Jump to content

Rekomendowana wypowiedź

2 godziny temu, demon30vip napisał:

 Witam wszystkich . Możecie polecić mi jakiś dobry zestaw na spalenie tkanki tłuszczowej ? . Ćwiczę na siłowni od około 2 lat dieta rozpisana  przez dietetyka ( też trzymana od 2 lat ) Aktualnie jestem na  diecie redukcyjnej 80Kg 15% tkanki siłownia 4 razy  w tygodniu + 2 do 3 dni interwały . Chce zejść do około 10% . Najwięcej tłuszczu mam ulane na brzuchu i boczkach oraz delikatna ginekomastia . Czy taki zestaw jak proponował komuś Best Body FENIX Ground Zero Black Edition 90 kap.   CHAOS & PAIN Cannibal Claw 60 kap.   ELITE NUTRITION Erase Fast 60 kap.  będzie dla mnie  odpowiedni ? Dodam że nigdy nie miałem styczności z tego typu suplementami . Pozdrawiam 

"80Kg 15% tkanki  "  przy wzroście 180 . Dodam że jestem czasem zamulony na treningach i przydało by mi się coś z dodatkowym kopem . Pozdrawiam 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 2.9k
  • Created > year
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

MOJE PRZEMYŚLENIA I OPINIE - w większości pozytywne 63KG - 6 = 57KG w trzy miesiące Witam wszystkich. Chetnie podziele sie opinia i przemyśleniami na temat kilku produktow jakie stosowalam i stos

Witam  Dwa miesiace stosowania spalaczy dieta  bilans ujemny 400 kalorii oraz silownia - 3 dni silowe 3 dni bieznia po godzinie szybki marsz oraz zero piwa vodki itp  burn24 dwa opak, lean f

Od siebie mogę dodać opinie na temat kilku spalaczy tłuszczu które do tej pory stosowałam. Ground Zero w mojej opinii zasłużone pierwsze miejsce, oceniam 10/10. Czysta energia i chęć do działania

Posted Images

Zestaw jest jednym z najbardziej kompletnych i skutecznych jakie można złożyć. Jeśli nigdy nie stosowałeś żadnych spalaczy to sądze, że Ground Zero zapewni Ci wystarczającego kopa do treningów. Oczywiście są spalacze mocniej pobudzające, ale porcja 2 kap. Fenixa u większości osób zdecydowanie daje rade. Skoro masz taki poziom bf i tendencje do gromadzenia się tkanki na brzuchu to celowałbym w Alphaburna jako uzupełnienie i jeśli masz możliwość to dołożyłbym go do tego zestawu.

Link to comment
Share on other sites

Cześć wszystkim , jak większość tu ludzi pytających chciałbym zgubić tłuszczyk zalegający i nie potrzebny , możecie mi doradzić czy jest to możliwe używając środków o których tu piszecie? Co ja mogę napisać o sobie 40-latek 181cm waga 90-92kg , tłuszcz głównie brzuchol i okolice piersi , co do ćwiczeń to powiem tak maniak siatkówki (amator) więc się ruszam, zimą 2-3 razy w tygodniu czasem turniej cały dzień , praca typowo fizyczna latam po rusztowaniu góra-dół posiłki hmm śniadanie w domu 6;30 śniadanie w pracy 10;30 no i obiadokolacja tak to można nazwać 18-19 tendencja do podjadania już po 21 , jak to budowlaniec piwko też jest w menu . Przeczytałem prawie całą dyskusję tutaj czyli jakieś 100 stron haha i tak se myślę ze gdybym zeżarł te spalacze a wciągu dnia zapieprzam fizycznie to może i ja bym wytopił troche tego cholernego tłuszczu ? Kazam , Rumcajs może poradzicie i doradzicie ? (budżet mam schowałem trochę grosza przed żoną )

Link to comment
Share on other sites

W dniu 5.07.2020 o 21:06, Kazam napisał:

Martin92

Skład na papierze to jedno, a działanie w rzeczywistości to zupełnie inna bajka. Pierwszy środek odpuść, w żadnym spalaczu na rynku od kilku lat nie ma chlorowodorku efedryny. Wszystko to piwnicze produkcje bądź geranium w dużej dawce. Skład tego drugiego wygląda już lepiej, natomiast musisz poczytać opinie o konkretnym produkcie, wiele jest niestety takich, które nie mają nic wspólnego z etykietą. Moim zdaniem dobrze by było gdybyś zrobił sobie miesiąc detoksu od pobudzaczy skoro stosowałeś już sporo środków i nic nie zrobiło na tobie większego wrażenia. W tym czasie możesz wrzucić sobie jakieś adaptogeny jak aszwaganda, rhodiola, berberyna czy bacopa monnieri. Powinno to pomóc w szybszej regeneracji i zapewnić dobre samopoczucie. Przynajmniej ja tak to widzę. Jasne, że jeśli nie chcesz to możesz celować w mocne spalacze, ale zostałbym przy tych na które w miarę dobrze reagowałeś jak np. Stimerex czy Viper.

 

Cześć, nie chciałem robić sobie przerwy od spalaczy, ale fakt może powinienem. Poszedłem troszkę nie za Twoją radą Kazam(wybacz :/ ) i rzuciłem się na ten pierwszy specyfik(to jest ECA KO). Łykam na czczo przed porannym biegiem 1 kap. i tak jak podaje producent na etykiecie 6h później kolejną- już w pracy. Muszę przyznać, że nie wierzyłem w ten specyfik, zawartość efedryny wydawała się mocno kontrowersyjna, tym bardziej po Twojej wypowiedzi. Zasięgnąłem języka i jak się okazało producent faktycznie wrzuca tam efedrynę(wciąż to jednak sprawdzam), natomiast efekty po 13 dniach na tę chwilę:

Startowo 80kg

Po 14 dniach: -3,5kg

Podczas treningu bardzo dużo chęci, brak zjazdów , troszkę trudno się zasypia ale idzie przywyknać. Niektórzy piszą, aby stosować 40 dni, bo wtedy osiąga max. potencjał- zobaczymy. Pomimo tego, że zjechałem te 3,5kg, to mięśni nie ubyło ze mnie, czuję się bardziej "nabity".

Podsumowania: ECA KO -pobudzenie 8,5/10(równe 6h ciągłego pobudzenia, ale bardzo przyjemnego), cena 5/10(za 60 kap. wyszło ponad 200 zł), poprawa wydolności: 9,5/10(20 minut od połknięcia można oddychać naprawdę bardzo głęboko). Ogólnie polecam, chociaż ten specyfik jest trudno-dostępny. Miłego !

Link to comment
Share on other sites

Witam,

mam dopiętą miskę, trenuję siłowo i robię cardio. W dt wchodzi śniadanie białkowo-tłuszczowe, spalacz i l-carnityna, następnie trening siłowy i cardio. W dnt wspomagacze na pusty żołądek i cardio. Ten spalacz, to: Meltdown MD Princess. Daje mi lekkie pobudzenie, nie ma mowy tutaj o wytrzeszczu oczu i zwierzęcej potliwości. Kończy się, a wraz z postępującą redukcją odczuwam słabsze jego działanie i chęć na coś mocniejszego. Do suplementacji dorzucę teraz yohimbinę.

Od nowego spalacza oczekuję większego pobudzenia i chęci do działania. Chciałbym również żeby można było brać go w dwóch porcjach (po treningu mam pracę), żeby być świeżym na cały dzień (czyli odpadają efekty zjazdu po tabsie).
Widzę dobrą cenę na Pure Clinical Burn. Czy będzie to jakiś przeskok jakościowy? Czy warto w ogóle dołożyć w cenie 1,5x do Fenix Ground Zero Black?
Co w sensownej cenie można jeszcze dokupić jako drugi środek na walkę z opornymi miejscami (uda i talia) bez nakładającej się l-carnityny i yohy? Czy drugi środek lepiej dołączyć, gdy zrobię przerwę od yohy?
Jakie macie zdanie o fukoksantynie? Czy w ogóle jest warta uwagi? Powinna lecieć w tle przez całą redukcję, czy na jej koniec?

 

 

Link to comment
Share on other sites

W dniu 19.07.2020 o 12:40, mariusz76 napisał:

Cześć wszystkim , jak większość tu ludzi pytających chciałbym zgubić tłuszczyk zalegający i nie potrzebny , możecie mi doradzić czy jest to możliwe używając środków o których tu piszecie? Co ja mogę napisać o sobie 40-latek 181cm waga 90-92kg , tłuszcz głównie brzuchol i okolice piersi , co do ćwiczeń to powiem tak maniak siatkówki (amator) więc się ruszam, zimą 2-3 razy w tygodniu czasem turniej cały dzień , praca typowo fizyczna latam po rusztowaniu góra-dół posiłki hmm śniadanie w domu 6;30 śniadanie w pracy 10;30 no i obiadokolacja tak to można nazwać 18-19 tendencja do podjadania już po 21 , jak to budowlaniec piwko też jest w menu . Przeczytałem prawie całą dyskusję tutaj czyli jakieś 100 stron haha i tak se myślę ze gdybym zeżarł te spalacze a wciągu dnia zapieprzam fizycznie to może i ja bym wytopił troche tego cholernego tłuszczu ? Kazam , Rumcajs może poradzicie i doradzicie ? (budżet mam schowałem trochę grosza przed żoną )

Jeśli masz pracę fizyczną jak sam piszesz i nie masz żadnych problemów zdrowotnych z układem krążenia itp. to śmiało możesz spróbować dobrej klasy spalacz termogeniczny. Ja celowałbym w sprawdzone opcje takie jak Fenix Ground Zero, ewentualnie Hellfire czy Lit the Fuck Up. Zarówno z pobudzenia jak i również z działania typowo redukującego tłuszcz powinieneś być zadowolony. Jeśli jak sam piszesz budżet nie gra dużej roli to wybrałbym pewnie Fenixa i do tego możesz pokusić się o spalacz działający typowo targetowo ( czyli miejscowo na uporczywy tłuszcz brzuszny ). W bardziej ekonomicznej opcji może być to Yohimbina HCL np. Haya labs lub Prime albo jeśli z wysokiej półki to chwalony tutaj przez wszystkich Alphaburn. Z dodatkowych rzeczy ważne byś postarał się mocno ograniczyć piwo by nie łączyć alkoholu ze spalaczami w bliskim kontakcie.

20 godzin temu, plokin napisał:

Witam,

mam dopiętą miskę, trenuję siłowo i robię cardio. W dt wchodzi śniadanie białkowo-tłuszczowe, spalacz i l-carnityna, następnie trening siłowy i cardio. W dnt wspomagacze na pusty żołądek i cardio. Ten spalacz, to: Meltdown MD Princess. Daje mi lekkie pobudzenie, nie ma mowy tutaj o wytrzeszczu oczu i zwierzęcej potliwości. Kończy się, a wraz z postępującą redukcją odczuwam słabsze jego działanie i chęć na coś mocniejszego. Do suplementacji dorzucę teraz yohimbinę.

Od nowego spalacza oczekuję większego pobudzenia i chęci do działania. Chciałbym również żeby można było brać go w dwóch porcjach (po treningu mam pracę), żeby być świeżym na cały dzień (czyli odpadają efekty zjazdu po tabsie).
Widzę dobrą cenę na Pure Clinical Burn. Czy będzie to jakiś przeskok jakościowy? Czy warto w ogóle dołożyć w cenie 1,5x do Fenix Ground Zero Black?
Co w sensownej cenie można jeszcze dokupić jako drugi środek na walkę z opornymi miejscami (uda i talia) bez nakładającej się l-carnityny i yohy? Czy drugi środek lepiej dołączyć, gdy zrobię przerwę od yohy?
Jakie macie zdanie o fukoksantynie? Czy w ogóle jest warta uwagi? Powinna lecieć w tle przez całą redukcję, czy na jej koniec?

 

 

Clinical Burn na pewno będzie z wyższej półki niż wspomniany przez Ciebie meltdown i w tym zakresie cenowym raczej bezkonkurencyjny. Ground Zero to już najwyższa półka, natomiast czy warto płacić więcej? To jest zawsze indywidualne kwestia. Fenix z pewnością jest spalaczem sporo lepszym, to praktycznie mieszanka tylko składników o potwierdzonym działaniu, często opatentowanych w ostatnich latach. Jakościowo więc na pewno jest spora różnica. Jeśli chodzi o Clinical to z pewnością dobrze pobudza i fajnie tłumi apetyt, jednak nie będzie to pod względem spalania aż tak wysoka półka jest Ground Zero.

Jeśli dokładasz johimbinę to narazie może to zostać jako spalacz miejscowy, lepiej dodatkowy budżet zainwestować chociażby w lepszy termogenik niż na siłę dokładać kolejny środek ze średniej półki. Wiele dobrych spalaczy miejscowych nie można łączyć z johą bo często mają ją już w swoim składzie.

Co do fukoksantyny to jest warta uwagi, ale pod warunkiem dość długiej suplementacji. Nie jest to środek, który sprawdzi się w 2 tygodnie na ostatni szlif. Większość badań jednoznacznie stwierdza, że jej potencjał wzrasta w raz z wyższym poziomem w organizmie i aby w pełni ją wykorzystać dobrze jest przyjmować przez minimum 2 miesiące.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wiem, że samą johimbinę też polecają stosować do 4 tygodni i zrobić przerwę. Jakie polecisz środki z średniej półki cenowej zamiast yohy? Czy za większą kasę już najlepszym środkiem będzie Alphaburn (w sensie w tym przedziale cenowym)?

Widzę, że taki Alphaburn ma w jednym tabsie samej fukoksantyny 100mg. Jaka Twoim zdaniem dawka będzie odpowiednia? Używa się jej liniowo, czy jak w drabince stale podbija dawkę? Lepiej przyjąć jedną dużą porcję, czy 2-3 mniejsze?

Link to comment
Share on other sites

Jeśli chodzi o spalacze miejscowe to raczej nic lepszego pod względem składu, a przede wszystkim tak pewnego nie znajdziesz (nie liczę tu jakiś "marek" undergroundowych o których nikt nie słyszał) niż Alphaburn obecnie nie ma.

Alphaburn stosuj sobie w stałej dawce 3 kapsy dziennie jeśli się na niego zdecydujesz, to w zupełności wystarczająca dawka nawet dla osób z dużą masą ciała, szczególnie jeśli łączysz go z termogenikiem. Nie ma sensu tutaj robić żadnych piramidek itp. Niektórzy stosują 3 razy dziennie po 1 kapsie, ja kiedy go stosowałem to brałem 2 przez treningiem i 1 rano i taka opcje też jest dobra. Co do johimbiny to śmiało można 6-8 tygodni stosować jak nie mamy żadnych problemów zdrowotnych.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Jestem już kilka dni na Clinical Burn, stosuję 2x po jednym tabsie. Zupełnie coś innego niż mój poprzedni spalacz, tak jakby całe dobro nie pochodziło z kofeiny. Wszystko rozbija się o bardzo duże skupienie i chęć/motywację do działania. Nie miałem jeszcze styczności z takim czymś. W ciemno nawet nie upatrywałbym tam kofeiny, nie wiem czy ten jabłczan ma jakiś wpływ na fajny, równomierny poziom mobilizacji. Druga kapsułka na końcu dnia utrzymuje ten poziom spokojnie na 4 godziny. Bardzo dobry produkt za stówkę. Na koniec redukcji będzie już za słaby, jako pomoc przed treningiem. Naczytałem się też o jakimś wielkim hamowaniu głodu, ale u siebie tego nie zauważyłem.

Mam pytanie dla ludzi stosujących Clinical, a później Grand Zero. Spora różnica jest między tymi specyfikami w pobudzeniu? Mam na myśli pobudzenie ukierunkowane bardziej w stronę wytrzeszczu i kopa niż motywacji, jak to ma miejsce w clinical.

Stosował ktoś dwa kapsy Clinical przed treningiem?

 

Link to comment
Share on other sites

Witam mam wielką prośbę zacząłem chodzić na siłownię ponieważ bardzo przytyłem i potrzebuje porady jaki dobrać spalacz tłuszczu do kwoty 150zl plus inny suplement aby trochę schudnąć 

Mam 33 lata 187cm waga 102kg zacząłem chodzić na siłownię aby schudnąć bo mam nadwagę proszę o poradę w sprawie spalacza tłuszczu do kwoty 200zl zależy mi na spalacz a nie pobudzaczu 

Bardzo proszę dobrać mi spalacz bardzo mi zależy aby zmniejszyć brzuch i uda błagam aby nie miał wartości pobudzających 

Link to comment
Share on other sites

Do 200 złotych poleciłbym wizytę u dobrego dietetyka. Jeśli dopiero zacząłeś chodzić na siłownie, to z odpowiednim żywieniem i stopniowo zwiększanym cardio organizm będzie miał tyle dobrych bodźców, że waga będzie leciała beż żadnych wspomagaczy. Skoro jesteś na pograniczu nadwagi a otyłości, samo wejście na czystą miskę przyniesie lepsze samopoczucie mimo bycia na redukcji.

Jeżeli skreślamy pobudzacze, to w grę wchodzą środki bez kofeiny. Tańsza opcja, to Cutting Edge plus ewentualnie l-carnityna (w rozsądnej dawce) albo Burn24. Johimbinę, czy spalacze opornej tkanki bym odpuścił przy takim zatłuszczeniu.

Ja bym je po składzie zaliczył również do pobudzaczy. Czytając komentarze nawet z przymrożeniem oka, człowiek tylko utwierdza się w tym przekonaniu.

Link to comment
Share on other sites

Który z spalaczy ma najmniejsze działanie pobudzające inferno strimex czy viper?
Proszę mi doradzić który z spalaczy ma najmniejsze działanie pobudzające.
Bardzo mi zależy na spalaczu który by mi zredukował tkankę brzuszną bo mam straszny duży brzuch proszę mi doradzić spalacz żeby nie miał właściwości pobudzających.

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj trochę poczytać w tym temacie aby przynajmniej wiedzieć na jakiej zasadzie działają środki ze stymulantami oraz bez , ciężko coś tutaj jasno odpowiedzieć bo trochę się plączesz w tym , polecam pierwszą stronę tematu o spalaczach , dopisz też czy masz jakieś problemy ze zdrowiem oraz jak reagujesz na kawę , napoje energetyzujące itp, określ miejsca gdzie tłuszczu jest najwięcej, spróbuj napisać co zazwyczaj jesz - np w ciągu ostatnich trzech dni i ile posiłków.

Co do postu wyżej  

,,Jeżeli skreślamy pobudzacze, to w grę wchodzą środki bez kofeiny. Tańsza opcja, to Cutting Edge plus ewentualnie l-carnityna (w rozsądnej dawce) albo Burn24. Johimbinę, czy spalacze opornej tkanki bym odpuścił przy takim zatłuszczeniu." 

To Cutting Edge to bardzo średni środek i nie wart kasy w stosunku do składu.

Odpowiedz na te kilka pytań a znajdziemy tutaj szybko jakieś dobre wyjście bo jest na pewno. PZDR

 
Link to comment
Share on other sites

To tak leczę się na zaburzenia depresyjne lękowe mam przepuklinę kręgosłupa uciskającą rdzeń kręgowy i nadciśnienie tętnicze jem bardzo dużo słodyczy i napojów kolorów oraz obiady są różne przeważnie jem tłusto najwięcej nam tłuszczu na brzuchu straszny mam duży brzuch i zależało by mi aby użyć jakiego spalacza aby zmniejszyć brzuch.

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze jeśli nie zmienisz nawyków żywieniowych to nic Tobie nie pomoże -żaden środek a nawet ich cała pula by nie pomogła, odstaw na ile możesz cukier ( poczytaj o węglowodanach prostych i złożonych), odstaw słodkie napoje, wprowadź do diety białko , witaminy, mikro i makroelementy ,  druga sprawa że i tak nie można ich użyć a w szczególności żadnych nawet z kofeiną - nie wspomnę już o wymienionych prze Ciebie czyli Viper, Stimerex czy Inferno gdyż nadciśnienie te środki dyskwalifikuje, yohimbina nie pobudza jednak może powodować skoki ciśnienia i też odpada, można by się zastanowić nad Burn 24 ale pewnie bierzesz też leki przeciwdepresyjne i tutaj należałoby bezwzględnie skonsultować z lekarzem , Burn 24 to świetny środek ale w przypadku takich leków nie doradzałbym, każdy środek może wchodzić w jakieś reakcje z lekami (   Berberyna która jest w nim zawarta może wchodzić w reakcje  antybiotykami makrolidowymi). Zacznij od jedzenia a może się okazać że inne dolegliwości będą mniej uciążliwe lub nawet ustąpią jest sporo badań potwierdzających że zaburzenia  nerwowe, depresyjne i lękowe mogą być mocno związane z nadmiernym spożywaniem cukru ( w szczególności u dzieci ) cukier wręcz pozbawia organizm minerałów bez których jest zaburzona równowaga biochemiczna w organizmie  dotyczy to każdego obszaru funkcjonowania,  nadmiar cukru może też być przyczyną nadciśnienia - wiąże się to z dosyć skomplikowanymi procesami związanymi na przykład z wydzielaniem kortyzolu, adrenaliny itd. 

Ostatnia sprawa to  czy masz jakąś pomoc fachową na siłowni skoro uczęszczasz z problemami kręgosłupa ? jeśli nie to bezwzględnie skorzystaj gdyż łatwo można pogorszyć istniejące dolegliwości i zrobić sobie krzywdę.

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się że jak zażywam leki przeciwdepresyjnie to mam tylko wybór między ans skin factory lub burn24

Proszę o pilne poradę czy alphaburn mógłbym zażywać czy burn24 jest lepszy 

To jest nie możliwe chciałbym spróbować jakis spalacz zacznę od małych dawek proszę mi tylko zaproponować jaki pije dziennie 2kawy plus redbull k nic mi nie jest rzadko mi się podnosi ciśnienie 

MODERATOR: NIE PISZEMY POSTA POD POSTEM.

Link to comment
Share on other sites

Przy tego rodzaju dolegliwościach (mówimy tu przede wszystkim o stosowaniu anty depresatnów i nadciśnieniu) moim zdaniem jedyną sensowną opcją w Twoim przypadku będzie Omega Sports Burn24. Jest to jeden z najlepszych spalaczy na rynku dla osób z wysokim poziomem tkanki tłuszczowej i masz w nim realnie działające składniki. Warto jednak jak już wspomniał kolega poprawić swoje nawyki żywieniowe. Nie chodzi tutaj o jakąś bardzo restrykcyjną dietę, jednak wyrzucenie słodyczy, kolorowych napojów oraz włączenie dobrych źródeł białka do odżywiania jest obowiązkowe. 

Link to comment
Share on other sites

Szukasz trochę magicznej pigułki. A to jak bicie młotkiem w głowę i branie na okrągło tabletek przeciwbólowych. Pomogą, ale nie zlikwidują źródła problemu. Dieta sporządzona przez mądrą osobę moim zdaniem powinna mieć u Ciebie większy priorytet, niż szukanie super spalacza. Mówi się, że na przyswojenie nowych nawyków żywieniowych potrzeba nawet roku. Bez tego pewnie też osiągniesz jakieś wyniki (nie tak dobre jak z dietą), ale możesz również potem zaprzyjaźnić się z efektem jojo.

Patrząc na to, co jadłeś do tej pory, mogę wnioskować, że jest to dieta węglowodanowo-tłuszczowa, a białka chyba jest w niej najmniej. Tym samym tracisz benefity początkującego, który przy dobrej diecie będzie mógł palić tłuszcz i jednocześnie coś tam jeszcze mięśnia zbudować. W takim przypadku waga nie będzie leciała jak głupia, a w dalszej perspektywie redukcji skóra będzie bardziej napięta. 

Kolejny problem może leżeć również w stanie Twoich jelit, które nie odpowiadają tylko za przyswajanie pokarmu, ale są również naszym drugim mózgiem. Dodałbym bankowo kiepską wrażliwość insulinową (nie ma innej opcji z takim balastem tkanki tłuszczowej), a może i insulinooporność. W ostatecznym rozrachunku możesz mieć kilka imion: Depresja, Nadwaga/Otyłość, Insulinooporność. Nigdy nie jest za późno na walkę o lepsze zdrowie.

Link to comment
Share on other sites

Witam

Mam  180cm waga 94kg Nie mam nadciśnienia ani nie przyjmuje żadnych leków. Kupiłem Stimerex Hardcore + Target A2 i waga spadła jakieś 3, 4 kg. Mam takie pytanie co polecicie do tego na noc, może nie na noc ale żeby nie pobudzało Alphaburn czy Burn24 a może jeszcze coś innego? Zapomniałem napisać że jak na faceta mam dość dziwną przypadłość że najwięcej tłuszczyku zbiera mi się na udach są wręcz one monstrualne😭 i nieznacznie na podbrzuszu reszta jest ok Mam jeszcze Yohimbine HCl z Haya Labs czy mogę jeszcze ją dodać do tego zestawu ? Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...