźć chociażby w poniższym artykule, gdzie opisano proceder sprzedaży innych produktów tego typu, sprzedawanych w ten sam sposób. http://www.wykop.pl/ramka/4689883/slimberry-slimetrol-gmforte-czy-greenmagma-i-inne-cuda-na-kiju/ Działanie spalacza Slimetrol Forte Produkt reklamowany jest hasłem: Oczywiście powyższy slogan nie ma absolutnie żadnego pokrycia w rzeczywistości. Co więcej, jako podstawę tego typu twierdzeń przywołuje się osobę niejakiego (21 letniego) właściciela kliniki, Michała Borowskiego. Sugeruję więc wpisać w google frazę "prof dr wolfgang wagner münchen". O dziwo pojawia się zdjęcie tej samej osoby. W podobnie nieudolny sposób wykorzystywane są zdjęcia osób, które rzekomo schudły stosując tabletki odchudzające Slimetrol Forte. Są to oczywiście zdjęcia ściągnięte z internetu nie mające żadnego związku z przedmiotowym środkiem. Jedynym działaniem produktu jest lekkie działanie antyoksydacyjne, nie mające nic wspólnego ze spalaniem tkanki tłuszczowej. Cena Slimetrolu Za około 130 zł otrzymujemy 30 kapsułek produktu, czyli 15 porcji. Pomijając brak jakichkolwiek właściwości spalających tłuszcz, produkt wystarcza realnie na 7-14 dni suplementacji. Wartość składnika w nim zawartego to około 11 zł. Generalnie ciężko na rynku znaleźć produkt o uboższym i mniej skutecznym składzie, nawet pośród spalaczy tłuszczu kosztujących około 30 złotych. Skąd więc ta cena z kosmosu za produkt? Jak wiadomo reklama, a tym bardziej nieuczciwa reklama, za pośrednictwem witryn należących do zagranicznych spółek zarejestrowanych w rajach podatkowych nie jest tania. Tak więc by biznes mógł być opłacalny, marża musi wynosić tysiąc procent. Podsumowanie Slimetrol Forte to praktycznie produkt bezwartościowy pod kątem odchudzania. Reklamowany jako panaceum na nadwagę, jest tak na prawdę naciąganiem ludzi nie mających ani wiedzy ani - co przykro stwierdzić - zbyt wiele rozsądku.
  33. 1 point
    Tak jak kolega wyżej, spalacze termogeniczne nie są najlepszą opcją w przypadku padaczki, nawet jeśli była ona w przeszłości. I nie chodzi tutaj tylko o Fenixa, ale o wszystkie termogeniki które mają w składzie pobudzacze. Burn24 w połączeniu np. z Corti Lean będzie bardzo dobrą opcją, skuteczność nie powinna być słabsza, działanie doraźne nieodczuwalne.
  34. 1 point
    Brzuch masz pokryty tkanką tłuszczową białą- inaczej nazywana ,,oporną " gdyż zdecydowanie najtrudniej jest się jej pozbyć, normalnie następuje to gdy poziom zatłuszczenia u mężczyzn spada do ok 15%,. Alpahaburn dzięki Alfa Yohimbinie , która oddziaływuje na receptory odpowiedzialne za ,,rozgrzanie"- powoduje ukrwienie tkanki białej i jest ona przekształcana w energię (tak w skrócie), połączenie tych trzech supli powoduje kompleksowe działanie , jednak osobno - każdy z nich ma inną ścieżkę / drogę działania , razem stanowią efekt Synergii
  35. 1 point
    Na pośladkach znajduje się tłuszcz biały (większy udział w przypadku kobiet), można łatwo sprawdzić ściskając skórę będzie widoczna rozproszona tkanka tłuszczowa biała (cellulit). Alphaburn spala biały tłuszcz, więc z pośladków też.
  36. 1 point
    Rozmaite udogodnienia otaczające nas na co dzień wyeliminowały z naszego życia niemal wszystkie naturalne czynności, które zmuszałyby nas do podjęcia wysiłku. Dokładnie z tego powodu trening siłowy i aktywność fizyczna są w tym momencie jeszcze ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Przypuszczalnie doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że każdemu zdarzają się upadki i wzloty; wszyscy napotykamy też czasem nieprzewidziane komplikacje. Dzięki lekturze tego artykułu dowiesz się, jak kontynuować lub rozpocząć treningi niezależnie od tego, w jakim wieku jesteś i jak przedstawia się Twoja aktualna sytuacja. Bez względu na to, czy przygotowujesz program dla siebie, kontrolujesz ćwiczenia wykonywane przez swoje dzieci, czy może udzielasz rad członkom swojej rodziny, ten artykuł zapewni Ci wiele cennych informacji dotyczących istotnych kwestii, na które trzeba zwracać uwagę, by trening siłowy był bezpieczny, efektywny i przyjemny. Jeśli masz do czynienia z konkretnymi problemami zdrowotnymi, zawsze zacznij od rozmowy ze swoim lekarzem. Spis treści: Wskazówki treningowe dla dzieci i nastolatków Czerpanie korzyści z realizowanego za młodu treningu siłowego Wskazówki bezpieczeństwa dotyczące treningu dzieci Wskazówki bezpieczeństwa dotyczące treningu nastolatków Wskazówki treningowe dla dzieci i nastolatków Córki LaReine mają 8 i 11 lat, pracują nad swoją formą fizyczną i są bardzo zainteresowane sportem oraz rozwijaniem własnej siły. LaReine często rozmawia z rodzicami i organizuje prelekcje w szkołach, poruszając kwestię rozbudzania w dzieciach zainteresowania treningiem. Głównym celem jest oczywiście dopilnowanie tego, żeby nikomu nie stała się krzywda, a treningi nie odbiły się negatywnie na rozwoju dzieciaków. Dokładnie z tego powodu dzieci powinny zaczynać swoje treningi pod okiem dorosłych. Ponieważ dzieciaki mają w zwyczaju robić różne głupoty, musisz mieć pewność, że w przypadku ich treningów wszystko będzie się od samego początku odbywać w bezpieczny i odpowiedni sposób. Czerpanie korzyści z realizowanego za młodu treningu siłowego Trening mięśni może przynieść dzieciom wiele korzyści. Obecnie te małe istotki mają do czynienia z tymi samymi zjawiskami co dorośli — w ich życiu królują komputery, samochody i pasywne formy rekreacji. Czołowi badacze zajmujący się sprawnością dzieci stwierdzili, że już sześciolatki mogą czerpać korzyści z treningu. Kluczową kwestią jest dojrzałość dziecka i to, czy okazuje ono skupienie oraz stosuje się do otrzymywanych instrukcji. Trening realizowany przez dziecko niesie ze sobą ryzyko kontuzji, ale potencjalne korzyści przeważają nad zagrożeniami, o ile tylko aktywność odbywa się pod nadzorem dorosłego dbającego o bezpieczeństwo. Poniżej wymienione zostały niektóre korzyści, jakie może zapewniać dzieciom trening siłowy: silne mięśnie, solidne kości, większa wytrzymałość mięśniowa, pewność siebie i wyższa samoocena, lepsza koordynacja i równowaga, większa beztłuszczowa masa ciała i niższy poziom tkanki tłuszczowej, zasoby energii pozwalające uczestniczyć w innych aktywnościach fizycznych, mniejsze ryzyko doznania kontuzji podczas uprawiania sportu, lepsze wyniki sportowe, umiejętności społeczne (zdobyte dzięki interakcji z innymi i szukaniu rozwiązań pozwalających współpracować z pozostałymi uczestnikami treningów). To jeszcze nie wszystko: gdy dzieci trenują, wyrabiają sobie dobry nawyk regularnego uprawiania ćwiczeń fizycznych. Taki zwyczaj może się potem utrzymywać aż do późnej starości i jest jednym z elementów zdrowego trybu życia. Wskazówki bezpieczeństwa dotyczące treningu dzieci · Oto kilka ważnych uwag dotyczących bezpieczeństwa — są one skierowane do Ciebie i Twoich dzieci: Zanim dziecko podejmie treningi, uzyskaj zgodę jego lekarza. Zadbaj o to, żeby Twoje dziecko zawsze trenowało pod okiem fachowca. Nie pozwalaj dziecku trenować częściej niż dwa razy w tygodniu. Pilnuj tego, by sesje treningowe były krótkie i obejmowały rozgrzewkę oraz rozciąganie. Na trening Twojego dziecka powinno się składać od 8 do 10 ćwiczeń siłowych. W przypadku każdego ćwiczenia należy wykonać jedną serię, czyli od 13 do 15 powtórzeń. Nie sięgajcie po dodatkowe obciążenie, dopóki Twoje dziecko nie zdoła bez problemu wykonać 15 powtórzeń. Gdy upora się już z tym zadaniem, zwiększaj obciążenie niewielkimi przeskokami — od 0,5 do 1,5 kilograma. Nigdy nie pozwalaj dziecku na trening z ciężarem maksymalnym lub obciążeniem, które jest bliskie tej wartości. Staraj się, żeby treningi były przyjemnością i nie zawierały pierwiastka rywalizacji. Zawsze stosuj zachowawcze podejście. Nie nakłaniaj dzieci do podejmowania zbyt dużego wysiłku (i nie pozwalaj, aby same podążały tą drogą), gdyż coś takiego może skończyć się kontuzją. Równoważ trening siłowy aktywnością aerobową. Dbaj o to, żeby Twoje dziecko właściwie się odżywiało i miało wystarczająco dużo snu. Nie dopuszczaj do przetrenowania u dziecka. Wskazówki bezpieczeństwa dotyczące treningu nastolatków Dzieci i nastolatki w okresie dojrzewania nie powinny uprawiać trójboju siłowego, kulturystyki ani regularnie stosować podczas treningów siłowych ciężaru maksymalnego, jeżeli nie osiągnęły dojrzałości rozwojowej. W kręgach lekarskich to stadium określane jest mianem piątej fazy w skali Tannera i oznacza, że młoda osoba ma już za sobą etap, w którym najszybciej rośnie. Wszystkie te zastrzeżenia wobec intensywnego treningu siłowego wynikają z tego, że nasady kości u szybko rosnących nastolatków są szczególnie podatne na urazy. Zarówno chłopcy, jak i dziewczęta osiągają wspomniane już piąte stadium w skali Tannera przeciętnie w wieku 15 lat — w indywidualnych przypadkach zdarzają się jednak spore odstępstwa od średniej. To właśnie dlatego nie wolno podejmować bardziej wymagających treningów bez zgody lekarza i fachowca od medycyny sportu. Wszystkie wskazówki dotyczące zapewniania dzieciom bezpieczeństwa podczas treningów mają też zastosowanie w przypadku nastolatków — do tych reguł dochodzi jeszcze jedno zastrzeżenie: zakaz podejmowania intensywnych treningów przed momentem osiągnięcia dojrzałości fizycznej. Gdy ta chwila już nadejdzie, nastolatek może zacząć realizować umiarkowanie intensywne treningi dla dorosłych. Weź pod uwagę to, że jeśli chodzi o wygląd, dzieci zmagają się z ogromną presją rówieśników i mediów. Słuchaj uważnie tego, jak Twoje dziecko opisuje swoje odczucia dotyczące treningów. Zwracaj też uwagę na komentarze wygłaszane przez Twoją pociechę w odniesieniu do własnego wyglądu. Jeżeli Twoje dziecko przejawia jakieś zaburzenia zachowań związane z treningiem lub żywieniem, zasięgnij porady fachowca.
  37. 1 point
    Regularne podnoszenie ciężarów będzie miało pozytywny wpływ na Twoją siłę, wytrzymałość, pewność siebie, wygląd, zdrowie i długowieczność, a także na jakość Twojego życia. Podjęcie treningów siłowych to jedna z najlepszych rzeczy, jakie możesz zrobić dla swojego zdrowia, pomyślności, a także sprawności fizycznej i intelektualnej. Regularne przerzucanie żelaza pozwoli Ci zapanować nad stresem i masą ciała, a do tego wzmocni Twoje kości, ograniczy ryzyko kontuzji i zapewni Ci przewagę nad innymi ludźmi we wszystkich aspektach życia. Spis treści: Trening siłowy dla każdego Sprawdzanie poziomu sprawności i określanie celów pozwalających osiągnąć sukces Zadbaj o bezpieczeństwo, dzięki czemu treningi będą dla Ciebie przyjemnością Wybór sprzętu treningowego Zdrowy tryb życia Aktywności pozwalające rozwijać zmysł równowagi i trenować umysł Trening siłowy dla każdego Współczesne życie zapewnia nam wszelkie wygody poza jedną: dużą ilością aktywności fizycznej. Od wczesnej młodości aż po późną starość jeździmy samochodami, używamy pilotów zdalnego sterowania, korzystamy z wind, gramy na komputerach i robimy zakupy w internecie. Wiele spośród czynności, które niegdyś wymagały od nas wstania z krzesła czy fotela i zrobienia użytku z własnych mięśni, przeszło już do lamusa. Ta sytuacja sprawia, że musimy wprowadzać do naszego życia trening siłowy, by pobudzać nasze ciała i umysły, dzięki czemu zachowamy zdrowie oraz siłę. Podnoszenie ciężarów przynosi korzyści ludziom w rozmaitym wieku — dzieciom, nastolatkom, dorosłym, kobietom w ciąży i seniorom (więcej informacji na ten temat znajdziesz w rozdziale dwudziestym i dwudziestym pierwszym). Zagrożenia, jakie pociąga za sobą rezygnacja z działania, są większe niż ryzyko doznania kontuzji podczas treningów; ta prawidłowość pozostaje aktualna również w przypadku osób, które można byłoby określić mianem słabowitych i wiekowych. Niezależnie od tego, czy jesteś osobą początkującą, która chce bezpiecznie stawiać pierwsze kroki, czy może chętnie uprawiasz sport i marzysz o dalszej pracy nad formą fizyczną, trening siłowy pozwoli Ci poprawić Twoją aktualną dyspozycję (jaka by ona nie była), a do tego pomoże Ci rozwinąć moc i osiągnąć lepsze samopoczucie. Dzięki mocnym mięśniom możemy się skuteczniej przemieszczać, a przy okazji łatwiej nam uniknąć bólu i kontuzji na wszelkich etapach naszego życia. Trening siłowy zapewnia następujące korzyści: rozwija siłę i wytrzymałość, poprawia jakość snu, ogranicza stres, wzmacnia poczucie pewności siebie i pomyślności, redukuje ryzyko upadków, wzmacnia kości, poprawia metabolizm i gwarantuje większe zużycie energii, pozwala cieszyć się pełnią życia i zachować niezależność. Ponieważ trening siłowy wzmocni Twoją muskulaturę i poprawi Twoją wytrzymałość mięśniową, automatycznie będziesz mieć więcej energii, dzięki której będziesz się wykazywać przez cały dzień większą aktywnością. Jeżeli osiągniesz stan zmęczenia fizycznego, zdołasz też łatwiej zasnąć i będziesz się cieszyć głębszym snem zapewniającym lepszy odpoczynek. Ponieważ nocny odpoczynek bardziej Cię pokrzepi i doda Ci energii, zagwarantuje Ci lepsze samopoczucie i możliwość skuteczniejszego działania, co przełoży się pozytywnie na Twój nastrój i pewność siebie. W taki oto sposób regularne treningi siłowe będą Ci zapewniać coraz większą pomyślność. Sprawdzanie poziomu sprawności i określanie celów pozwalających osiągnąć sukces Jeżeli chodzi o trening siłowy, uniwersalne rozwiązania są nieskuteczne. Aby stworzyć program, który będzie idealnie dopasowany do Twoich potrzeb, musisz wiedzieć kilka rzeczy: jaki jest Twój poziom sprawności fizycznej, co chcesz osiągnąć za sprawą swoich treningów i jak należy określać cele czy monitorować postępy na drodze do sukcesu. Połowa osób, które zaczynają realizować nowy program treningowy, rezygnuje podczas pierwszych sześciu, góra ośmiu tygodni. Większość ludzi twierdzi, że porzuca tę aktywność fizyczną ze względu na brak czasu. Gdy naukowcy przeprowadzili badania wśród więźniów, którym z pewnością nie brakowało czasu na pracę nad formą fizyczną, okazało się, że odsetek osób rezygnujących z treningów był taki sam jak w przypadku innych grup społecznych. Czołowi naukowcy zajmujący się ludzkimi zachowaniami doszli do wniosku, że prawdziwym powodem, dla którego nie trzymamy się na dłuższą metę nowych programów treningowych, nie jest brak czasu. Problemy wynikają w istocie z tego, że zmiana nawyków i podjęcie nowych działań jest dużym wyzwaniem, zwłaszcza wtedy, gdy brakuje nam motywacji. Zadbaj o bezpieczeństwo, dzięki czemu treningi będą dla Ciebie przyjemnością Zanim zaczniesz realizować jakiś program treningowy, zastanów się, czy rzeczywiście chcesz się zmierzyć z takim wyzwaniem, a potem sprawdź, czy mu podołasz. Jeśli będzie to konieczne, postaraj się o zgodę lekarza Daj sobie czas na przyswojenie informacji dotyczących poprawnego wykorzystywania sprzętu i prawidłowego wykonywania ćwiczeń, a więc zachowywania właściwej postawy i techniki. Regularnie realizowane treningi siłowe mają pozytywny wpływ na równowagę między poszczególnymi mięśniami, postawę, sprawność ruchową, stabilność oraz świadomość ciała. Wszystkie te czynniki ograniczają prawdopodobieństwo wystąpienia kontuzji, a także typowych bólów pojawiających się chociażby w okolicach krzyża, kolan, barków czy bioder. Wybór sprzętu treningowego Opór to siła, która przeciwstawia się Twoim działaniom — przykładem może być chociażby grawitacja ciągnąca w dół podnoszony przez Ciebie ciężar. Aby Twoje mięśnie mogły się stać mocniejsze, musisz pokonywać opór. Sprzęt do treningu oporowego to tak naprawdę bardziej precyzyjny termin niż ciężary, ponieważ możesz rozwijać muskulaturę, w ogóle nie korzystając z ciężkich akcesoriów. Masę gumowych taśm mierzy się w dekagramach, ale to sprzęt, który zapewnia wystarczająco duży opór, by wzmacniać Twoje mięśnie. Aby uniknąć nieporozumień, uprzedzamy, że sformułowania takie jak trening oporowy, trening siłowy i podnoszenie ciężarów to synonimy. Zauważ, że zrozumienie tego, jak trenować mięśnie, przypomina przyswajanie nowej umiejętności. Nikt nie rodzi się z tą wiedzą, choć każdy człowiek przychodzi na świat z własnym ciałem. Wiele osób błędnie zakłada, że wszyscy dysponujemy intuicyjną wiedzą dotyczącą tego, jak trenować swoje mięśnie. Poświęcając czas na przyswajanie wiedzy przekazywanej przez wykwalifikowanych specjalistów, z pewnością wiele zyskasz. Zapoznanie się ze sposobami prawidłowego wykorzystywania sprzętu stanowi jeden z początkowych kroków na tej drodze. Sprzęt do treningu oporowego można podzielić na wiele kategorii: · Wolne ciężary. Do tej grupy zaliczają się między innymi hantle, sztangi, gryfy i odważniki stanowiące obciążenie. Wszystkie te akcesoria są dostępne w rozmaitych kształtach i rozmiarach, są też wykonywane z różnych materiałów i mogą być cięższe lub lżejsze. · Maszyny. Tego rodzaju urządzenia składają się z reguły z siedziska, linki lub bloczka, ruchomych drążków oraz stosu odważników pozwalających zmieniać opór stawiany przez maszynę. Podobnie jak wolne ciężary, maszyny mogą się od siebie bardzo różnić pod względem konstrukcji . Nowsze urządzenia są programowalne i zapewniają informacje zwrotne podczas treningu. · Taśmy i ekspandery. Gumowe taśmy i ekspandery pozwalają realizować trening siłowy w każdym miejscu i o dowolnej porze. Taśmy są płaskie i szerokie; ekspandery to gumowe rurki. Opisywane tu akcesoria są tanie, lekkie i można je wszędzie ze sobą zabrać, dzięki czemu chętnie sięgają po nie osoby, które sporo podróżują. Alergicy mogą się zaopatrzyć w sprzęt wykonany bez użycia lateksu. Zdrowy tryb życia Trening siłowy odgrywa istotną rolę w kontekście cieszenia się satysfakcjonującym i zdrowym życiem od dzieciństwa aż po starość. Starzejąc się, tracimy masę mięśniową — to następstwo stopniowego spadku skuteczności procesu reprodukcji komórek (dokładnie z tego samego powodu człowiek zaczyna z czasem siwieć). Jeżeli nie zapewnisz swoim mięśniom dodatkowych bodźców, które tak jak trening siłowy mogłyby umożliwić utrzymanie lub zwiększanie masy mięśniowej, wraz z upływem lat będziesz tracić swoje mięśnie. Samo podnoszenie ciężarów nie wystarczy, by rozwinąć i zachować siłę oraz sprawność. Oprócz tego musisz też zadbać o właściwe żywienie, odpowiednią ilość snu, utrzymanie w ryzach stresu, a także wsparcie otoczenia wynikające z dobrych relacji z przyjaciółmi i rodziną. Aktywności pozwalające rozwijać zmysł równowagi i trenować umysł Jeżeli nie dbasz o swój zmysł równowagi, staje się on coraz słabszy (ta prawidłowość dotyczy wszystkich aspektów formy fizycznej), a to pociąga za sobą ryzyko niepożądanych upadków. Niektóre dyscypliny sportu, na przykład narciarstwo, łyżwiarstwo czy pływanie na desce, wymagają dobrze rozwiniętego zmysłu równowagi. Dorzucenie do treningu siłowego kilku dodatkowych wyzwań związanych z zachowaniem równowagi nie wymaga specjalnego zachodu, a sprawi, że będziesz się poruszać z większą pewnością siebie i swobodą. Skoordynowane ruchy, które wymagają skupienia i są wyzwaniem zarówno dla umysłu, jak i ciała, są także znakomitym środkiem pozwalającym dbać o zdrowie fizyczne i umysłowe. Joga i pilates oferują mnóstwo wartościowych ćwiczeń, które pomagają rozwijać obydwie te sprawności.
  38. 1 point
    Ostatnio często słyszy się o toksynach. Może nawet czasami zbyt często? Niezdrowe substancje wnikają do naturalnego łańcucha pokarmowego na różnych etapach w postaci konserwantów, barwników i aromatów. Jak tu nie czuć się zdezorientowanym? Weźmy na przykład łososia. Dietetycy zalecają spożywanie tej ryby, ponieważ zawiera ona mnóstwo niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, które wspomagają pracę mózgu i serca. A potem nagle ktoś ogłasza, że mięso łososi produkowanych komercyjnie jest skażone rtęcią i innymi toksynami (a to właśnie te okazy trafiają do supermarketów i są najbardziej atrakcyjne cenowo). Przestrzega się nas również przed barwnikiem używanym do wzmocnienia naturalnego różowego koloru łososi. Wielu z nas, kiedy dowiedziało się o ryzyku związanym ze spożywaniem tłuszczów nasyconych, zamieniło masło na margarynę zawierającą tłuszcze wielonienasycone. Spis treści: Zdefiniowanie toksyn – czym one są? Odczucie skutków działania toksyn Toksyny w codziennym życiu Wizja życia bez toksyn? Gaz z tlenku węgla, czyli toksyny w atmosferze Woda kranowa, ucieczka od chloru Zdefiniowanie toksyn – czym one są? Toksyny są jak chwasty — narcystyczni bandyci świata roślin, którzy chcą przejąć nad nim władzę. Trujące grzyby, starce i orliki zagrażają, odpowiednio, życiu ludzi, zwierząt hodowlanych i roślin, dlatego są wyrywane i niszczone. Mniszek lekarski, pokrzywa i perz również są zaciekle tępione, bo chociaż są wartościowymi ziołami, niszczą zielone rabaty i trawniki. Podobnie, określone toksyny są szkodliwe dla człowieka w każdej sytuacji — przykładowo, spaliny samochodowe, dym tytoniowy, ołów i aluminium w wodzie kranowej, a także wiele dodatków do żywności, o których opowiem później w tym rozdziale. Inne toksyny, takie jak alkohol, mają również swoją jaśniejszą stronę. Niewiele osób regularnie pijących alkohol określiłoby swoją ulubioną truciznę mianem… no cóż, właśnie trucizny (no, chyba że wtedy, gdy mają kaca). Weźmy chociażby rum, który przez całe stulecia był dla marynarzy źródłem ciepła i dobrego nastroju. Aby stworzyć prawidłową definicję toksyny, trzeba odwołać się do zdrowego rozsądku i spojrzeć na to zagadnienie z właściwej perspektywy. Mniszek lekarski, perz i pokrzywa, o których wspomniałam wcześniej, mogą być postrzegane jako brutalne chwasty albo powszechnie dostępne środki lecznicze. Woda kranowa jest całkowicie bezpieczna z wyjątkiem rzadkich sytuacji, kiedy zostanie zanieczyszczona toksynami — na przykład kiedy z cysterny wycieknie olej opałowy do pobliskiego strumienia, zanieczyszczając wodę pitną podawaną zwierzętom hodowlanym i używaną do nawadniania upraw. Wiedza na temat potencjalnej szkodliwości określonych produktów spożywczych oraz skutków pewnych nawyków i stylów życia pomoże Ci dokonywać świadomych wyborów dotyczących tego, co jesz, jak żyjesz i jak często przeprowadzać detoks. Odczucie skutków działania toksyn Substancje trujące albo zbędne produkty przemiany materii, które gromadzą się w Twoim organizmie, przeciążają narządy odpowiedzialne za ich usuwanie (wątrobę, nerki, jelita, płuca i skórę). To nagromadzenie zbędnych substancji sprawia, że są one wydalane z organizmu mniej skutecznie, niż powinny. A wtedy dochodzi do nadmiernej produkcji wolnych rodników, które osłabiają układ odpornościowy. Kiedy Twój układ odpornościowy nie działa tak, jak powinien, jesteś bardziej narażona na łagodne i poważne infekcje oraz na alergie i zaburzenia zwyrodnieniowe takie jak zapalenie stawów, a także na cukrzycę, nowotwór, chorobę wieńcową czy demencję. Nietolerancje pokarmowe często są przyczyną osłabienia układu odpornościowego. Kiedy Twoje ciało walczy z nadmiarem nagromadzonych toksyn, możesz odczuwać następujące objawy: nieprzyjemny smak w ustach i nieświeży oddech; tłusta, niezdrowa cera ze skłonnością do wyprysków; wzdęcia i przybieranie na wadze; przemęczenie, problemy ze snem, stany letargiczne; bóle mięśni i stawów; intensywny zapach moczu, który nie jest spowodowany infekcją; spowolniona praca jelit. Jak widać, objawy sygnalizujące nagromadzenie toksyn rzeczywiście istnieją, ale ponieważ często są one trywialne i mało dokuczliwe, wiele osób je ignoruje, zrzucając wszystko na karb wieku, przepracowania, a nawet pogody! Większość ludzi po prostu nie umie wsłuchać się we własne ciało i nie rozumie komunikatów, które ono wysyła. Nagromadzenie toksyn jest związane z różnymi zaburzeniami, a detoks często przynosi ulgę bez względu na przyczynę danej choroby. Toksyny w codziennym życiu Źródłem toksyn jest środowisko, a także Twoje ciało. Toksyn środowiskowych jest mnóstwo, od zanieczyszczenia powietrza (tam, gdzie przeprowadza się utylizację odpadów, albo w mieście, w którym panuje duży ruch uliczny), po toksyny bakteryjne i sztuczne dodatki do jedzenia, które można napotkać w zanieczyszczonych sieciach wodociągowych. Wśród toksyn obecnych w Twoim organizmie możemy wymienić rtęć z wypełnień w zębach (na przykład) i potencjalnie szkodliwe dodatki do żywności, które najpierw stanowią część środowiska, a potem, gdy zostaną spożyte wraz z jedzeniem, wnikają do Twojego ciała. Wizja życia bez toksyn? Czy toksyny środowiskowe naprawdę kryją się za każdym rogiem, czekając tylko na to, żeby Cię zaatakować? Czy nie jest tak, że częste sprzątanie domu, dbanie o higienę na blatach kuchennych i jedzenie bezpiecznej żywności pomagają uchronić się przed tym atakiem? Można przecież kupić środki czystości, które są przyjazne dla środowiska, ograniczyć stosowanie sprayów do minimum, a do odpchlenia psów używać ziołowych zasypek. Ale czy oprócz tego filtrujesz wodę pitną? Czy zakładasz maseczkę i odzież ochronną, gdy opryskujesz rośliny środkami owadobójczymi? Czy sprawdzasz instalację gazową pod kątem nieszczelności, używając do tego specjalistycznej aparatury? Nie wpadaj w obsesję na punkcie niewidocznych niebezpieczeństw. Stres uruchomi w Twoim organizmie produkcję dodatkowych wolnych rodników, które będą kolejną przyczyną zmartwień! Niemniej jednak warto znać się trochę na toksynach, z którymi masz do czynienia na co dzień — obecnych w powietrzu, ziemi i wodzie. Gaz z tlenku węgla, czyli toksyny w atmosferze Prawdopodobnie nazwa „tlenek węgla” kojarzy Ci się przede wszystkim z tragediami, o których nieraz słychać w wiadomościach — gdy do ogrzewania pomieszczeń ludzie używają starych i niesprawnych pieców oraz umierają z powodu zatrucia tlenkiem węgla. Prawda jednak jest taka, że CO (taki jest zapis chemiczny tlenku węgla) jest również wytwarzany w niepożądanych ilościach przez samochody i inne pojazdy oraz urządzenia z silnikami motorowymi, które są odpowiedzialne za wytwarzanie 90 procent CO obecnego w powietrzu na zurbanizowanych obszarach Europy. Tlenku węgla nie da się wyczuć, ponieważ nie ma żadnego zapachu. To sprawia, że naprawdę można być kompletnie nieświadomym obecności tej toksyny we własnym otoczeniu. Poziom CO w atmosferze może na Ciebie wpływać, jeśli masz zapalenie oskrzeli, rozedmę płuc albo astmę, ponieważ związek ten zmniejsza zdolność krwi do transportowania tlenu. Jeżeli cierpisz na którąś z tych chorób, krew w Twoim organizmie transportuje mniej tlenu niż normalnie, a atmosferyczne CO jeszcze bardziej to pogarsza. Wszyscy wdychamy pewną ilość atmosferycznego CO, ale większość z nas tego nie odczuwa — chyba że cierpimy na którąś z powyższych chorób płuc. Tak czy inaczej, CO nie przynosi nam żadnych korzyści, więc najlepiej jest trzymać się z dala od jego źródeł, gdy to jest tylko możliwe (czyli na przykład unikać wdychania dymu papierosowego). Woda kranowa, ucieczka od chloru W Polsce woda kranowa jest, no cóż… zdatna do picia. Wycieczki poza Europę mogą sprawić, że zatęsknisz za wodą kranową w domu, razem z obecnym w niej chlorem i wszystkimi innymi substancjami! Przynajmniej możesz używać jej do picia, kąpania się i mycia zębów, nie obawiając się biegunki. Czy jednak należy martwić się chlorem i innymi zanieczyszczeniami, których w naszej wodzie nie brakuje? Krótka odpowiedź brzmi: tak. Chlor zabija wszelkie zarazki i chroni przed chorobami śmiertelnymi, takimi jak dur brzuszny, czerwonka czy cholera (wycofanie chloru z wody pitnej w Peru wywołało epidemię cholery, która pochłonęła 300 000 ofiar). Trzeba jednak wiedzieć, że chlor wchodzi w interakcję z materią organiczną w wodzie, prowadząc do powstawania strasznie brzmiących substancji o nazwie trihalogenometany, które są bardzo szkodliwe dla człowieka. Występują one przede wszystkim w zaniedbanych instalacjach wodociągowych, w których chlor dodany do wody wchodzi w interakcję z odpadami pochodzenia ludzkiego i zwierzęcego. Według badań przeprowadzonych przez College Medyczny Wisconsin i Uniwersytet Harvarda chlorowanie wody kranowej zwiększa ryzyko wystąpienia różnych rodzajów nowotworu, zwłaszcza pęcherza i odbytu. Nie mówimy tutaj o trihalogenometanach, lecz o samym chlorze, gdy jest obecny w wodzie w nadmiernych ilościach. Ryzyko nie dotyczy wyłącznie spożywania takiej wody — badania sugerują, że płuca i skóra człowieka wchłaniają prawie 100 razy więcej chloru i powiązanych z nim toksyn podczas długich, gorących pryszniców (oraz w mniejszym stopniu kąpieli), niż jesteśmy w stanie go spożyć, pijąc wodę z kranu.
  39. 1 point
    Ludzki organizm nie jest wprawdzie maszyną, lecz wiele procesów przebiega w nim według z góry ustalonego programu. Lekarze określają ten mechanizm pojęciem chronobiologii (gr. chronos – czas). Jeśli uwzględniamy swój zegar wewnętrzny i nie żyjemy mu na przekór, zapobiegamy wielu dolegliwościom, a także przyczyniamy się do bardziej wydajnej pracy naszych szarych komórek. Spis treści: Wczesny poranek – postaw na węglowodany Południe – czas na drugie śniadanie i obiad Wieczór i noc – zmniejszenie wydajności Jak się odżywiać, aby unikać wad wrodzonych dzieci? Jak właściwie powinno odżywiać się dziecko? Czy mózg lubi jeść mięso? Tłuszcze to pomoc dla neuronów Podsumowanie Sen wchodzi w fazę końcową, szykujemy się do przebudzenia. Po obudzeniu wewnętrzne czujniki stwierdzają, że brak nam „paliwa”. Mózg jest wygłodzony. W nocy zużył większość zapasów substancji odżywczych, a przed nami dzień pełen zajęć. Zjedzmy śniadanie bogate w węglowodany, witaminy z grupy B i mikroelementy, np. płatki zbożowe z owocami i jogurtem, twarożek z orzechami i brzoskwinią, koktajl z chudego mleka z bananami i kromkę pełnoziarnistego chleba. Tak skomponowane śniadanie sprawi, że zaczniemy dzień w doskonałym nastroju. Mózg jednak szybko zużyje energię. Pamiętajmy, by go w odpowiednim czasie dokarmić. Południe – czas na drugie śniadanie i obiad Pamięć krótkotrwała jest o tej porze w szczytowej formie. Jeśli więc mamy przed sobą ważną konferencję lub egzamin, właśnie teraz przestudiujmy materiały. Działanie pamięci przedłużymy, pogryzając przy tym orzechy, będące pożywką dla mózgu, jedząc jabłko, gruszkę lub winogrona. Owoce pobudzą mózg do jeszcze większej aktywności. Na drugie śniadanie możemy zjeść np. bagietkę z chudą szynką i pomidorem. Mózg otrzymuje coraz mniej energii. Domaga się też porcji aminokwasów. Zjedzmy posiłek zawierający oprócz węglowodanów białko roślinne lub zwierzęce, np. makaron razowy z chudą pieczenią i sałatą w sosie winegret albo fasolkę po bretońsku z kaszą lub ryżem. Wieczór i noc – zmniejszenie wydajności Wydajność organizmu zmniejsza się. Stopniowo zaczyna się on domagać odpoczynku. Ostatni posiłek powinniśmy zjeść przed godziną 20.00, gdyż po 21.00 nic już nie jest trawione. Uzupełnijmy braki substancji odżywczych. Inaczej bowiem nasz mózg będzie nazajutrz słabiej pracował. Idealna kolacja to np. chuda ryba i sałatka z zielonych warzyw. Sprzyja ona dobremu nocnemu snowi, ponieważ produkty te są bogate w wapń i magnez, niezbędne zarówno do utrzymywania równowagi chemicznej mózgu, jak i rozluźnienia organizmu. Mózg przygotowuje się do nocnego wypoczynku. Dostateczna ilość snu jest bardzo ważna, żeby organizm mógł odpocząć po trudach dnia. Jeśli cierpimy na trudności z zasypianiem, wypróbujmy stary, sprawdzony sposób: napijmy się gorącego mleka z miodem lub herbatki z melisy. Jak się odżywiać, aby unikać wad wrodzonych dzieci? Należy zadbać o dietę jeszcze przed zajściem w ciążę. Dieta ta powinna obfitować w kwas foliowy – substancję zaliczaną do witamin z grupy B. Jest on niezbędny do prawidłowego rozwoju mózgu w okresie życia płodowego. Chroni też płód przed poważnymi wadami wrodzonymi układu nerwowego (bezmózgowie, rozszczep kręgosłupa). Bogatym źródłem kwasu foliowego są ciemnozielone warzywa, np. szpinak, brokuły, ale także wątróbka, czerwone buraki, bób i inne rośliny strączkowe, kukurydza, kiełki fasoli, drożdże, orzechy. Niestety, podczas gotowania i pieczenia tracą znaczną część witamin. Dlatego lekarze zalecają uzupełnianie diety tabletkami z kwasem foliowym. W aptekach są specjalne preparaty skomponowane z myślą o kobietach w ciąży, zawierające oprócz kwasu foliowego także potrzebne witaminy B6 i B12, D oraz żelazo, wapń i cynk. Jak właściwie powinno odżywiać się dziecko? Odpowiednio skomponowana dieta zapewnia uczniom energię do nauki i ułatwia przyswajanie wiedzy. Sprawia, że łatwiej radzą sobie ze szkolnymi obowiązkami. Dziecko potrzebuje pięciu pełnowartościowych posiłków dziennie. Powinny się one składać z węglowodanów, które dostarczają energii mózgowi, białka do budowy komórek oraz witamin, minerałów i zdrowych tłuszczów. Najważniejsze jest śniadanie. Jeżeli dziecko wyjdzie z domu bez śniadania, będzie w szkole rozdrażnione i zacznie mieć problemy z koncentracją. Śniadanie może się składać z płatków kukurydzianych z mlekiem lub jogurtem, tostu z dżemem, banana i herbatki owocowej albo z płatków owsianych na mleku, kanapki z twarożkiem i pomidorem oraz szklanki soku z czarnej porzeczki. W tornistrze każdego ucznia musi się znaleźć drugie śniadanie. Inaczej sięgnie po niezdrowe, dostarczające pustych kalorii chipsy i słodycze. Może to być kanapka z ciemnego pieczywa z dodatkiem sera, wędlin, jajek i koniecznie świeżych warzyw. Niezastąpione w szkole są owoce. Koniecznie trzeba dać dziecku coś do picia. Obiad powinien dostarczyć przede wszystkim białka, może to być barszcz czerwony, pulpet z indyka z kaszą jęczmienną, sałatka z pomidorów i galaretka z owocami. Na kolację serwujemy dania lekkostrawne, np. kanapki z pastą rybną z jajkiem na twardo i twarogiem, pomidory albo placki lub pierogi z owocami. Czy mózg lubi jeść mięso? Wygląda na to, że tak. „Australijczycy z Uniwersytetu w Sydney udowodnili, że kreatyna (odżywka stosowana w siłowniach) poprawia nie tylko muskulaturę, ale także pamięć. Do eksperymentu zostało wybranych 45 wegetarian, ponieważ u jaroszy poziom tego związku jest niski – nie jedzą mięsa, w którym naturalnie zawarta jest kreatyna. Uczestnicy eksperymentu codziennie dostawali ilość kreatyny odpowiadającą zjedzeniu 2 kg mięsa! Efekty były widoczne już po krótkim wspomaganiu diety – lepsze wyniki w rozwiązywaniu testów przestrzennych, dłuższe ciągi zapamiętywanych cyfr. Z badań przeprowadzonych pod kierunkiem Lindsey Allen z Uniwersytetu w Californi w Davis wynika, że dzieci, które nie jedzą mięsa, są niższe, słabsze i mniej inteligentne niż te, które nie stronią od produktów mięsnych. Znacznie lepiej radziły sobie w testach na inteligencję i szybciej rozwiązywały zadania arytmetyczne. Tłuszcze to pomoc dla neuronów Dwa kwasy tłuszczowe: linolowy i linolenowy chronią mózg przed zmianami patologicznymi. Niedobór tłuszczów grozi zaburzeniami koncentracji i trudnościami w przyswajaniu wiedzy. Pożyteczne dla mózgu są tłuszcze należące do grupy NNKT, czyli niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Wspomagają one szybkie uczenie się. Kwasy tłuszczowe należące do grupy omega-3 uważane są za najważniejsze dla naszej inteligencji. Zapewniają optymalny rozwój i sprawność centralnego układu nerwowego. Gdzie występują kwasy tłuszczowe omega-3? Źródłem tych kwasów są przede wszystkim oleje roślinne, zwłaszcza lniany, rzepakowy, sojowy, z wiesiołka, z orzechów włoskich, a także soja, orzechy włoskie, siemię lniane oraz tłuste ryby morskie – łosoś, tuńczyk, makrela, sardynka, śledź. Podsumowanie Właściwe odżywianie jest kluczowe dla pracy naszego mózgu od najmłodszych lat. Może mieć ogromny wpływ na wyniki w nauce oraz późniejszej pracy. Wiele metod jak np. jedzenie mięsa w większej ilości okazuje się mieć pozytywne skutki. Pory posiłków również mają na nasz umysł niebagatelny wpływ.
  40. 1 point
    Podczas diety, najważniejsze jest to, by stosować się do zmian wraz z nasza psychiką. Dieta w wielu przypadkach okazuje się niewystarczająca. Nie warto rezygnować z tego co lubimy, albo spędzać długie tygodnie na katowaniu się ciężkimi głodówkami, które i tak nie przynoszą zadowalających efektów. Wielu osobom wydaje się, że wprowadzenie zmian w odżywianiu, jest jedyną drogą do zredukowania tkanki tłuszczowej. Oczywiście, jest to podstawowy krok, jednak samo wykluczenie węglowodanów, czy spożywanie niskokalorycznych posiłków nie koniecznie musi być skuteczne. Dodatkowo stosowanie się do restrykcyjnych zasad diet redukcyjnych może być męczące i zniechęcać do pracy nad swoim ciałem. Warto więc zaczynać od małych kroków. Jest wiele czynników, które sprawiają, że codzienne odżywianie staje się dla nas samych pułapką prowadzącą nas do otyłości lub nadwagi. Nieograniczony apetyt, spożywanie za dużej ilości węglowodanów i za mała podaż białek w codziennej diecie. To wszystko sprawia, że redukowanie tkanki tłuszczowej nie należy do prostych i przyjemnych procesów. W czasie redukcji liczy się przede wszystkim, to ile kalorii spożywamy w ciągu doby. Konieczne jest wyliczenie własnego zapotrzebowania energetycznego, a następnie ustalenie defektu kalorycznego. To właśnie ten krok pozwoli nam na ustalenie progu kaloryczności, który wspomoże utratę zbędnych kilogramów. Ustalenie odpowiedniej wartości energetycznej, jest kluczowym czynnikiem, który wspomagać będzie okres redukcji. W niektórych przypadkach nawet zdrowe odżywanie nie jest w stanie zapewnić nam spadku wagi. Warto zainteresować się dietetyką i zmianami w odżywianiu, ponieważ są one potrzebne do obniżenia tkanki tłuszczowej. Co zatem trzeba zrobić, by móc osiągnąć cel? Spis treści Czy bez diety nie się schudnąć? Spożywaj więcej białek Ogranicz spożywanie węglowodanów Czy bez diety nie się schudnąć? Dieta, to ułożony plan dietetyczny, który ma nam pomóc w redukowaniu nadmiaru kilogramów. Oczywiście zdrowe dla nas, jest trzymanie się odpowiedniego odżywania, a także zwiększenie aktywności fizycznej, ale niestety te czynniki nie zawsze sprawdzają się na redukcji. Okazuje się, że wiele osób, które zdrowo się odżywiają i prowadzą aktywny tryb życia mają problemy z nadwagą. Może być tak, że zdrowo się odżywiając, przebywając na diecie i uprawiając sport tyjemy, a siedząc w domu i nie stawiając sobie ograniczeń dietetycznych chudniemy. Są również sytuacje, kiedy osoby, które objadają się słodyczami nie mają problemów z wagą, tak samo jak osoby, które spożywają pełnowartościowe i niskokaloryczne posiłki. Niestety, to czy nasza waga spada, czy nie, nie jest zależne jedynie od tego, jaki jest nasz bilans kaloryczny. To stosunek naszego dziennego zapotrzebowania energetycznego do ilości spalanych kalorii. Podczas redukcji liczy się również wiele innych czynników i to połączenie ich wszystkich da nam najlepsze efekty. Oprócz diety ważna jest aktywność fizyczna, chociaż ona również nie gwarantuje nam spadku wagi. Doskonałym sposobem na wsparcie redukcji są spalacze tłuszczu. Ich rolą jest zwiększenie wydatku energetycznego. Działają one zarówno u sportowców, jak i osób o małej aktywności fizycznej. Ich stosowanie przyczynia się do przyśpieszenia osiągnięcia zadowalających efektów. Jednak mimo ich skutecznego działania nie można zapominać, że na redukcji najważniejsze jest, by mieć ujemny bilans kaloryczny. To właśnie dzięki niemu jesteśmy w stanie tracić kolejne zbędne kilogramy. Spożywaj więcej białek Jeżeli pamiętamy o stosowaniu ujemnego bilansu kalorycznego, to warto wprowadzić nieco zaawansowanych zmian w sposobie odżywiania. Istnieją kroki, które przybliżają nas do osiągnięcia końcowego sukcesu. A w przypadku redukcji tkanki tłuszczowej, doskonale sprawdzi się zwiększenie podaży białek. Są one pełnowartościowym mikroskładnikiem, który pomaga nam dbać o sylwetkę. Białka są odpowiedzialne za przyspieszenie metabolizmu, a także wykazują właściwości termogeniczne. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudno jest trzymać się wszystkich ustalonych założeń dietetycznych. Pojawiają się smakołyki i pokusy, które mogą zaprzepaścić naszą walkę i wysiłek o szczupłą sylwetkę. Jednak obecnie na rynku pojawiają się odżywki białkowe, które smakiem przypominają kaloryczne szejki. Z tą różnicą, że koktajle białkowe są pełnowartościowe, wspomagają redukcję tkanki tłuszczowej, a dodatkowo hamują nadmierny apetyt. Ich spożywanie zalecane jest nie tylko osobom trenującym, ale również osobom, które zaczynają przygodę z odchudzaniem. Warto zwrócić uwagę na odżywki z serwatki, ponieważ wykazują one korzystny wpływ pod kontem redukcji nadmiaru tkanki tłuszczowej. Po ich spożyciu organizm jest zmuszony do sięgnięcia po dodatkowe rezerwy tkanki tłuszczowej, a to zwiększa wydatek energetyczny. Okazuje się, że dobrej jakości odżywki białkowe mają działanie termogeniczne, a dzięki temu pozwalają nam na utratę zbędnych kilogramów. Dodatkowo znacząco ułatwiają przygotowanie pełnowartościowego posiłku białkowego i uzupełniają niedobory protein w organizmie. Ogranicz spożywanie węglowodanów Kolejnym krokiem, jaki pomoże nam w odchudzaniu, jest zminimalizowanie spożywania węglowodanów prostych. Na diecie redukcyjnej to tłuszcze trans oraz węglowodany proste są dla nasz największym zagrożeniem i doprowadzają do odkładania zbędnej tkanki tłuszczowej. Warto zwrócić uwagę na tabelę kalorii i składu przy poszczególnych produktach, ponieważ wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak dużo zbędnych kalorii może dostarczyć mały batonik, czy słodka bułeczka. Warto również zwrócić uwagę na napoje. Słodkie i kolorowe napoje przepełnione są cukrami, a wystarczy wypicie dwóch butelek, by dostarczyć do organizmu nawet kilkaset zbędnych kalorii. Zamiast kolorowych skoków i napoi gazowanych, lepiej wybierać wodę lub soki domowe. Należy również ograniczyć ilość spożywanych węglowodanów prostych, by nie przekraczać dziennego zapotrzebowania kalorycznego i utrzymywać stały defekt energetyczny.
  41. 1 point
    Brak właściwej higieny regeneracyjnej jest najprostszą drogą do zahamowania postępu oraz może przyczynić się do kontuzji, która ostatecznie opóźni cały proces budowania wymarzonej sylwetki. Fakt, że osoby początkujące lekceważą regenerację, ma dość proste uzasadnienie psychologiczne. Kiedy ktoś zapisuje się w końcu na siłownię albo zaczyna w jakikolwiek sposób ćwiczyć, oczekuje niesamowitych efektów w jeszcze bardziej niesamowitym czasie. Niestety proces budowania sylwetki jest czasochłonny i wymaga nie tylko systematycznych treningów, ale również silnego zaangażowania szarych komórek. Chodzi tu nie tylko o uzyskanie optymalnych efektów naszych wysiłków, ale również o to, by były one trwałe i nie spowodowały uszczerbku na zdrowiu. „Dzień bez treningu dniem straconym” – to powiedzenie niewiele ma wspólnego z rozumnym podejściem do treningu (no chyba że ktoś przez trening rozumie codzienną aktywność fizyczną). Najważniejszą rzeczą, którą należy sobie przyswoić, jest fakt, że mięśnie „rosną” w dni, w które nie trenujemy, oraz w trakcie snu. Większa liczba treningów wcale nie oznacza lepszych efektów. Ile czasu na regenerację? Niestety nie można w prosty sposób określić, ile czasu potrzeba na regenerację danej partii mięśniowej. Wiąże się to z tym, że proces regeneracji mięśni zależy od bardzo wielu czynników i na niektóre z nich nie mamy wpływu. Twój wiek, sposób, w jaki ćwiczysz, intensywność treningu, ilość snu i dieta – to tylko niektóre spośród nich. Ogólne zasady higieny regeneracyjnej Przyjmuje się, że w zależności od różnego rodzaju czynników, o których pisałem powyżej, mięśnie potrzebują od 2 do 10 dni na pełną regenerację. Przy czym poprzez 2 dni trzeba rozumieć 48 godzin (co oznacza jeden dzień przerwy między treningami, o ile odbywają się one w podobnych porach). Przyjmuje się także za ogólną zasadę, że im większa partia mięśniowa, tym więcej czasu potrzebuje na regenerację. Przy ocenie czasu potrzebnego na regenerację należy również wziąć pod uwagę typ włókien mięśniowych, które zaangażowane są w trakcie treningów. Włókna wolnokurczliwe regenerują się szybciej niż włókna szybkokurczliwe. Dla przypomnienia: włókna wolnokurczliwe odpowiadają za wysiłki o charakterze wytrzymałościowym, czyli np. biegi długodystansowe. Włókna szybkokurczliwe zaś odpowiadają za wysiłki, przy których wykorzystujemy tzw. „siłę wybuchową”, czyli np. sprint, podnoszenie dużych ciężarów czy treningi interwałowe o wysokiej intensywności. Ponieważ np. spacerując i biegając, angażujemy głównie włókna wolnokurczliwe, to możemy te czynności wykonywać praktycznie codziennie. Innymi słowy: w przypadku treningu wytrzymałościowego przerwy między treningami mogą być krótsze niż w przypadku treningu, który nastawiony jest na wzrost siły i wielkości mięśni. Jak uwzględnić czas na regenerację w planie treningowym? Najprostszą metodą przygotowania sobie planu treningowego, który rozsądnie podejdzie do sprawy regeneracji, jest tak naprawdę samoobserwacja. Można przeprowadzić kilka prostych testów, które sprawdzą, czy dana ilość czasu wystarczy, by zregenerować daną partię mięśniową. Na przykład: idziesz w poniedziałek na siłownię i robisz intensywny trening klatki piersiowej. Zapisujesz dokładnie, jak ćwiczyłeś. Później, np. po trzech dniach, próbujesz zrobić dokładnie taki sam trening. Jeśli uda się go przeprowadzić w takiej samej postaci bez żadnych problemów, to możesz zakładać, że nastąpiła pełna regeneracja – mięśnie są w stanie wygenerować taką samą siłę. Jeśli za nic w świecie nie będziesz w stanie powtórzyć treningu w takiej formie jak poprzednio, to będzie to prosty sygnał, że czas poświęcony na regenerację był zbyt krótki. Przeprowadzenie takich testów wymaga jednak cierpliwości. Poza tym taki test może dać fałszywe wyniki, jeśli tego dnia będziesz odżywiać się w inny sposób albo po prostu się nie wyśpisz. Czas potrzebny na regenerację jest kwestią bardzo indywidualną i potrzeba trochę wysiłku i doświadczenia, żeby wyczuć, jakie przerwy będą dla Ciebie optymalne. Dlatego warto prowadzić dziennik treningowy i zapisywać w nim nie tylko to, jakie ciężary udało Ci się podnieść, ale również to, jak się czułeś. W jaki sposób przyspieszyć regenerację mięśni? Poniżej garść praktycznych porad, które pomogą Ci przyspieszyć proces regeneracji. Każda osoba, która uprawia sport potrzebuje więcej snu. Weź to pod uwagę i pozwól sobie na dłuższy sen albo na drzemkę w ciągu dnia. Przed pójściem spać spożywaj białko. Według badań opublikowanych w 2012 roku na łamach „Medicine & Science in Sports & Exercise” spożywanie posiłku wysokobiałkowego przed snem pomaga w regeneracji mięśni po treningu. Tutaj warto również wspomnieć o strategii żywieniowej carb back loading, która zakłada między innymi spożywanie węglowodanów na noc i również ma wpływ na regenerację – chociaż w tym przypadku chodzi bardziej o uzupełnianie zapasów glikogenu w mięśniach. W praktyce można połączyć obie te metody na dwa sposoby: a) na noc spożyj węglowodany z porcją białka; b) jeśli następnego dnia nie masz treningu, to na noc spożyj samo białko, jeżeli zaś na następny dzień zaplanowałeś trening, to spożyj same węglowodany. Po treningu weź lodowaty prysznic. Okazuje się, że lodowaty prysznic po sesji treningowej może w znacznym stopniu obniżyć uczucie bólu mięśni oraz zapobiec stanom zapalnym . Wiemy, że po treningu wolałbyś wziąć długi, gorący prysznic, ale uwierz nam – lodowaty pomoże bardziej. Słuchaj muzyki relaksacyjnej. Serio, badania sugerują, że to naprawdę pomaga. Idź na saunę. Jest to klasyczna metoda przyśpieszania regeneracji. Często jednak odradza się sesje w saunie zaraz po treningu. Jeśli postanowisz się zastosować do tej rady, to po prostu wygospodaruj czas na saunę w dzień wolny od treningu. Spożywaj suplementy z omega-3 albo tran. Kwasy tłuszczowe omega-3 mają właściwości antyzapalne. Będzie idealnie, jeśli spożyjesz je na noc, by wspomóc procesy regeneracyjne w trakcie snu. Udaj się do masażysty. Jeśli pójdziesz na masaż leczniczy lub sportowy, to raczej nie zalecałbym treningu następnego dnia. Taki masaż również będzie sporym obciążeniem dla Twojego organizmu. Jeśli zaś zdecydujesz się na masaż typowo relaksacyjny, to nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś poszedł następnego dnia na trening. Skorzystaj z pianki do rolowania. Ostatnimi czasy tzw. rollery zyskały na popularności. Faktycznie – są one w stanie lekko wspomóc procesy regeneracyjne, jak również pomagają ulżyć w bólach mięśniowych. Warto się z nimi zaprzyjaźnić i korzystać z nich regularnie.
  42. 1 point
    Tabletki na odchudzanie są suplementami diety, które są podzielone na wiele kategorii ze względu na rodzaj ich działania. Wszystkie mają za zadanie nakierować pracę organizmu na spalanie większej ilości tkanki tłuszczowej i wspomagają one utratę nadmiernych kilogramów nawet u osób o niskim poziomie aktywności fizycznej. Jeżeli uda nam się doprać spalacz tłuszczu, który odpowiada indywidualnym potrzebom organizmu, to jego spożywanie przyczyni się do zwiększenia wydatku energetycznego, dzięki czemu organizm będzie wykorzystywał większe ilości tkanki tłuszczowej w celu zachowania energii. U osób nieaktywnych fizycznie metabolizm jest wolniejszy, a więc suplementy na odchudzanie przyśpieszą go, a także wpłyną korzystnie na proces lipolizy. Procesy takie, jak metabolizm, czy lipoliza zachodzą w organizmie przez całą dobę, tak więc ruch nie jest warunkiem koniecznym do skutecznego działania reduktorów tłuszczu. Warto jednak pamiętać, że podczas ruchu organizm spala kalorie. Tak więc nawet podczas spaceru, czy mycia okien dochodzi do zwiększenia defektu kalorycznego. Podstawowe czynności wykonywane na co dzień mogą się więc dla nas stać pewnego rodzaju treningiem, który korzystnie wpływa na proces redukcji masy ciała. Jeśli chodzi o konkretne produkty, to znajdziemy je w Rankingu Spalaczy Tłuszczu na naszym Forum Sportowym. Tutaj natomiast zajmiemy się głównie teorią. Czy spalacze tłuszczu działają bez treningu? Wielu konsumentów zastanawia się, czy spalacze tłuszczu dają rzeczywiste efekty bez treningów. Odpowiedź na to jest prosta, ponieważ tak są one skuteczne nawet u osób mniej aktywnych fizycznie. Trzeba wiedzieć, że procesy metaboliczne, lipoliza i diureza zachodzą w organizmie człowieka w ciągu całej doby, tak więc reduktory tłuszczu będą dawały rezultatu u każdego. Jednak problem może pojawić się, jeżeli w ciągu dnia spożywamy za duże ilości kalorii. Co prawda podczas stosowania spalaczy tłuszczu niekonieczne jest zmienienie diety na bardziej rygorystyczną, ale warto zwrócić większą uwagę na to, co się je i w jakich ilościach. Jeżeli w ciągu dnia spożywamy duże ilości słodyczy i fast foodów, to naddatek kaloryczny może być ogromny, a to całkowicie zmniejszy potencjał suplementów na odchudzanie. Powracając do tematów treningów, to warto pamiętać, że nie wszystkie suplementy diety należy przyjmować przed wysiłkiem fizycznym. Większość tabletek na odchudzanie przyjmuje się w różnych porach dnia. Wyjątkiem są spalacze termogeniczne, które dodatkowo mogą przyczyniać się do zwiększenia energii w czasie treningu, ale ich działanie jest równie skuteczne u osób, które nie są aktywne fizycznie. Jaki spalacz tłuszczu, kiedy nie mamy czasu ćwiczyć? Podczas wyboru spalaczy tłuszczu liczy się przede wszystkim to, jaki efekt chcemy osiągnąć i jaka jest nasza masa ciała. Nie liczy się to, czy jesteśmy osobami aktywnymi fizycznie, czy nie, więc jeżeli nie mamy czasu na ćwiczenia, to najlepiej szukać po prostu preparatu o skutecznym działaniu, tak jak to robią sportowcy. Osoby mało aktywne fizycznie mogą wybierać te same preparaty co sportowcy. Trzeba jednak zwrócić uwagę na ich skład. Warto wybierać suplementy na odchudzanie, które mają działanie lipotropowe, dzięki temu przyczyniają się one do obniżenia poziomu cukru we krwi, a ich skuteczność można porównać do Boosterów insuliny. Tego rodzaju reduktory tłuszczu spowalniają proces powstawania nowych komórek tłuszczowych, a dodatkowo nasilają proces lipolizy. To tabletki na odchudzanie, które dają rzeczywiste efekty, a do tego ich działanie nie jest chwilowe, a wydłużone, nawet po ich odstawieniu. U osób mało aktywnych fizycznie można zwrócić uwagę na spalacze termogeniczne. Mają one działanie pobudzające, co zwiększa wydajność podczas treningu. Osoby mniej aktywne po spożyciu za dużych dawek składników pobudzających mogą stać się nerwowe, co może być uciążliwe. Czy jakikolwiek ruch to także trening? Dla organizmu nie ma znaczenia, jaki rodzaj treningu wykonujemy, liczy się przede wszystkim to, że się ruszamy. Tak więc wybierając się na spacer, trwający godzinę możemy osiągnąć takie same efekty, jak osoba, która biega na siłowni przez pół godziny. Warto również pamiętać, że podczas odchudzania liczy się to, ile kalorii spożywamy. Jeżeli jesteś osobą mało aktywną fizycznie, ale spożywasz prawidłowe dawki kalorii, to będzie łatwiej ci schudnąć niż osobie, która jest sportowcem, ale spożywa większe posiłki i w efekcie prowadzi to od naddatku kalorycznego. Praca metabolizmu i spalanie kalorii jest możliwe bez względu na to, czy ćwiczymy na siłowni, czy myjemy okna i codziennie jeździmy na rowerze. Jeżeli jesteś osobom pracującą fizycznie, to twoja praca również może stać się dla ciebie pewnego rodzaju treningiem, który także wspomagać może skuteczne odchudzanie. Jak przyspieszyć spalanie tłuszczu? Spalacze tłuszczu są doskonałym sposobem na redukcję masy ciała. Są one skuteczne zarówno u osób aktywnych, jak i mniej aktywnych fizycznie. Najczęściej wybierane są spalacze termogeniczne i lipotropowe. To preparaty o kompleksowym składzie, które mają najlepsze działanie. U sportowców mogą one zwiększać wytrzymałość w czasie treningu, a u innych mogą one dodawać energii i zachęcać do ruchu. Jednak nie tylko tego rodzaju reduktory tłuszczu mogą wspomóc walkę z nadmiarem kilogramów. Skuteczne są również boostery metabolizmu, które mają przyśpieszać procesy metaboliczne w organizmie, a dzięki temu przyczyniają się one do zwiększenia defektu energetycznego. Są one szczególnie skuteczne w przypadku osób mało aktywnych fizycznie, ponieważ mają one zbliżone działanie do treningów. Kolejnymi godnymi uwagi suplementami na odchudzanie są blokery apetytu. Wiele osób podczas odchudzania ma problem z nadmiernym podjadaniem w ciągu dnia, przez co zwiększa się naddatek kaloryczny, a to nie ułatwia spalania tłuszczu. Blokery apetytu pozwalają na skuteczne zahamowanie napadów głodu.
  43. 1 point
    Spalacze tłuszczu są popularnymi suplementami diety, a więc na ich temat pojawia się coraz więcej sprzecznych informacji. W dobie dwudziestego pierwszego wieku w internecie i w mediach można się spotkać z różnymi opiniami na temat suplementów diety. Zdaniem niektórych suplementy na odchudzanie są skuteczne, a dla innych ich działanie jest znikome. Pojawia się coraz więcej błędnych informacji i mitów na temat tego rodzaju preparatów, a dzięki temu, że technologia się rozwija mamy dostęp do prawdziwych i pewnych informacji, które pozwala nam wyjaśnić te najważniejsze kwestie. Niektóre źródła podają, że korzystanie ze spalaczy tłuszczu ma szkodliwy wpływ na zdrowie, a zdaniem innych można jest stosować jedynie przy treningu i odpowiedniej diecie. Zapewne prawda na temat tabletek na odchudzanie leży gdzieś pośrodku jak w przypadku innych informacji. Jednak postaramy się przybliżyć ją jak najbardziej, by każdy, kto chce poszerzyć swoją wiedzę na temat reduktorów tłuszczu, miał dostęp do rzetelnych informacji na ich temat. Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące spalaczy tłuszczu znaleźć możemy w wątku dotyczącym rankingu tego typu produktów na redukcję tkanki tłuszczowej. Czy spalacze tłuszczu mogą zastąpić dietę i trening? Spalacze tłuszczu nie są w stanie zastąpić nam treningów i diety. Ich działanie jest ukierunkowane głównie na przyspieszanie redukcji masy ciała, a treningi i dobrze zbilansowana dieta dają nam znacznie więcej korzyści. Ćwiczenia usprawniają pracę układu ruchu, ułatwiają budowę tkanki mięśniowej oraz poprawiają kondycje. Działanie suplementów na odchudzanie nie jest w stanie zapewnić nam takich efektów. Tak samo dieta daje wiele pozytywnych aspektów zdrowotnych, a także ma wpływ na urodę, ale nie tylko pod względem modelowania sylwetki. Tutaj również działanie reduktorów nie jest tak zaawansowane. Co jednak nie oznacza, że ich działanie jest znikome i nie są one wartymi uwagi preparatami. Nie należy również powielać mitów na temat tego, że spalacze tłuszczu nie są skuteczne bez diety i treningu. Ich działanie jest zaawansowane i nawet u osób, które są mało aktywne fizycznie i nie stosują się do zasad rygorystycznych diet, dają zadowalające efekty. Czy spalacze tłuszczu są szkodliwe? Pewne jest to, że wszystko spożywane w nadmiarze jest niebezpieczne dla zdrowia. Tyczy się to nie tylko suplementów diety, ale również leków, witamin, a nawet wody. Podczas suplementacji należy kierować się pewnymi zasadami, a najważniejsze jest to, by nie przekraczać zalecanych dawek. W przypadku suplementów na odchudzanie skutki uboczne mogą pojawić się jeżeli dawki składników aktywnych zostaną powielone o kilkadziesiąt razy. Dodatkowo przed wyborem należy ustalić, czy nie pojawiają się żadne przeciwwskazania do suplementacji. Nie należy korzystać z działania reduktorów tłuszczu u kobiet w ciąży i karmiących piersią. Przeciwwskazaniem są zaburzenia pracy układu krążenia, problemy z tarczycą i spożywanie niektórych leków. Jeżeli jednak jesteś zupełnie zdrowy, to spożywanie tabletek na odchudzanie, które są tworzone zgodnie z wytycznymi produkcji i z legalnych składników, to nie pojawią się żadne skutki uboczne. Czy spalacze tłuszczu są szkodliwe dla kobiet? Nie istnieje podział suplementów odchudzających dla kobiet i mężczyzn. Spalacze tłuszczu są stworzone ze składników, które mają potwierdzoną skuteczność i bezpieczeństwo stosowania. Tak więc jeżeli nie pojawiają się żadne przeciwwskazania zdrowotne do ich stosowania, to nie będą one miały negatywnego wpływu na organizm. Wyjątkiem są jednak kobiety w ciąży i matki karmiące piersią. W ich przypadku spożywanie tabletek na odchudzanie jest kategorycznie zabronione. Dodatkowo warto zwrócić uwagę na to, by w reduktorze tłuszczu nie pojawiły się składniki, które mają bezpośredni wpływ na pracę układu hormonalnego. Tutaj również pojawia się przeciwwskazanie ich stosowania u kobiet. Jeżeli jednak kobieta jest w pełni zdrowa, to bez obaw może ona stosować te same spalacze tłuszczu co Panowie. Czy można zamienić tłuszcz w mięśnie? Nie możliwe jest przekształcenie się tkanki tłuszczowej w tkankę mięśniową i odwrotnie. Są to zupełnie inne struktury, które występują w organizmie i nie są on w stanie zamienić się w coś innego. Istnieje jednak proces, który nazywany jest rekompozycją. Jest to zmiana składu ciała. Polega to na jednoczesnym redukowaniu tkanki tłuszczowej i budowaniu masy mięśniowej. Jednak te procesy nie są od siebie zależne i w żaden sposób nie wpływają na siebie. Najczęściej ten proces zachodzi u osób początkujących, kiedy to wysiłek fizyczny jest dla organizmu nowością i reaguje on na niego ze wzmocnieniem, dzięki czemu efekty są widoczne najszybciej. Czy pod odstawieniu spalacza tłuszczu pojawi się efekt jo-jo? Stosowanie spalaczy tłuszczu nie przyczynia się w żaden sposób do powstawaniu efektu jo-jo. Wiele preparatów tego rodzaju działa nawet po ich odstawieniu i przyczynia się do zahamowania procesów tworzenia się nowych komórek tłuszczowych. Jeżeli po odstawieniu suplementów diety na odchudzanie masa ciała zacznie się zwiększać, to prawdopodobnie przyczyną tego jest spożywanie nadwyżki kalorii. U osób, które osiągnęły zadowalający efekt, często pojawia się problem z zaburzeniami żywienia. Ze względu na to, że mają one już wymarzoną wagę, pozwalają sobie na więcej i nie zwracają uwagi na jakość i ilość spożywanych kalorii. I to właśnie przyczynia się do pojawienia się efektu jo-jo. Jeżeli po zakończonej diecie masz problem z nadmiernym apetytem, dobrym rozwiązaniem jest sięgnięcie po blokery apetytu. Czy popularne składniki, jak L-karnityna, CLA i chrom działają? Niestety często popularne składniki, które stosowane są w spalaczach tłuszczu, nie mają skutecznego działania. Są to tanie składniki, które stosuje się jako wypełniacze. Na ich temat można znaleźć wiele mitów, które są powielane, a mówią one o ich skuteczności i pomocy w redukcji masy ciała. Jednak są one jedynie chwytem reklamowych, na który nabierają się konsumenci. Doskonałym przykładem jest L-karnityna, która zachwalana, jest na blogach, w telewizji i przez producentów suplementów diety. A w rzeczywistości nie istnieją żadne badania naukowe, które potwierdzają jej skuteczne działanie na redukcje tkanki tłuszczowej.
  44. 1 point
    Carb targeting, dosłownie „kierunkowanie/celowanie węglowodanów”, to dość popularna metoda postępowania polegająca na spożywaniu węglowodanów przed treningiem i po nim. Podstawowe założenie tej techniki polega na podawaniu węglowodanów złożonych o niskim indeksie glikemicznym przed treningiem oraz węglowodanów prostych o wysokim indeksie glikemicznym po treningu. Przykład 1 Wyobraźmy sobie, że możesz udać się na trening dopiero wieczorem, więc nawet jeśli dzień wcześniej zastosowałeś ładowanie węglowodanami, to do wieczora ze zgromadzonych zapasów energetycznych pozostanie już niewiele. Dlatego rozsądnym wyjściem będzie spożyć około 2–3 godziny przed treningiem solidną dawkę węglowodanów (głównie złożonych, o niskim indeksie glikemicznym) po to, żeby przygotować organizm do wysiłku fizycznego. Carb targeting polega na spożywaniu węglowodanów złożonych przed treningiem i węglowodanów prostych po treningu. Przykład 2 Zaplanowałeś dwa treningi w ciągu dnia. Na jeden idziesz rano na czczo, a na drugi wieczorem. Na poranny trening możesz iść na czczo, ponieważ przygotowałeś się do niego dzień wcześniej, ładując węglowodany na noc. Jednak w trakcie niego wykorzystasz część zapasów glikogenu mięśniowego. Dlatego najlepiej, żebyś spożył po tym treningu porządną porcję węglowodanów, a jeszcze lepiej węglowodanów i białek. Powinny to być w większości węglowodany proste o wysokim indeksie glikemicznym, ponieważ po dużym wysiłku pomogą Ci one szybko wrócić do równowagi. Jeśli zaś zastosowalibyśmy metodę carb back loadingu, to po porannym treningu powinieneś zjeść posiłek białkowo-tłuszczowy, a węglowodany dopiero w godzinach popołudniowych. W praktyce sam będziesz w stanie ocenić, które rozwiązanie będzie dla Ciebie lepsze. Do wieczora zostało jeszcze sporo czasu, więc podobnie jak w poprzednim przykładzie: 2–3 godziny przed wieczornym treningiem powinieneś spożyć węglowodany złożone. Po nim możesz uzupełnić węglowodany po treningu i jednocześnie zacząć ładować węglowodany na następny dzień (jeśli planujesz trening nazajutrz). W tym przypadku najpierw mógłbyś spożyć większą ilość węglowodanów prostych, a dopiero po krótkiej przerwie, na kolację, węglowodany złożone.
  45. 1 point
    Witamina D3 , czyli aktywna postać witaminy D, ma wyjątkowo długą listę pozytywnych skutków dla zdrowia człowieka. Jej najbardziej popularna funkcja wiąże się z utrzymywaniem prawidłowego poziomu uwapnienia kości. Witamina D3 pomaga we wchłanianiu wapnia z jelit, zaś witamina K2 ma działanie protekcyjne i nie dopuszcza do odkładania się wapnia w naczyniach krwionośnych. I dlatego zaleca się przyjmowanie witaminy D3 razem z witaminą K2 . Dla maksymalizacji efektu dowapnienia kości można razem z nimi przyjmować także wapń. Istnieje wiele suplementów diety, które w składzie zawierają właśnie te trzy substancje, jednak ich ilość, zwłaszcza jeśli chodzi o witaminę D3 , jest niezadowalająca. Do kwestii dawkowania przejdę później. Działanie witaminy D3 suplementowanej razem w witaminą K2 jest niesłychanie istotne u osób uprawiających sport, a zwłaszcza tych, które uprawiają trening siłowy. W trakcie podnoszenia ciężarów mocno obciążamy nasz układ kostny. Jego prawidłowe uwapnienie pozwala zminimalizować ryzyko urazów i kontuzji. Ten argument nabiera znaczenia w trakcie budowania masy mięśniowej. Wtedy nie dość, że ciągle rosną ciężary, które podnosimy, to jeszcze zwiększa się waga naszego organizmu, więc układ kostny ma wyjątkowo sporo roboty. Jakie korzyści z suplementacji witaminą D3? Oprócz wpływu na układ kostny witamina D3 ma całą listę właściwości prozdrowotnych. Na przykład może korzystnie wpływać na wzrost masy mięśniowej, zmniejsza ryzyko chorób układu krwionośnego, zmniejsza ryzyko raka jelita grubego, może wspierać utratę tkanki tłuszczowej u osób otyłych, prawdopodobnie zmniejsza ryzyko przeziębienia23, korzystnie wpływa na wydzielanie insuliny u osób z cukrzycą typu 2 i w stanach przedcukrzycowych24, może zwiększać poziom testosteronu u mężczyzn, a także zmniejsza ryzyko raka piersi26. Jak dawkować witaminę D3? Najczęściej dawki witaminy D3 określa się w jednostkach międzynarodowych, w skrócie j.m. lub IU. Suplementy diety mają maksymalnie 2000 IU w jednej kapsułce. Dane na temat rekomendowanego dziennego spożycia są różnorodne, standardowa rekomendowana dawka oscyluje w okolicach 400–800 IU. Ryzyko przedawkowania witaminy D3 , pod warunkiem, że przyjmuje się ją z witaminą K2 , jest jednak znikome. Proponuję spożywać minimum 2000 IU witaminy D3 wraz z 50–100 mcg witaminy K2 przez cały rok (w okresie jesienno-zimowym można zwiększyć spożycie witaminy D3 do minimum 3000 IU).
  46. 1 point
    Przedtreningówki Przedtreningówki to jedne z najpopularniejszych złożonych suplementów. Często niestety bywają przereklamowane. Oglądając je, można odnieść wrażenie, że najlepsze z nich są w stanie wysłać człowieka na Księżyc. Ten sposób prezentowania przedtreningówek wiąże się ze sposobem myślenia konsumentów na ich temat. Przeciętna osoba planująca zakup przedtreningówki myśli o niej mniej więcej tak: „Kopnie mnie czy nie kopnie? I jak mocno?”. Stąd też nazwy i grafiki promujące dane przedtreningówki – wybuchy, salwy ognia i całkowite zniszczenie są w reklamach tych produktów na porządku dziennym. Mój sposób patrzenia na przedtreningówki jest jednak trochę inny. Czego oczekiwać po przed treningówce? Pojawia się pytanie: czego oczekiwać po przedtreningówce? To proste: zwiększenia wydajności w trakcie treningu bez zaburzania poziomu koncentracji. Nie ma sensu oczekiwać kopa, ale tego, że będziesz mógł przeprowadzić dłuższy i bardziej efektywny trening. Po dobrej przedtreningówce należy spodziewać się właśnie takich efektów. Nieraz zdarzało mi się iść na trening, będąc w tzw. „trybie zombie” – wydawało mi się, że nie będę w stanie ruszyć ręką. Po wzięciu przedtreningówki dalej czułem się jak zombie, ale mimo to byłem w stanie przeprowadzić bardzo dobry trening. Oczywiście nie było tak zawsze; to nie jest magiczny eliksir, który nagle sprawi, że będziesz ćwiczyć jak natchniony. Tylko nielegalne substancje psychoaktywne byłyby w stanie stymulować człowieka tak, jak to sobie wyobraża przeciętny konsument kupujący przedtreningówkę. Czy warto kupić suplement przed treningowy? Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Ja zakwalifikowałbym przedtreningówki do grupy suplementów przydatnych, wygodnych, ale niekoniecznych. Zresztą, można samemu sporządzić napar, który w pewnym stopniu będzie imitować przedtreningówkę. Mam tutaj na myśli tzw. „kuloodporną kawę”. Do filiżanki czarnej kawy należy dodać łyżkę oleju kokosowego i gotowe. Zawarte w oleju kokosowym kwasy tłuszczowe MCT wydłużają działanie kofeiny, dzięki czemu efekt stymulacji jest dłuższy. Można też dodać do takiej kawy łyżeczkę kakao, które zawiera teobrominę. Teobromina jest zaś boosterem NO – zwiększa produkcję tlenku azotu, a co za tym idzie: wzrasta ilość substancji odżywczych transportowanych do mięśni, w tym np. kreatyny. Na co zwracać uwagę kupując przedtreningówkę? Jeśli zdecydujesz się kupić przedtreningówkę, to jest kilka rzeczy, które warto sprawdzić przed zakupem. Poniżej lista tych najistotniejszych. Ilość substancji aktywnych w składzie. Jeśli jest ich bardzo dużo, to można mieć pewność, że producent stara się nas głównie omamić bogatym składem. Ilość składników aktywnych nigdy nie jest kluczowa – kluczowa jest dawka każdego z nich. Jeśli jakaś przedtreningówka ma 30 składników aktywnych, to żeby zawierała każdy z tych składników w skutecznej dawce, czyli takiej, która podziała, musiałaby kosztować pewnie z 300 albo 400 zł. Dziwne nazwy składników aktywnych. To kolejny marketingowy chwyt, który ma sprawić, że dany produkt będzie wydawał się wyjątkowo odjechany. Na przykład 1,3,7-trimetylo-1H-puryno-2,6(3H,7H)-dion– wygląda tajemniczo i sprawia wrażenie niezwykle skomplikowanego i skutecz-nego związku. A jest to po prostu… kofeina. 3. Oto najistotniejsze substancje aktywne w przedtreningówkach. W nawiasie podaję minimalne dawki na porcję dla niektórych z nich: kofeina (minimum 100 mg), betaalanina (minimum 1 g), boostery NO (np. cytrulina, arginina), witaminy z grupy B (minimum 100% RDA – zalecanego dziennego spożycia). 4. Dodatkowe (opcjonalne) substancje aktywne w przedtreningówkach: monohydrat kreatyny, tauryna, wyciąg z żeń-szenia (albo inne adaptogeny jak np. różeniec górski), bioflawonoidy i witamina C. Warto też pamiętać, że raz na pewien czas powinno się robić przerwy od przedtreningówek. Ta uwaga dotyczy właściwie wszystkich suplementów zawierających kofeinę oraz, rzecz jasna, kawy. Zbyt częsta stymulacja kofeiną powoduje jej zmniejszoną skuteczność i jest również niekorzystna dla naszego zdrowia.
  47. 1 point
    Odżywki białkowe Odżywki białkowe, tak jak wspominałem wcześniej, można traktować jako dodatkowe źródło białka. Ich stosowanie jest wygodne, zwłaszcza jeśli trudno Ci zapewnić odpowiednie ilości białka w diecie. Przed odżywkę białkową będę rozumieć odżywkę pozyskiwaną z serwatki. Na rynku istnieją też inne rodzaje odżywek białkowych, np. z soi czy z białka jajek. Jak stosować odżywkę białkową Rekomendacje producentów na opakowaniu odżywki należy całkowicie zignorować. Jeśli masz rozpisaną dietę i wiesz, ile danych makroskładników musisz dostarczyć, to po prostu je dostarcz, posiłkując się przy tym odżywką białkową. Warto wiedzieć, że jedna miarka odżywki białkowej (25–30 g) odpowiada 100 g chudego mięsa (np. piersi z kurczaka, wołowiny czy wieprzowiny). Jeśli zatem danego dnia miałeś w planie zjeść np. 200 g piersi z kurczaka, a z jakiegoś powodu nie udało Ci się tego zrobić, to ten brak możesz uzupełnić, wypijając shake z dwóch miarek odżywki białkowej. Gdzieniegdzie wciąż rozpowszechniony jest mit, że nie należy przyjmować jednocześnie więcej niż 30 g białka, ponieważ nadwyżka i tak się nie wchłonie. To nie ma jednak żadnego związku z rzeczywistością, ale faktycznie lepiej jest rozdzielić spożycie białka na kilka punktów w ciągu dnia. Koncentrat, izolat czy hydrolizat białka? Koncentrat białka serwatkowego (WPC, ang. whey protein concentrate) to najtańsza i najmniej przetworzona postać białka serwatkowego. Izolat (WPI, ang. whey protein isolate) zawiera zazwyczaj więcej białka niż koncentrat i jest lepiej przefiltrowaną postacią białka serwatkowego. Ma też mniej tłuszczu i laktozy. Jeśli chodzi o hydrolizaty (WPH, ang. whey protein hydrolized), to istnieją dwa rodzaje: hydrolizat koncentratu i hydrolizat izolatu. Hydrolizat powstaje poprzez poddanie koncentratu lub izolatu procesowi hydrolizy, czyli de facto procesowi wstępnego trawienia. Niektóre badania sugerują3, że hydrolizaty lepiej się wchłaniają. Są one jednak zdecydowanie droższe. Osobiście postawiłbym na izolat, ewentualnie na mieszankę izolatu z koncentratem. Na co zwracać uwagę przy zakupie odżywki białkowej? Poza składem (jak najwięcej białka i jak najmniej tłuszczów i cukrów) warto wziąć pod uwagę cenę. Najtańsza odżywka białkowa będzie raczej niskiej jakości i bardzo prawdopodobne, że wywoła problemy żołądkowe. Produkcja odżywek nie jest taka tania, więc jeśli jakaś renomowana firma sprzedaje odżywkę za 220 zł, a analogiczny produkt firmy Krzak sp. z o.o. kosztuje 100 zł, to powinno to wzbudzić Twoją czujność. Niektóre firmy są przyłapywane na procederze o nazwie amino spiking. Ponieważ tylko białka zawierają w składzie chemicznym azot, to jedną z najpopularniejszych metod sprawdzania ilości białka w odżywce jest pomiar zawartości tego pierwiastka. Amino spiking polega na dosypywaniu do odżywki białkowej tanich i bezwartościowych aminokwasów (które też zawierają azot). W ten sposób test pokazuje wyższą zawartość białka niż w rzeczywistości. Jeśli kupisz bardzo tanią odżywkę białkową i stwierdzisz, że bardzo Ci smakuje, to pamiętaj: ludziom najlepiej smakuje mieszanka cukru z tłuszczem i bardzo prawdopodobne, że to właśnie tych makroskładników jest całkiem sporo w tej odżywce „białkowej”.
  48. 1 point
    Alkohol vs dieta i trening Nie chcę demonizować alkoholu. Zresztą sam lubię raz na jakiś czas napić się w dobrym towarzystwie. Według mnie w spożywaniu alkoholu w rozsądnych ilościach nie ma nic złego – pomijając przypadek osób z chorobą alkoholową albo mających problem z metabolizowaniem alkoholu, czy inne problemy zdrowotne. Alkohol kontra dieta Nasz organizm nie magazynuje alkoholu, w związku z tym większość zawartych w nim kalorii (a 1 gram alkoholu to aż 7 kcal) nie ma wartości odżywiających organizm – dlatego też mówi się w tym kontekście o „pustych kaloriach”. Jednakże coś z tą energią musi się stać: organizm przerabia ją w pierwszej kolejności. Nasze ciało zaczyna się zajmować kaloriami z alkoholu, a nie tymi z pokarmu. W związku z tym, jeśli w trakcie picia napojów wyskokowych dużo jemy, należy spodziewać się, że zaczniemy magazynować tłuszcz. Najbardziej podstępne są drinki, które zawierają dużo cukru. Mówiąc prościej: kiedy pijemy, nasz organizm zaczyna przetwarzać alkohol na ciepło i w związku z tym więcej kalorii ze spożytych posiłków zostanie zmagazynowane w postaci tkanki tłuszczowej. Ludzki organizm w pierwszej kolejności metabolizuje alkohol, potem glukozę, tłuszcze i białka. Zdecydowanie odradzałbym picie alkoholu na redukcji – i nie chodzi tu tylko o potencjalne zwiększenie poziomu tkanki tłuszczowej. W trakcie redukcji nasz organizm jest osłabiony, a pod jej koniec nawet bardzo osłabiony. Dobijanie go alkoholem nie jest rozsądnym rozwiązaniem. Jeśli już musisz się napić, to niech to będą naprawdę małe ilości. Alkohol kontra trening Obiegowe teorie mówią, że spożywanie alkoholu może powodować utratę tkanki mięśniowej oraz obniża poziom testosteronu, który jest istotnym hormonem w trakcie budowania masy mięśniowej. Co mówią na ten temat badania naukowe? Otóż, jeśli chodzi o testosteron, prawdą jest, że spożycie alkoholu obniża jego poziom ale… wcale nie jest tak źle, jak się o tym mówi. Przykładowo: trzytygodniowe badanie1 pokazało, że przy codziennym spożyciu 30–40g alkoholu poziom testosteronu u badanych spadł o około 7%. Innymi słowy: badani pili równowartość około trzech piw dziennie przez trzy tygodnie, a spadek testosteronu w ich organizmie wynosił około 7%. Nie wykryto również wpływu spożywania alkoholu po treningu na poziom testosteronu2. A co z powszechnym przekonaniem na temat tego, że alkohol to największe zło dla mięśni, bo powoduje spadek masy mięśniowej? Okazuje się, że umiarkowane spożywanie alkoholu nie wpływa na pogłębianie mikrourazów mięśni, do których dochodzi w trakcie treningu siłowego3. Podobnie sprawa ma się w przypadku siły: umiarkowane spożywanie alkoholu nie wpływa na siłę mięśni4. Natomiast sama kwestia tego, czy alkohol wpływa na ubytek masy mięśniowej, nie jest dokładnie zbadana – wiemy, że może to dotyczyć nałogowych alkoholików. Innymi słowy: wpływ spożywania alkoholu na przyrost masy mięśniowej nie jest jeszcze dobrze zbadany. Można się jednak w tej kwestii kierować doświadczeniami osób, które trenowały przez lata, i wyjść z założenia, że alkohol nie jest naszym sprzymierzeńcem w trakcie treningu. Absolutnie nie wolno spożywać alkoholu przed treningiem. W przeciwnym razie narażamy się na kontuzję (zmniejszona koncentracja i koordynacja ruchów). Obniżamy też jakość treningu – spadają wydolność, wytrzymałość i szybkość. Alkohol obniża również poziom cukru we krwi, co może spowodować hipoglikemię. Poza tym powoduje zwiększenie ilości wydalanej wody, co może skutkować odwodnieniem w trakcie treningu. Podsumowanie 1 Alkohol nie jest naszym sprzymierzeńcem w budowaniu wymarzonej sylwetki. Jest bardzo kaloryczny i organizm metabolizuje go w pierwszej kolejności, co zwiększa ryzyko odkładania się tkanki tłuszczowej (zwłaszcza jeśli jemy w trakcie picia). 2. Mimo to umiarkowane spożycie alkoholu nie powinno mieć większego znaczenia na formę osób, które uprawiają sport amatorsko. Jednak w trakcie redukcji (zwłaszcza w jej końcowych etapach) spożywanie nawet małych ilości może mieć niekorzystne skutki. 3. Spożywanie alkoholu przed treningiem jest skrajnie nieodpowiedzialne i ryzykowne. Może doprowadzić do kontuzji, odwodnienia organizmu lub hipoglikemii (poważnego spadku poziomu cukru we krwi).
  49. 1 point
    Czy odchudzanie to tylko lepszy wygląd? Głównym problemem związanym z lekami i suplementami diety na utratę wagi są potencjalne skutki uboczne w przypadku osób mających problemy z sercem. Także z tego powodu sporo z nich usunięto ze sklepowych półek – żeby tylko wspomnieć o takich przykładach jak fen-phen (fenfluramina/fentermina), sibutramina i efedryna. Substancje te mogą zwiększać rytm zatokowy serca, ciśnienie krwi, poziom cholesterolu i cukru we krwi, a nawet pogłębiać odczuwanie stresu i stany depresyjne. A ponieważ choroby układu sercowo-naczyniowego to pierwszy zabójca tak kobiet, jak i mężczyzn, żadna pigułka pomagająca na utratę wagi, która jednocześnie zwiększa zagrożenie wystąpienia chorób układu krążenia, nie jest warta podejmowania tego ryzyka. Czy więc da się znaleźć spalacz tłuszczu lub inny suplement, który pomaga zapanować nad apetytem, podkręca metabolizm i potencjalnie obniża ryzyko wystąpienia określonych chorób, jednocześnie pomagając stracić na wadze? Tak! Otyłość - nadwaga Otyłość właśnie zdetronizowała palenie w rankingu na czołową, możliwą do wyeliminowania przyczynę chorób i przedwczesnych zgonów w Stanach Zjednoczonych. Około 70% amerykańskich obywateli cierpi obecnie z powodu nadwagi lub otyłości, a wśród dzieci wskaźnik otyłości potroił się w przeciągu ostatnich 30 lat – mówimy o prawdziwej pandemii. Tak samo jak palenie stanowi czynnik ryzyka pojawienia się wielu schorzeń, negatywny wpływ otyłości na zdrowie jest niewiarygodny. Poniżej przykładowa, choć niekompletna lista chorób i stanów, do których otyłość może doprowadzić lub które może zaostrzyć: · bezdech senny, · bezpłodność (kobiet i mężczyzn), · bóle odcinka lędźwiowego, · brak mobilności, · choroby oczu, · choroby serca, · choroby woreczka żółciowego, · cukrzyca, · dna moczanowa (wysoki poziom kwasu moczowego), · duszności, · dysfunkcje seksualne, · migotanie przedsionków, · niealkoholowe stłuszczenie wątroby i niealkoholowe stłuszczeniowe zapalenie wątroby, · nietrzymanie moczu, · niewydolność serca, · niski poziom testosteronu, · nowotwory (w tym piersi, jelita grubego, śluzówki macicy, przełyku, nerek, wątroby, jajników i prostaty – może również zwiększyć ryzyko wystąpienia złośliwej postaci nowotworu), · osteoartroza (choroba zwyrodnieniowa stawów), · powikłania po zabiegach chirurgicznych, · powikłania w ciąży (np. stan przedrzucawkowy), · przepuklina rozworu przełykowego, · refluks przełykowo-żołądkowy, · udar, · uderzenia gorąca, · uszkodzenia płodu (przy otyłości u matki), · wysoki cholesterol, · wysokie ciśnienie krwi, · zakrzepy żylne. Mamy do dyspozycji kilka różnych mierników (nie licząc wskazań wagi), które pomogą śledzić postępy w walce z niechcianymi kilogramami. Najbardziej obiektywnym jest obwód w pasie, ponieważ dodatkowe centymetry w tym rejonie to miarodajny wskaźnik obrazujący nadmiar tłuszczu w obszarze brzusznym, który otacza narządy wewnętrzne – a to właśnie tłuszcz wisceralny jest twoim największym wrogiem. Zwiększa ryzyko wystąpienia zarówno chorób układu krążenia, jak i cukrzycy. W ocenie postępów lubię też posiłkować się takimi wynikami jak poziom cholesterolu i cukru we krwi, ciśnienie krwi oraz rytm zatokowy. Wskaźnik masy ciała, czyli BMI (ang. Body Mass Index) to kolejny często wykorzystywany współczynnik, który ma jednak swoje wady. BMI oblicza się na podstawie wagi i wzrostu, jednak bez uwzględnienia masy mięśniowej, a więc jeśli zrzucisz 5 kg tłuszczu, a przybędzie ci 5 kg mięśni, zmiana ta nie wpłynie na twoje BMI, natomiast na stan zdrowia (w tym zdrowia serca) z pewnością tak! Wielu zawodowych sportowców ma bardzo niski poziom tkanki tłuszczowej, a jednak ich BMI wskazuje na nadwagę ze względu na muskulaturę. Pomiaru tkanki tłuszczowej może dokonać lekarz lub trener obecnie już niemal w każdym klubie sportowym czy siłowni. Natomiast DEXA (absorpcjometria promieniowana X o dwóch energiach) to w przypadku pomiaru tkanki tłuszczowej najwyższy standard badania. W pierwszej kolejności służy ocenie gęstości kości (osteoporoza) – następnym razem, gdy będziesz je przeprowadzać, poproś również o podanie procentowej wartości dla tkanki tłuszczowej (jeśli twoja waga daje sygnał do niepokoju). Na szczęście utrata na poziomie 5–10% masy ciała czy zgubienie kilku centymetrów w pasie może już zmniejszyć ryzyko wystąpienia chorób serca, dzięki takim korzyściom jak: · obniżenie ciśnienia krwi o 10 punktów u osób z nadciśnieniem, obniżenie poziomu cukru o 50% u osób ze świeżo zdiagnozowaną cukrzycą, · obniżenie zagrożenia cukrzycą o 50% u osób w grupie podwyższonego ryzyka, · obniżenie całkowitego poziomu cholesterolu o 10%, LDL („złego” cholesterolu) o 15%, a trójglicerydów o 30% oraz podniesienie poziomu HDL („dobrego” cholesterolu) o 5–10%, · zmniejszenie ogólnej śmiertelności o 20%, zgonów z powodu cukrzycy o 30% i zgonów związanych z otyłością o 40%. Po dobrych wiadomościach, pora na te złe: jedynie 1 na 6 osób (czyli około 17%) jest w stanie stracić 5–10% masy ciała i utrzymać ten wynik przez rok. Odchudzanie nie jest łatwe. To jak z wygraną w totka, słyszymy tylko o zwycięzcach, nikt nie mówi o „straconych” milionach – czy w przypadku wagi raczej „niestraconych” (kilogramach) – i o tych, którzy ponieśli porażkę. Na wyciągnięcie ręki mamy całą masę wysokokalorycznych napojów i przekąsek, na co dzień raczej prowadzimy siedzący tryb życia – w pracy przy biurku, w domu przed komputerem, w drodze do pracy w środkach komunikacji miejskiej lub samochodzie, bo życie na przedmieściach wymusza na nas dojazdy. Poza tym organizm nie lubi oddawać kilogramów. Nawet jeśli z trudem uda się osiągnąć zadowalający wynik na skali wagi, nasz metabolizm spowalnia, co znów sprawia, że łatwiej nam ponownie przytyć, choć nie zwiększamy liczby przyjmowanych kalorii. Dlatego właśnie musimy zwracać uwagę na rodzaj wybieranego jedzenia oraz na sposób, w jaki ćwiczymy, o czym w pozostałych naszych artykułach.
  50. 1 point
    Jest to bezwartościowy pod kątem spalania tłuszczu produkt, który reklamowany jest oczywiście jako "cudowny" spalacz tłuszczu, a oparty jest o swego czasu już wyśmierwany zielony jęczmień, czy jak kto woli młody jęczmień. Nie ma on jakichkolwiek właściwości spalających tłuszcz czy wpływający na jego metabolizm. Innymi słowy to kolejny bubel jakich pełno obecnie na rynku. Jak szukasz sprawdzonych spalaczy tłuszczu to zerknij na ranking spalaczy gdzie na bieżąco masz podane najciekawsze spalacze na rynku i tysiące opinii w temacie. https://forum-sportowe.pl/topic/4-najlepsze-spalacze-tłuszczu-ranking/
×
×
  • Create New...