Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 06/27/21 in all areas

  1. Ze swojej strony mogę wam polecić "Fundamenty treningu siłowego kobiet i mężczyzn" Michał Sakowski, na podstawie której mam program treningowy A i B. Ebook jest dostępny online za darmo.
    2 points
  2. Uwaga, zakupiłam w popularnym serwisie aukcyjnym ten produkt od sprzedawcy o loginie ketooftheyear_pl Jest to tzw. krzak, zarejestrowany w USA, w skrócie kupującego nie chroni prawo UE. Co gorsza, otrzymałam produkt, który w niczym nie przypominał oryginału (który kupowałam m.in. w Best Body), skontaktowałam się więc z producentem i otrzymałam odpowiedź, że produkt obecnie absolutnie nie jest produkowany i żadna firma nie mogła go zakupić nigdzie indziej (dystrybutor, hurtownik itp.), a już na pewno żaden sprzedawca o którym piszę. Co więcej, po kontakcie ze sprzedającym okazało się, że nie wie od kogo zakupił towar (gdzieś w USA, potem inne bajki), a poza tym szefem jest jakiś obcokrajowiec rzekomo Horst Heise, u którego rzekomo pracuje, który to twierdzi, że wszystko jest OK). Niestety nie jest i przestrzegam przed tym oszustem, jeśli komukolwiek cokolwiek wyśle to na pewno nie będzie to oryginalny i bezpieczny produkt co można szybko zweryfikować. Po moim telefonie oczywiście ze strony kontaktowej zniknął adres e-mail horst.heise@pandoktor.pl oraz telefonu 513540000.
    2 points
  3. Ja przechodzę ten sam etap. Z doświadczenia polecam wejść na mała redukcję (200-300 kcal) i skupić się na treningu. Z uwagi na fakt ze chcesz zacząć to przyrost masy mięśniowej będzie szybki a redukcja podkreśli efekt. Następnym etapem może być masa i dalszy trening
    1 point
  4. To są podobne półki jakościowe. No może York Fitness T103 jest droższa, więc pod ceną są ukryte pewne detale, które powodują ostatecznie większą satysfakcję. HRS T-280 jest także chwalony i ma sporo pozytywnych recenzji. Ja jeśli stoję przed takim dylematem to czytam recenzję produktu na Allegro. Jeśli w którejś jest dodatkowy masażer, to możesz się tym zasugerować. Jak kupisz droższą to będziesz miała motywację do większej aktywności, żeby się pieniądze zwróciły
    1 point
  5. Przerwa dwutygodniowa w żadnym wypadku ci nie zaszkodzi. Wręcz wskazane jest robić tego typu przerwy w ciężkich treningach aby zregenerować mikrokontucje i nienabawić się poważniejszej kontuzji. Fakt jest taki że jesli jestes ektomorfikiem, możesz zauważyć delikatne spadki po takim urlopie, aczkolwiek jeśli zadbasz o zbilansowaną dietę w czasie wakacji, nic strasznego nie powinno sie stać. Ja po kilku miesiącach na siłce robie sobie przerwę od ciężarów i zamiast dźwigania robię treningi bardziej wydolnościowe jak bieganie, pływanie, spacery czy chodzenie po górach. Często mam tak na jesień. Polecam takie okresy zmiennych wysiłków, nie ma twtedy czegoś takiego jak brak motywacji, bo wydolnościówka i pakowanie to zupełnie dwa różne światy, wchodząc w jeden odpoczywasz od drugiego i jednocześnie zdążysz się stęsknić za tym który zostawiasz
    1 point
  6. A dodatkowo nad morzem czy w kurortach możesz znaleźć siłownie pod chmurką i nikt nie mówi, żeby o treningu zapominać całkowicie. Albo o 5.00 rano wstajesz i biegasz zanim rodzina o 9.00 się zlegnie 🤣 Natomiast jeśli urlop polega na płynięciu na ocean kebabów, lodów i fast foodów, to wszyscy wiemy czym to się kończy. Później miesiąc nadrabiania pozostaje, żeby wrócić do formy z przed urlopu 😃 Chociaż ektomorfik w tym przypadku może nie mieć aż takich problemów.
    1 point
  7. Cześć. Moim zdaniem kluczem może być mentalność. Jeśli znajdziesz czas na trening na wakacjach używając np. Gum oporowych albo treningu z was na masa ciała to nie ma co się bać o wielkie spadki. Jeśli chcesz odpuścić na dwa tygodnie treningi to uważam że może spaść trochę z siły. Niestety nie mam dużej wiedzy co do katabolizmu ale nie sadze żeby dwa tygodnie zniszczyły wszystko tym bardziej że jeśli forma jest naturalna to tak szybko i aż tak spektakularnie jej nie stracisz 😉. Z drugiej strony możesz potraktować dwa tygodnie odpoczynku jako relaks przed powrotem do mocnego treningu ale to tak jak już pisałem mentalność. Sam powinieneś ocenić.
    1 point
  8. To może warto udać się do fizjoterapeuty może on znajdzie jakąś przyczynę. W moim przypadku było tak że ból w plecach był związany z operacja brzucha 20 lat temu 😄
    1 point
  9. Fizjologia wysiłku fizycznego Górskiego jest... trudna. W tym sensie że to jest książka pisana bardziej pod studentów niż zwykłych użytkowników. Ja polecam od siebie czytać dużo różnych źródeł, ale ksiązką która może Ci pomóc zrozumieć to co się dzieje w ciele może być np. "Stabilność, sport oraz wydajnośc ruchowa" Joanne Elphinston. Ogólnie warto czerpać z różnych źródeł, bo często jest tak że wiele dróg prowadzi do tego samego celu.
    1 point
  10. Kluczowe w twojej sytuacji jest zrozumienie pojęcia wyglądu. To co nazywasz dużą łydka nie musi nią wcale być. U większości osób które ćwiczą sporadycznie ilość masy mięśniowej jest mała a większą tkanka tłuszczowa co wypełnia przestrzeń między skórą a mięśniami czy w tym przypadku łydkę dużo większą. Plus tej sytuacji jest taki że zrzucając nadmiar tkanki tłuszczowej cały obwód się zmniejsza i wtedy może się okazać jak nprawdę wygląda twoja noga. Oczywiście ciężko zweryfikować pisząc te opowiedz co tak naprawdę jest ci potrzebnepotrzebne. Stepper możesz używać jako narzędzie do spalenia większej ilości kalorii potrzebnej do zbicia wagi (zwiększenia deficytu kalorycznego) Jeśli nie chcesz namiętnie obciążać ludek używając stepera to opierając nogę na całej stopie wtedy łydka będzie w naturalnej pozycji. Stając na palcach łydka byłaby w izometrycznym spieciu (przykład dla porównania noga w butach na wysokim obcasie).
    1 point
  11. Cześć, zalecam określenie w która stronę redukcji chciałabyś iść. 1) zwiększenie codziennej aktywności 2) dodanie cardio po treningu 3) ucięcie kalorii z aktualnego bilansu kalorycznego (100-200kcal) Przy zalożeniu że bilans kaloryczny masz dobrze wyliczony a kalorie które sporzywasz są skrupulatnie liczone . Zwróciłbym uwagę na zbilansowane makroskładników bo wydaje mi się, że 100 gr dziennie to dosyć sporo. Ja osobiście skupiłbym się również na utrzymaniu tłuszczy poniżej 50g dziennie. W zależności od kroku który o bierzesz w dalszej redukcji mianownik jest jeden. Obserwacja w określonym czasie. Daj sobie z dwa tygodnie czy waga się jakikolwiek się zmienia. Pamiętaj że cykl menstruacyjny powoduje nabiera nie wody przez organizm więc waga też może być przez ten fakt zachwiana. Pozdrawiam
    1 point
  12. Siema! Sam chciałem zacząć taki temat, bo właściwie mam pytanie dotyczące jednej książki, ale też jestem w stanie podpowiedzieć coś od siebie😁 Uprawiałem w życiu różne sporty, od freerunngu, akrobatyki, sztuk walki aż po kalisteniki i poledance 😂Tak, poważnie mówię Miałem niestety długą przerwę od sportu, życie codzienne nie pozwalało mi na regularny trening nie licząc biegania czy roweru od czasu do czasu. Wróciłem do aktywności jakiś czas temu i co mnie najbardziej przeraziło to straszny spadek mobilności. Znajomy polecił mi zapoznać się z książką o tytule "Mobilność w treningu funkcjonalnym". Tak też zrobiłem i sporo mi pomogła. Książka podzielona na rozdziały, nie dotyczy tylko interesującej mnie mobilności, ale również bólu, który nieraz jest z nią związany, a także technik oddychania, dowiedziałem się kilku ciekawych rzeczy. Warto się zapoznać. Teraz moje pytanie - chciałbym zapoznać się z literaturą bardziej fachową dotyczącą fizjologii człowieka żeby móc wyciągnąć więcej z treningów, dowiedzieć się na jakie procesy i jak wpływa sport. Trafiłem na taką książkę jak "Fizjologia wysiłku i treningu fizycznego" autorstwa Jana Górskiego. Książka nie jest droga, bo poniżej stówki można ją kupić, ale nie wiem czy nie byłaby zbyt naukowo napisana, na stronie jest napisane, że to dla studentów, lekarzy, nauczycieli wf-u. Zadzwoniłem do księgarni z pytaniem czy laik bez wykształcenia mógłby z niej coś przydatnego wyciągnąć, gość mi powiedział, że tak, ale wiadomo, że może chcieć po prostu opchnac książkę i dlatego też piszę tutaj, może ktoś miał z nią styczność albo może zaproponować jakieś inne odpowiednie dla mnie?
    1 point
  13. Cześć, skoro znasz pojęcie o deficycie kalorycznym i do tego trening to po co spalacz? Ja osobiście uważam że nie jest to potrzebne. Chyba że myślisz o niedozwolonych spalaczach 😉. Raczej doradzałbym przyjrzeć się dokładniej diecie i aktywności. Odpowiadając na pytanie to na forum dostępny jest ranking spalaczy może on pomoże coś wybrać. Pozdrawiam 😄
    1 point
  14. 1 point
  15. Na odchudzanie najlepsze jest bieganie i ogólnie trening kardio. Niestety nie można sobie wybrać z której części organizm zacznie schodzić z tłuszczu, a czasami z brzucha schodzi dopiero na końcu. Możemy sobie wybrać, które mięśnie chcemy rozwijać w pierwszej kolejności, ale żeby je odsłonić należy zredukować tłuszcz je zasłaniający. Jeśli chcesz wspomagać się to najlepiej spalaczem tłuszczu. Konsekwencji i determinacji w tabletkach się przyjąć nie da, a to one są kluczowe wbrew pozorom
    1 point
  16. Bez sprzętu: nogi - bieganie ręce, brzuch - pompki i to kilka serii mięśnie brzucha i trochę nóg - brzuszki i to kilka serii Ze sprzętem: całe ciało - martwy ciąg oraz przysiady ze sztangą klatka piersiowa - wyciskanie sztangi leżąc Ogólnie warto mieć sprzęt, bo żeby naprawdę rozwijać mięśnie należy dokładać im ciężaru.
    1 point
  17. Witam. Nigdzie nie mogę dostać Fenixa, czy jest jakiś spalacz co ma bardzo podobny skład i daje takie same świetne efekty jak fenix ground zero? Może ktoś wie gdzie można kupić fenix ground zero?
    1 point
  18. omijać z daleka, na forach już pisali o tym "sklepie"
    1 point
  19. Można łączyć, ale z Alphaburnem znacznie lepiej komponuje się Erase Fast jeśli chodzi o kwestię redukcji tłuszczu. Wiele osób po pochodnych DHEA (Terminator zawiera Arimistane) obserwuje retencje wody podskórnej.
    1 point
  20. Niestety ledwo zaczęłam przyjmować okazało się ze jestem w ciąży, więc sprzedam prawie całe opakowania,szkoda żeby się zmarnowały . Alphaburn 83 tabletki w opakowaniu, fenix ground zero 77.
    1 point
  21. Kreatynę najlepiej stosować regularnie, codziennie przez okres około 8 do nawet 12 tygodni. Co do dawkowania to daj sobie 5g przed i po treningu w dni treningowe, natomiast w dni wolne daj jedną porcję 5 g o dowolnej porze. Co do beta alaniny to czas stosowania może być nawet dłuższy niż w przypadku samej kreatyny. Dałbym 3 g przed i 3 g po treningu, natomiast w dni wolne jedna porcja 3 g w ciągu dnia.
    1 point
  22. Porcja dzienna zalecana przez producenta Burn24 to 6 kap. dziennie, Alphaburna 3 kap. dziennie. Stosując 1/6 lub 1/3 dawki dziennej jakiegokolwiek spalacza tłuszczu raczej na dobre efekty nie ma co liczyć. Burn24 (spalacz tłuszczu z całego ciała) i Alphaburn (spalacz tłuszczu "brzusznego") to produkty nieporównywalne. Odpowiedzi na pytanie co lepsze łyżka czy widelec raczej nikt nie udzieli.
    1 point
  23. Nie ma czegoś takiego jak podstawowa dieta na redukcję. Przede wszystkim musisz mieć ujemny bilans kaloryczny aby redukować wagę, dlatego powinieneś zacząć przede wszystkim od ustalenia swojego zapotrzebowania kalorycznego. To pierwszy i najważniejszy krok do ustalenia diety redukcyjnej.
    1 point
  24. Postaramy się tu dokonać syntezy wszystkich potrzebnych informacji odnośnie skutecznej redukcji tkanki tłuszczowej. Odchudzanie vs Redukcja Bardzo istotną sprawą jest odróżnienie redukcji od odchudzania. Odchudzanie polega na traceniu wagi, redukcja zaś na traceniu jak największej ilości tkanki tłuszczowej przy minimalnej utracie tkanki mięśniowej. W związku z tym w trakcie redukcji bardzo istotny jest trening siłowy. Bez niego nasz organizm spalałby również znaczną część tkanki mięśniowej. Owszem, za pomocą samej diety da się stracić sporo tkanki tłuszczowej, ale nie będzie to optymalny scenariusz. Po prostu trening siłowy w trakcie redukcji zabezpiecza naszą tkankę mięśniową, która jest zagrożona przez ujemny bilans kaloryczny. Fizjologia spalania tkanki tłuszczowej Zrozumienie procesów, które są odpowiedzialne za spalanie tkanki tłuszczowej, znacznie ułatwia prowadzenie jej redukcji. Istnieje mnóstwo różnych pomysłów, programów treningowych, diet i innych cudów na kiju, które rzekomo mają przyspieszyć ten proces. Wiedząc, jak organizm spala tłuszcz, będziesz w stanie lepiej ocenić, czy dany program treningowy lub dieta są w stanie przynieść pożądane efekty. Komórki tkanki tłuszczowej nazywane są adipocytami i nie składają się w 100% z tłuszczu. Zauważ, że często mówi się, że żeby pozbyć się 1 kilograma tkanki tłuszczowej, trzeba spalić około 7000–8000 kcal. A przecież 1 kilogram tłuszczu to 9000 kcal. „Tłuszcz” w adipocytach zmagazynowany jest w postaci triglicerydów, czyli trzech kwasów tłuszczowych (trzech cząsteczek tłuszczu) złączonych za pomocą glicerolu. Triglicerydy mogą opuścić adipocyty, jednak nie jest to możliwe, jeśli w układzie krwionośnym szaleje insulina. Właściwie nic w tym dziwnego: zauważ, że tłuszcz to zapas energetyczny organizmu. Jeżeli w układzie krwionośnym znajduje się insulina, to znaczy, że właśnie coś zjadłeś, więc organizm ma zewnętrzne źródło energii. Skoro ma zewnętrzne źródło energii, to w jakim celu miałby korzystać z własnych zasobów awaryjnych? Zastanówmy się teraz, jak przekłada się to na praktykę. Załóżmy, że robisz dziś trening, który ma pomóc Ci spalić tkankę tłuszczową, np. tabata. Ale chwilę przed treningiem zjadasz pączka. Wówczas cały wysiłek, który włożysz w trening, pójdzie na marne. Organizm nie będzie skory do wypuszczania triglicerydów z komórek tkanki tłuszczowej, bo już ma zapewnione zewnętrzne źródło energii z pączka. Dlatego też jeśli zjesz przed treningiem pączka z myślą, że teraz idziesz go spalić, to wiedz, że to marzenie ściętej głowy. Załóżmy więc, że minęły 2–3 godziny od Twojego ostatniego posiłku i że poziom insuliny we krwi jest już bardzo niski. W jaki sposób możesz zmusić triglicerydy do opuszczenia komórek tłuszczowych? Są dwie możliwości: albo wysiłek fizyczny, albo dalsze niedostarczanie organizmowi pokarmu. W tym miejscu również potrzebne są odpowiednie hormony (np. adrenalina), które spowodują rozpad triglicerydów na trzy wolne kwasy tłuszczowe, które powędrują do układu krwionośnego. Proces ten nazywany jest lipolizą. Trochę jaśniej: komórka tłuszczowa magazynuje tłuszcz w postaci trzech cząsteczek tłuszczu spiętych ze sobą jeszcze innym związkiem chemicznym. Kiedy istnieją sprzyjające warunki (niski poziom insuliny), to nasz organizm może rozbić tę konstrukcję na kawałki i wypuścić ją z komórki tłuszczowej do krwiobiegu. Teraz cząsteczki tłuszczu potrzebują pomocników, którzy pozwolą im się przemieszczać w naszym układzie krwionośnym: są to między innymi albuminy. W każdym razie udało nam się uwolnić z komórki tłuszczowej tłuszcz, który teraz wędruje po naszym układzie krwionośnym. Co może się stać dalej? Jeśli nie będziemy działać we właściwy sposób, to kwasy tłuszczowe znajdujące się w układzie krwionośnym bardzo chętnie wrócą do komórek tłuszczowych. Wyobraźmy sobie, że nie jesz przez 2–3 godziny. Idziesz biegać, udało Ci się zmusić organizm do wyrzucenia tłuszczu z komórek tłuszczowych, ale w trakcie biegania zaczynasz pić jakiś napój izotoniczny z cukrem. W konsekwencji zostaje wydzielona insulina, która, jak wiemy, lubi kierować tłuszcz do komórek tłuszczowych. Być może nie wszystkie, ale na pewno część z tłuszczów pływających we krwi wróci na swoje poprzednie miejsce. Krótko mówiąc, jeśli już uda nam się wyprosić triglicerydy z komórek tłuszczowych, to warto byłoby doprowadzić do ich ostatecznego spalenia. W jaki sposób? Trzeba zachęcić je do wniknięcia w mięśnie, a potem do mitochondriów (takie zakłady energetyczne komórki) komórek mięśniowych, w których zostaną ostatecznie przepalone na energię. Do transportu tłuszczów do mitochondriów konieczna jest karnityna, ale L-karnityna stosowana jako drogi suplement najprawdopodobniej nie wzmaga tego naturalnego procesu. Warto też wiedzieć, że raczej nie uda się doprowadzić wszystkich tłuszczów do mitochondriów. Część z nich zostanie zmagazynowana w tkance mięśniowej jako pewien backup energetyczny dla mięśni, tym nie należy się jednak przejmować. Podsumujmy to, czego się dowiedzieliśmy. Komórki tłuszczowe przechowują triglicerydy. Jeśli insulina jest na niskim poziomie, to przy obecności odpowiednich impulsów możemy wyprosić triglicerydy z komórki tłuszczowej. Wówczas zostają one rozbite na wolne kwasy tłuszczowe i, korzystając z pomocy albumin, krążą w układzie krwionośnym. Jeśli następnie uda nam się dostarczyć je do mięśni, a potem do mitochondriów komórek mięśniowych, to zostają one ostatecznie spalone i zamienione na energię. Tłuszcz zatem przebywa dość długą drogę ze swojej więziennej celi w komórce tłuszczowej do miejsca ostatecznej egzekucji w mitochondriach komórek mięśniowych. Cała ta podróż może zostać zaburzona, jeśli na drodze stanie mu insulina. Na szlaku, który przebywa tłuszcz, istotna jest również sumaryczna energia. Gdybyśmy dostarczali naszemu organizmowi więcej energii, niż potrzebuje, to albo powyższy proces w ogóle nie mógłby zajść, albo jeśli nawet by zaszedł, to organizm magazynowałby nadmiar energii częściowo jako tkankę tłuszczową. Teraz jeszcze jedna istotna rzecz. Kiedy pisaliśmy o rozpadzie triglicerydów na wolne kwasy tłuszczowe, wspominaliśmy, że żeby mogło do niego dojść, potrzebne są pewne hormony, np. adrenalina. To uwaga, która ma praktyczne implikacje. Otóż jeśli jesteś w stanie wywołać w trakcie treningu mającego na celu spalenie tkanki tłuszczowej (czyli np. HIIT) „dreszczyk emocji”, to podniesiesz efektywność swoich starań. W praktyce może to oznaczać robienie interwałów na zupełnie nowym sprzęcie lub w nowych warunkach. Mówiąc teraz trochę pół żartem, pół serio, to efektywniej spala się tkankę tłuszczową, oglądając na czczo horror niż za pomocą leniwego cardio.
    1 point
  25. Dziecko tez duzo bierze z rodziców...jeżeli oni prowadzą aktywny tryb życia, dziecko również będzie garnąć się do jakiś sportów.
    1 point
  26. Moim zdaniem kluczowe jest angażowanie dzieci w sport od samego początku i nie opieranie się jedynie na działaniu instytucji: "szkoła to, szkoła tamto", a dziecko samo musi złapać swoją "zajawkę". Trzeba w to zainwestować kupić mu np. longboard czy deskorolkę, piłkę, nawet wysłużoną "zośkę". A telewizory z pokoju won! Dziecko nie jest na tyle rozsądne (zresztą wielu dorosłych też nie jest!) by o sobie decydować, więc zamiast się uczyć czy z nudów zacząć np. rysować, to będzie siedzieć i się ogłupiać - z winy rodziców. Ja swojemu synowi kupiłem taki longboard i jeździmy - ja na rowerze, on na desce.
    1 point
  27. zauważyłam że coraz częściej nawet małe dzieci są bardziej otyłe. Iż rodzice nie zdaja sobie sprawy jakie mogą być tego konsekwencje Chociaż u osób starszych też często się to zdarza. Teraz ludzie coraz miej wychodzą na spacery ciągle tylko siedzą przed komputerem czy tv.
    1 point
  28. Warto pamiętać, że prawidłowe nawodnienie organizmu jest także kluczem do sukcesu w trakcie treningu. Wszakże wszystkie reakcje zachodzące w naszym organizmie zachodzą w środowisku wodnym.
    1 point
×
×
  • Create New...