Skocz do zawartości

Kazam

Ekspert
  • Liczba zawartości

    735
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    119

Zawartość dodana przez Kazam

  1. Jeśli spalacze tłuszczu traktujemy jako wsparcie w odchudzaniu to codziennie, jeśli jako energetyk to tylko przed treningami.
  2. MAZIN - prawdziwe opinie i efekty oraz analiza suplementu Mazin określany jest przez producenta jako spalacz tłuszczu. Dość odważna teza biorąc pod uwagę, że ten suplement diety nie ma prawa spalać tkanki tłuszczowej! Dlaczego? Otóż, jeśli w składzie nie ma ani jednego składnika mające potwierdzone działanie w kierunku spalania tkanki tłuszczowej lub też mającego owe działanie, lecz w dawce wielokrotnie mniejszej aniżeli minimalna dawka wykazująca taki efekt, to ów produkt po prostu nie ma prawa działać. Żeby nie być gołosłownym, poniżej dokładna analiza składu Fitlabs Mazin w oparciu o referencje naukowe. Spis treści: MAZIN - prawdziwe opinie i efekty oraz analiza suplementu Mazin - obietnice producenta Skład Fitlabs Mazin Analiza składników Podsumowanie Mazin - opinie Mazin - obietnice producenta Mazin reklamowany jest jako środek wspierający prawidłowy metabolizm energetyczny, który obniża apetyt, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie, a także wspomaga prawidłowy przepływ krwi i przyczynia się do własciwego metabolizmu tłuszczów i węglowodanów. Rzekomo jest najwyższej jakości, posiada zaawansowany skład i formułę, a także jest testowany labolatoryjnie. Jednym zdaniem - cytując producenta - rewelacyjny spalacz tłuszczu. Czy te slogany mają jakiekolwiek pokrycie w rzeczywistości? Skład Fitlabs Mazin Dawka jednorazowa i zarówno dzienna produktu to 3 tabletki, w skład których wchodzi: Analiza składników Kofeina 300 mg - kofeina to najpopularniejsza substancja psychostymulacyjna i prawdopodobnie jedyna w tym "spalaczu tłuszczu", którą odczujemy (niestety wyłącznie empirycznie) w działaniu. Niezależne badania, które zostały przeprowadzone przeprowadzone na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat i zestawione ze sobą w obszernej metaanalizie z 2020 roku wykazały, że spożycie czystej kofeiny na poziomie 5-7 mg na każdy kilogram masy ciała ma pozytywny wpływ na wzrost poziomu utleniania kwasów tłuszczowych. Kofeinę w spalaczach tłuszczu należy jednak traktować w charakterze "energetyka", a nie potencjalnego składnika spalającego tkankę tłuszczową. Istotny wpływ na metabolizm tłuszczy mają wysokie jej dawki, dla przykładu dla osoby o wadze 80kg jest to 400-600 mg, a więc ilość jaka znajduje się średnio w 5 kawach. Jak łatwo się domyślić, taka ilość powodowałaby u większości osób dyskomfort, a u części (np. z nadciśnieniem) poważne zagrożenie dla układu sercowo-naczyniowego. Zawarta w suplemencie Fitlabs Mazin dawka 300 mg, wyklucza stosowanie go u osób mających problemy z układem krążenia, sercowo-naczyniowym, nadwrażliwych na kofeinę, natomiast dawka dzienna 300 mg nie wpływa realnie na spalanie tkanki tłuszczowej. Przemyślane spalacze tłuszczu skomponowane są tak, że zastosowana w nich kofeina, nawet w dawce 200-300 mg zestawiona jest z innymi składnikami wykazującymi efekt synergii, w których to kofeina jest katalizatorem. W przypadku składników zawartych w spalaczu Mazin o takim zjawisku nie ma jednak mowy. Wniosek: zbyt duża dawka dla osób wrażliwych na kofeinę lub z problemami zdrowotnymi, zbyt mała dawka by samodzielnie wpływać na spalanie tłuszczu, brak efekty synergii z innymi składnikami. Ekstrakt korzenia imbiru (Zingiber officinale) standaryzowany na 5% gingeroli 500 mg - w badaniu na szczurach z 2014 r. [Ganapathy Saravanan 1, Ponnusamy Ponmurugan, Machampalayam Arumugam Deepa, Balasubramanian Senthilkumar] wskazano, że stosowanie bardzo wysokich dawek (75 mg / kg m.c.) przyczyniło się do poprawy profilu lipidowego krwi wywołanych dietą wysokotłuszczową. Zakładając, że w przypadku ludzi ten składnik wykazywałby również skuteczność, osoba o wadze 80 kg powinna by stosować dawki rzędu 6000 mg dziennie, a więc 12 krotnie (!) większe, aniżeli zastosowane w porcji dziennej tabletek Fitlabs Mazin. Wniosek: brak potwierdzonego działania na ludziach, działanie prozdrowotne obniżające poziom cholesterolu LDL, gdzie hipotetyczna efektywność miałaby miejsce jedynie w przypadku zastosowania kilkunastokrotnie większej dawki aniżeli zastosowana została w analizowanym suplemencie diety. Ketony malinowe 200 mg - występują w formie syntetycznej oraz naturalnej, jako ekstrakt z malin. W przypadku pierwszego wariantu mowa o 4-(4-hydroksyfenylo)butan-2-on, który to związek jest wyizolowany z malin i używany jest w przemyśle jako środek zapachowy, ewentualnie aromatyzujący w kosmetykach, jednak ze względu na brak potwierdzonego bezpieczeństwa w stosowaniu u ludzi, nie jest dopuszczony jako składnik żywności na terenie Unii Europejskiej. W drugim wypadku stosowany jest jako suplement diety, mimo to nie ma ani jednego badania potwierdzającego jego skuteczność w spalaniu tkanki tłuszczowej u ludzi. Jedyne badanie [Hector L Lopez, Tim N Ziegenfuss, Jennifer E Hofheins, Scott M Habowski, Shawn M Arent, Joseph P Weir & Arny A Ferrando Journal of the International Society of Sports Nutrition volume 10, Article number: 22 (2013)], w którym ketony malinowe wykazały działanie redukujące tkankę tłuszczową, polegało na podaniu grupie kontrolnej tego składnika w suplemencie zawierającego kapsaicynę, ekstrakt czosnku i ekstrakt citrus aurantium jako źródła synefryny, a więc trudno mówić o tym, jaką efektywność wykazał jeden z kilku składników. Oczywiście owych składników w tabletkach spalacza tłuszczu Mazin nie uświadczymy. Co istotne producent nie wskazuje, jakoby użyte w suplemencie ketony były pochodzenia naturalnego, co wskazuje raczej zachowanie ostrożności w jego stosowaniu, no chyba, że ktoś lubi gdy odbija mu się wątpliwej jakości zapachem sztucznego aromatu. Wniosek: brak potwierdzonego działania redukującego tkankę tłuszczową, brak zestawienia ze składnikami używanymi w badaniach, wątpliwej jakości i bezpieczeństwa składnik użyty w produkcie. Kwas alfa-liponowy 200 mg - składnik mający za zadanie obniżać poziom cukru we krwi, dawka stosowana w monopreparatach dobrej jakości wynosi 600 mg na porcję, a więc trzykrotnie więcej, aniżeli w dawce dziennej preparatu Mazin. Co więcej, spalacze tłuszczu ze względu na swoją charakterystykę działania (stymulacja układu nerwowego, nasilenie termogenezy i lipolizy) stosowane są najczęściej przed wysiłkiem fizycznym, z dala od posiłku. Zastosowanie składnika obniżającego poziom cukru we krwi w spalaczu tłuszczu, w przypadku chęci zastosowania go przed treningiem, spowoduje spadek siły i wytrzymałości, w skrajnych przypadkach hipoglikemię. Wniosek: zbyt mała dawka, by efektywnie wpływać na stabilne całodobowe obniżenie cukru we krwi, zastosowanie tego konkretnego składnika wyklucza stosowanie suplementu w porze przed treningiem w celu zwiększenia intensywności i efektywności treningu. Ekstrakt z pokrzywy indyjskiej (Coleus forskohlii L.) standaryzowany na 10% forskoliny 250 mg - producent, firma Fitlabs w swojej reklamie przywołuje badanie [Badmaev, V., Majeed, M., Conte, A., and Parker, J. Diterpene Forskolin: A possible new compound for reduction of body weight by increasing lean body mass. Townsend Letter for Doctors and Patients, 2001, June, 115.] nad ekstraktem z pokrzywy indyjskiej o standaryzacji 10% - swoją drogą jest to niski poziom standaryzacji na forskolinę, wysokiej jakości ekstrakty jak chociażby markowy ForsLean mają 95% standaryzacji, a więc 9,5 razy (!) większe - problem polega na tym, że w owym badaniu trwającym 8 tygodni stosowano taką ilość ekstraktu z pokrzywy indyjskiej, że należałoby zakupić 4 opakowania Mazin, by dostarczyć odpowiednią ilość tego składnika. Co istotne forskolina wykazuje najlepszą efektywność, gdy jest stosowana z dala (np. przed) od posiłku. Natomiast ze względu na zastosowanie przez producenta mało optymalnych dodatkowych składników (najprawdopodobniej wychodząc z założenia, że jak dodamy bezwartościowe składniki i będzie ich więcej, to klient pomyśli, że boaty skład, więc produkt będzie działał lepiej), zaleca stosować produkt razem z posiłkiem - zapewne w celu zapobiegnięcia bólom brzucha - obniżając efektywność już i tak bardzo małej dawki forskolin. Generalnie stosowanie forskoliny w uniwersalnych tzw. spalaczach tłuszczu nie wydaje się do końca rozsądne, składnik ten powoduje według badań wzrost masy ciała (mięśni), co w przypadku kobiet najczęściej nie jest pożądanym efektem. Wniosek: kilkukrotnie mniejsza dawka od efektywnie działającej, niskiej jakości ekstrakt, stosowany z konieczności razem z posiłkiem nie wykazujący pożądanej efektywności. Ekstrakt z owoców pieprzu czarnego (Piper nigrum) 11 mg - w tym piperyna 10 mg - jest to składnik mający na celu zwiększone wydzielanie soków żołądkowych w celu poprawy wchłaniania składników. Jednak jedynym ekstraktem stosowanym w suplementach diety, którego biodostępność efektywnie wzrasta w połączeniu z piperyną jest ekstrakt z kurkumy, który to składnik nie znajduje się w analizowanym produkcie. Piperyna ponadto wchodzi w interakcję z wieloma lekami i podrażnia błonę śluzową żołądka, a więc stosowanie jej w tej kompozycji wydaje się być mocno wątpliwe, a biorąc pod uwagę brak efektywności w spalaniu tkanki tłuszczowej, można rzecz że nierozsądne. Wniosek: brak synergii z innymi składnikami, wątpliwa skuteczność w odchudzaniu i szereg interakcji z lekami. Ekstrakt z owoców tamaryndowca malabarskiego (Garcinia cambogia) 800 mg - nazwa brzmi egzotycznie, jest to jednak jeden z najpopularniejszych - obok równie bezużytecznej L-karnityny - składnik tanich tak zwanych spalaczy tłuszczu. Generalnie jest to składnik, którego substancją czynną jest HCA, czyli kwas hydroksycytrynowy. Substancja ta - w uproszczeniu - wiąże się z węglowodanami, przez co hamuje konwersję cukrów do tkanki tłuszczowej. Brzmi rewelacyjnie? Owszem, należy jednak zwrócić uwagę, na fakt, że 1 mg tego kwasu jest zdolny do wiązania około 4 mg węglowodanów. Zastosowany w produkcie ekstrakt nie jest standaryzowany na zawartość kwasu HCA, a więc jest słabej jakości. Zakładając nawet, że mielibyśmy do czynienia z wysokiej jakości ekstraktem rzędu 50% HCA, to z porcji dziennej Mazin'a dostarczylibyśmy 400 mg HCA, który zahamowałby konwersję 1,6g węglowodanów. Chyba nie trzeba tlumaczyć ile dziennie dostarczamy węglowodanów, by uzmysłowić sobie, że taka ilość "zablokowanych" dzięki suplementowi węglowodanów nie ma kompletnie żadnego znaczenia dla odchudzania. Wniosek: słabej jakości niestandaryzowany ekstrakt, znikome działanie. Niacyna (amid kwasu nikotynowego) 36 mg - jak powszechnie wiadomo, witaminy są "na wszystko" i można im imputować niemal wszelakie właściwości, jednak niacyna to jedna z witamin, której niedoborów raczej się nie spotyka w rozwiniętych krajach, w których nie panuje głód, dodanie jej więc do suplementu mającego redukować tkankę tłuszczową wydaje się być ponownie nietrafione. Kuriozum całej sytuacji dodaje fakt, że jednym z niedoborów tej witaminy, jest... utrata apetytu, najwyraźniej więc producent dbając o dobre samopoczucie związane z uczuciem sytości, postanowił dodać do swojego "spalacza tłuszczu" trochę popularnej niacynki. Wniosek: dodajmy niacyny, żeby konsumenci nabrali apetytu na kolejne opakowanie Mazina? Serio? Ekstrakt z kwiatu szafranu (Crocus sativus L.) 20 mg - to dość ekskluzywny i drogi składnik (o ile jest dobrej jakości - standaryzowany na zawartość safranali, krocin i pikrokrocin), który według wstępnych badań ma mieć wysoką skuteczność w hamowaniu apetytu. Niestety jak to bywa w budżetowych suplementach diety, w przypadku których znaczna część ceny wynika z rozdmuchanego marketingu, jest on w mikroskopijnej dawce. Popularny suplement o nazwie Satietrim, oparty o tenże składnik, w jednej kapsułce dostarcza w porcji dziennej 265,5 mg wysokiej jakości ekstraktu, a więc ponad 13 krotonie (!) większą ilość aniżeli znajdująca się w suplemencie diety Mazin. Wniosek: słabej jakości niestandaryzowany ekstrakt, kilkunastokrotnie mniejsza dawka niż w konkurencyjnych produktach = brak realnego działania. Chrom (pikolinian chromu) 300 μg - dodanie chromu do suplementów diety jest częstym zjawiskiem, niestety minerał ten w produktach wieloskładnikowych implikuje tylko liczne problemy, zwłaszcza w przypadku młodych kobiet. Chrom wchodzi w interakcję z wieloma lekami antykoncepcyjnymi, wpływa na metabolizm estrogenów, przy tym nie wykazując podobnej skuteczności w odchudzaniu. Co więcej, jego działanie w tym zakresie, ogranicza się niemal wyłącznie do obniżenia poziomu cukru we krwi. Jakie niesie to ze sobą wady i zalety przeczytać można przy okazji opisanego kwasu alfa-liponowego. Wniosek: obniża skuteczność antykoncepcji, wpływa na metabolizm estrogenów, niepożądany składnik w produktach wieloskładnikowych, który nie ma realnego wpływu na spalanie tkanki tłuszczowej. Podsumowanie Czytając charakterystykę działania oraz mając na uwadze dawki każdego ze składników Fitlabs Mazin, możemy wywnioskować, że produkt ten nie może mieć realnego wpływu na redukcję tkanki tłuszczowej, ani tym bardziej "spalać tłuszczu" jak sugerują to reklamy i niektóre (pisane marketingowym stylem) opinie. Czy łącząc ze sobą 10 składników, które albo nie mają żadnego wpływu na odchudzanie, albo są w dawce kilkunastokrotnie mniejszej, aniżeli dawka kliniczna, możemy liczyć na efekt synergii? Otóż nie, sumując ze sobą zera lub je mnożąc nie uzyskamy liczby dodatniej. No chyba, że ktoś wpadłby na pomysł, że będzie stosował zamiast 3 tabletek dziennie, 30. Ale to zdecydowanie należy odradzić, chociażby ze względu na zawartą w składzie kofeinę czy chrom, który w nadmiarze jest toksyczny. Mazin - opinie Konsternację mogą nastręczać natomiast pojawiające się pozytywne opinie osób zadowolonych rzekomo ze stosowania suplementu diety Mazin. Co ciekawe, niektóre z tych wypowiedzi pojawiły się jeszcze przed tym jak Mazin trafił na rynek. Jak to możliwe? Czytając opinię o danym produkcie warto sprawdzić czy właściciel serwisu na którym widnieją opinie o produkcie nie jest powiązany lub też nie jest tą samą firmą co producent. Wpisując w wyszukiwarce Google hasło "Mazin opinie" natrafimy na serwisy, których właścicielem są spółki bezpośrednio powiązane z producentem. Tego typu szeptany, a raczej szemrany marketing jest widoczny od wielu lat. Metody się nie zmieniają, pojawiają się tylko nowe produkty, gdy świadomość konsumentów na temat wykreowanego w ten sposób produktu ujrzy światło dzienne, na rynku pojawiają się kolejne "cudowne" tabletki na odchudzanie. Oczywiście nie należy kontestować jednostkowych pozytywnych opinii (o ile takie kiedykolwiek się pojawią), w końcu placebo nie jednego wprowadziło w błąd, a homeopatia ma swoich zwolenników. Swoją drogą, co myślicie o zaklasyfikowaniu Mazin'a jako środka homeopatycznego? Spalacz Mazin ma ku temu potencjał. W sieci, na portalach (np. Allegro), które weryfikują prawdziwość opinii na podstawie faktycznego zakupu, pojawiają się negatywne opinie o Mazinie dotyczące jakości samej produkcji: Dla dociekliwych polecam lekturę na temat innych freak'ów marketingowych z kategorii spalaczy tłuszczu
  3. Kazam

    Ans thermo craze

    ANS Thermo Craze (oryginał) to dobry spalacz tłuszczu, ale (nie jest już produkowany!) może zakupiłeś podróbkę z serwisu Allegro. W środku ma być proszek. Dostałaś rachunek razem z produktem? Towar był wysłany z USA jak podawał sprzedawca? Jeśli nie to skąd? p.s.
  4. Ogólnie zestaw który podał Ci Solaros jest zdecydowanie wart uwagi, każdy produkt działa względem siebie komplementarnie więc efekt powinien być bardzo dobry. Moim zdaniem można dodać to tego dobrej jakości bloker apetytu, bo niestety 90% osób ma z tym problem na redukcji. Od siebie mogę polecić Genius Diet Pills, nie dość że działa w kierunku hamowania apetytu to korzystnie wpływa na stabilizacje glukozy we krwi i promuje dobre samopoczucie. Co do dawkowania to może wyglądać tak: Przed śniadaniem: 1 kap. Thermo Craze Przed obiadem: 1 kap. Diet Pills Do obiadu: 3 kap. Diuretic Complex Przed treningiem: 1 kap. Thermo Craze Przed kolacją: 1 kap. Diet Pills Do kolacji: 3 kap. Diuretic Complex Liporedux 2 x dziennie po 10 - 12 naciśnięć pompki np. po porannym prysznicu i przed treningiem.
  5. FatFix to suplement diety, reklamowany jako jeden z bardziej popularnych spalaczy tłuszczu na rynku. Według producenta zbiera praktycznie wyłącznie pozytywne opinie, a Jego pełna efektywność widoczna jest po około 4 tygodniach stosowania. Według przedstawionych informacji wiele osób traciło na wadzę po około 15 kilogramów, poprawiając przy tym wyniki swoich badań i ogólny stan zdrowia. FatFix wpływa między innymi na poziom cholesterolu, zwalczanie bakterii i rodników oraz wspomaga procesy trawienne. Czy przedstawione informacje mają jednak pokrycie w rzeczywistości? Postaramy się nieco przybliżyć fakty na temat tego suplementu w poniższej recenzji. Oczywiście mamy nadzieję, że wkrótce zobaczymy tutaj prawdziwe opinie i relacje osób mających okazuję stosować już FatFix. Spis treści: FatFix - analiza składu Tabletki FatFix – opinie FatFix – bezpieczeństwo Spalacz tłuszczu FatFix – producent Podsumowanie FatFix - analiza składu Z informacji podanych przez producenta nie możemy niestety dowiedzieć się szczegółów na temat składników produktu oraz przede wszystkim ich dawki. Producent wspomina, że dokładny skład możemy znaleźć na opakowaniu bądź ulotce dołączonej do suplementu, co brzmi bardzo zaskakująco. Zazwyczaj najlepsze tabletki odchudzające jasno deklarują swój skład, aby jak najwięcej osób mogło go ocenić przed zakupem. FatFix jednak nie daje takiej możliwości swoim potencjonalnym nabywcom, a to już dla wielu może być sygnałem ostrzegawczym. Nie mniej skupimy się jednak na analizie tych informacji które możemy widnieją na stronie producenta. W skład FatFix wchodzą: Ekstrakt z owoców Garcinia Cambogia – jeszcze kilkanaście lat temu widziano w tej roślinie duży potencjał ograniczający apetyt. W praktyce jednak badania szybko zweryfikowały dosyć niewielkie potencjał. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3010674/ Jak widać w powyższym badaniu, stosowanie nawet bardzo dużych dawek nie przykłada się na widoczny spadek masy ciała. Znaczenie kliniczne Garcini jest więc mocno wątpliwe, a warto dodać, że dawki stosowane w badaniach były średnio kilkanaście razy wyższe. Ekstrakt z owoców gorzkiej pomarańczy – owoc ten jest doskonale znany przez producentów oraz użytkowników spalaczy tłuszczu. Najważniejszym alkaloidem jest w nim synefryna, posiadające potwierdzone działanie termogeniczne, lipotropowe oraz przyspieszające metabolizm. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4972152/ Powyższe badania pokazują skuteczność w tempie utleniania tłuszczu. Warto jednak dodać, że dawka wynosiła 3 mg na kilogram wagi ciała osób badanych, co oznacza prawdopodobnie, że jedna porcja zawierała więcej synefryny niż FatFix w całym opakowaniu. Ekstrakt z liści zielonej herbaty – składnik ten od wielu lat znany jest z braku skuteczności w zakresie redukcji tłuszczu. Co więcej, nawet wysokie dawki o maksymalnym stopniu standaryzacji nie mają wpływu na zmniejszenie masy ciała. Jednym realnym działaniem zielonej herbaty jest potencjał antyoksydacyjny, jednak również w znacznie wyższych dawkach niż te, które oferuje FatFix. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2855614/ Znacznie większe korzyści możemy więc osiągnąć pijąc 1-2 filiżanki zielonej herbaty w ciągu dnia. Ekstrakt z owoców papryki Cayenne – jedynym alkaloidem wpływającym na utratę tkanki tłuszczowej zawartym w Cayenne jest kapsaicyna. Posiada udowodnioną skuteczność na niektórych aspektach związanych z odchudzaniem, między innymi metabolizmem. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5426284/ Niestety FatFix nie ma z tym działaniem absolutnie nic wspólnego, gdyż użyty w produkcie ekstrakt nie posiada określonego stopnia standaryzacji do kapsaicyny, co oznacza że zawiera jedynie jej śladowe ilości, a to w żaden sposób nie przekłada się na redukcję tłuszczu. Ekstrakt z jagód Acai – w suplementacji stosowane są od dawna, przede wszystkim jako delikatne antyoksydanty. Nie wiedzieć czemu wielu producentów cud tabletek szczególnie upodobało sobie właśnie ten składnik. Obecnie dysponujemy tylko jednym badaniem na temat wpływu Acai na odchudzanie. Jak się przedstawia? https://nutritionj.biomedcentral.com/articles/10.1186/1475-2891-10-45 Przeprowadzono ja na grupie 10 osób z nadwagą, przyjmujące około 200 g dziennie podawana w dwóch podzielonych porcjach, co jest dawką nieporównywalnie większą od składu FatFix. Zaobserwowano kilku procentowy spadek poziomu cholesterolu oraz glukozy po posiłkach. Żadnych zmian na wadze nie odnotowano. Piperyna – jest to ekstrakt z pieprzu czarnego. Stosowany w wielu spalaczach tłuszczu, jednak nie w celach odchudzających. Rolą piperyny jest poprawa przyswajalności ekstraktów roślinnych i pod tym względem działa bardzo dobrze. Niestety na redukcję tłuszczu nie ma żadnego, bezpośrednio wpływu. Jak widać jedyne składniki mogące wpływać na redukcję tkanki tłuszczowej w FatFix to synefryna oraz kapsaicyna, jednak w dawkach wielokrotnie wyższych. Pozostałe składniki na utratę wagi nie wpływają, co oznacza że pod tym kontem produkt ten nie może wykazywać żadnej efektywności. Tabletki FatFix – opinie Sam producent wspomina, że FatFix należy do bardzo popularnych suplementów, co potwierdza duża liczba opinii na Jego temat. Tak, rzeczywiście produkt ten posiada znaczącą ilość opinii i recenzji, cały problem w tym, że zazwyczaj są one zgromadzone w kilku powiązanych ze sobą miejscach. Warto więc zwrócić uwagę, że każda pozytywna opinia na temat FatFix występuje wyłącznie w serwisach afiliacyjnych odpowiedzialnych za reklamę produktu, a także tych, które osiągają korzyści z przekierowania ruchu na stronę zakupową. Oczywiście nie musimy dodawać, że każda opinia na tego typu stronach jest moderowana przez sprzedawców, a co za tym idzie nie mamy możliwości spotkać się z prawdziwymi opiniami na temat tego suplementu na stronach powiązanych z Jego twórcami. Nie mniej na niezależnych stronach sporadycznie pojawiają się opinie na temat FatFix i jak nie trudno się domyślić są skrajnie odmienne. Poza brakiem działania użytkownicy zgodnie zarzucają naciąganie przez konsultantów na kolejne, coraz to nowe produkty w promocyjnych cenach, co w konsekwencji może odchudzić głównie nasz portfel. FatFix – bezpieczeństwo Opierając się na składnikach produkty możemy stwierdzić, że FatFix jest suplementem bezpiecznym ,a Jego stosowanie nie niesie za sobą ryzyka występowania poważnych skutków ubocznych. Całość składu stanowią ekstrakty roślinne o subtelnym działaniu, dlatego nie musimy się obawiać szkodliwego wpływu na zdrowie, oczywiście zakładając, że producent zachowuje zgodność składu z etykietą. Tym czasem Jego wiarygodność jest niestety co najmniej wątpliwa. Należy także podkreślić, że możliwość nietolerancji danego składnika czy też ewentualna reakcja alergiczna może wystąpić zawsze, nawet z pozoru na bardzo bezpieczny związek. Choć ryzyko jest minimalne, zawsze należy mieć to na uwadze. Spalacz tłuszczu FatFix – producent Jak wielu osób zdążyło zauważyć na etykiecie produktu nie widnieje żadna nazwa producenta, a sam regulamin na stronie przedstawiony jest w języku obcym i nie wynika z niego kto jest właścicielem czy też producentem tego suplementu. Cóż, niestety jest to dość częsta praktyka w tego rodzaju produktach, gdyż pozwala na ucieczkę od odpowiedzialności za nieprawdziwą reklamę oraz za roszczenia klientów, które niewątpliwie mogą występować dość często. Tego typu nieprzejrzyste działania, podobnie jak ukrywanie składu nie wyglądają rzetelnie i z pewnością nie budzą zaufania u konsumenta. Warto również dodać, że choć producent celowo nie podaje nazwy podmiotu odpowiedzialnego w swoim regulaminie, to z niezależnych serwisów możemy się dowiedzieć że chodzi o spółkę Logihub, która wcześniej była odpowiedzialna między innymi za Slimberry, kolejny produkt tego typu, za który ostatecznie decyzją UOKiK zwracała pieniądze nabywcom. Ponadto firma wprowadzała w błąd klientów warunkami promocyjnymi, które jak ustalono trwały kilka lat, tymczasem reklamowano je jako promocję dwu dniową. Podsumowanie FatFix to suplement o rozbudowanych działaniach marketingowych, jednak patrząc na ilość błędów nawet te nie są rzetelnie przeprowadzane. Nie podawanie nazwy podmiotu odpowiedzialnego, regulaminy obcojęzyczne, brak dokładanego składu czy powoływanie się nazwy coraz to innych profesorów, których grafiki ściągane są z sieci to aspekty które większość czujnych nabywców wyłapie bez trudu. Niestety ciągle pozostanie spora grupa osób które nie mają podstawowej wiedzy na temat rynku tabletek odchudzających czy też wiedzy na temat działających i nie działających składników. Odnosimy wrażenie, że w przypadku FatFix Jego twórcy nie specjalnie trudzili się by swoją kampanię profesjonalnie przygotować, a działania dążą do naciągania jedynie osób z najmniejszą wiedzą i niestety niekiedy najbardziej zdesperowanych. Warto dodać, że są to już kolejne po tego typu tabletki na rynku, właściwie o identycznym składzie i cenie, wynalezione w USA przez wybitnych lekarzy. Jednak czy naprawdę formuła w skład której wchodzą jagody Acai czy gorzka pomarańcza znane od dziesiątek lat w suplementacji muszą tworzyć wybitni specjaliści? Wydaje nam się, że każdy już potrafi odpowiedzieć sobie na to pytanie, a sam FatFix zapewne niedługo zniknie z rynku i każdy o nim zapomni, niestety za wyjątkiem klientów którzy stracili przez niego pieniądze.
  6. Wiele zależy od odżywiania, aczkolwiek przy swoje wadze powinieneś dziennie dostarczyć około 250 g białka co jest dość trudne, dlatego moim zdaniem odżywka białkowa na bazie izolatu miałaby tutaj sens. Od siebie polecam Amix IsoPrime CFM, najwyższa jakość surowca i praktycznie zero tłuszczu i cukru.
  7. Kazam

    Cheet non stim

    Nie wiem, gdzie można kupić bo producent obecnie opracowuje nową formułę (chyba trzeci albo czwarty raz). Zastąpić go można łącząc np. Amix Lipidrol + Haya Labs Cayenne + Genius Diet Pills. Cenowo pewnie wyjdzie nieco drożej, ale efektywność na znacznie wyższa.
  8. Przy excelsiorze nie trudno, bo człowiek nie odczuwa ani zmęczenia ani apetytu 🙂
  9. no cena excelsiora jest kosmiczna, ale i działanie (próbowałem) również, co nie zawsze idzie w parze hellfire też stosowałem, ale jeśli potrzebujesz czegoś na trening i dużą dawkę energii na cały dzień, to nie wiem czy będziesz wracała do hellfire jak weżmiesz excelsior'a, zresztą spróbujesz to dasz znać hellfire weż za miesiąc/dwa
  10. Kazam

    trening po redukcji

    Na pewno możesz dodać tak jak wspomniałem drążek i poręcze bo to są ćwiczenia, które w dużej mierze kształtują siłę całej sylwetki. Co do ilości serii i powtórzeń to ja nie jestem zwolennikiem trzymania się sztywnych reguł. Moim zdaniem najlepiej działa tzw. intuicja. Oczywiście warto mieć plan ćwiczeń, ale czasami jest tak że np. mamy ochotę na duży ciężar i wtedy możesz zrobić kilka mocnych serii po 5-6 ruchów, a czasami poprostu wejść w wyższy zakres np. 15. Dużo też zależy od dyspozycji danego dnia. W kwestii suplementacji to też zależy czego oczekujesz. Jeśli ma to być coś do pozwoli nieco poprawić osiągi, a jednocześnie nie spowoduje przyrostu tkanki tłuszczowej to możesz śmiało pomyśleć nad dobrą kreatyną np. Amix Crea-Trix. Po redukcji pewnien testosteron też nie jest wysoko więc jak budżet pozwala to można iść w stronę dobrego boostera np. formutech test-rx.
  11. Osiągnięcie atrakcyjnej sylwetki to cel, który towarzyszy niemal każdej osobie rozpoczynającej przygodę z siłownią. Źródłem motywacji może być tak naprawdę wszystko, od chęci poprawienia swojego zdrowia, kondycji, samoakceptacji, aż po czynniki zewnętrzne, takie jak otoczenie czy zdrowa rywalizacja. Warto jednak wiedzieć, że pozostawanie w bardzo dobrej formie musi sprawiać przyjemność przede wszystkim nam samym. Dążąc do efektywnego działa często wyszukujemy najlepszych metod treningowych czy dietetycznych. Nie wszystkie z nich są oczywiście godne uwagi, część to tylko i wyłącznie marketingowe teorie, inne zaś mogą być nawet niebezpieczne dla naszego zdrowia. Następnym krokiem jest zazwyczaj suplementacja w której często pokładamy duże nadzieje. Musimy jednak wiedzieć, że nie wszystkie produkty na rynku reklamowane jako spalacze tłuszczu faktycznie działają, stąd też należy dokładnie weryfikować informacje i źródła ich pozyskiwania. Spis treści: Jak działają spalacze tłuszczu? Czy tabletki na odchudzanie mają skutki uboczne? W jaki sposób dobrać spalacze tłuszczu? Spalacze tłuszczu dla kobiet Jaki spalacz tłuszczu na pierwszy raz? Kiedy sięgać po spalacze tłuszczu? Naturalne spalacze tłuszczu Czym mogę schudnąć bez przyjmowania spalaczy? Podsumowanie – czy warto stosować spalacze tłuszczu? Jak działają spalacze tłuszczu? Spalacze tłuszczu są suplementami diety, których działanie ukierunkowane jest na zmniejszenie zawartości tkanki tłuszczowej magazynowanej przez organizm. Oczywiście cały ten proces może odbywać się na wielu płaszczyznach. Niektóre z nich bezpośrednio działają na procesy powiązane z przekształcaniem tkanki tłuszczowej na energię i jej utlenianie, inne grupy mogą co prawda nie wpływać bezpośrednio na utylizacje kwasów tłuszczowych lecz poprzez zwiększenie wydatku energetycznego czy optymalizację gospodarki insulinowej także korzystnie wpływają na zmniejszenie zatłuszczenia. To w jaki sposób dany suplement będzie wpływał na nasz organizm zależy oczywiście przede wszystkim od Jego składu. W dzisiejszych czasach na rynku możemy znaleźć produkty o bardzo specjalistycznym zakresie, a to sprawia, że możemy dobrać skuteczne spalacze tłuszczu praktycznie dla każdego z nas. Jest to bardzo istotne, gdyż przyczyn nieudanych redukcji może być bardzo wiele i zazwyczaj mają one zróżnicowane podłoże. Część z nas zmaga się np. z rozregulowaną pracą tarczycy, inne osoby z insulinoopornością, a kolejna grupa np. z niekorzystnym środowiskiem hormonalnym. Duża różnorodność spalaczy tłuszczu pozwala na dobranie odpowiedniej suplementacji, niezależnie od podłoża naszej nadwagi. Warto oczywiście wspomnieć, że spalacze tłuszczu nie sprawiają, że każda połknięta przez nas kapsułka likwiduje część tkanki tłuszczowej. Wspomagają ogólny proces utraty wagi, jednak jest to znacznie bardziej złożone niż niektóre osoby przypuszczają. Wbrew obiegowym opiniom do ich działanie nie jest wymagana aktywność fizyczna, która co prawda jest bardzo korzystnym czynnikiem wspierającym odchudzanie, jednak nie to żaden aktywator tabletek odchudzających, o czym należy pamiętać. Czy tabletki na odchudzanie mają skutki uboczne? Suplementy diety nie wykazują skutków ubocznych u osób zdrowych. Niektóre składniki mogą powodować charakterystyczne efekty doraźne jak np. uczucie chłodu, wzrost energii czy inne, jednak należy pamiętać, że nie mamy tutaj do czynienia z efektami ubocznymi, ale taka jest charakterystyka działania danego składnika aktywnego. Dotyczy to oczywiście osób zdrowych, gdyż w przypadku posiadania przeciwwskazań do stosowania danych suplementów ta reguła nie obowiązuje. Najwięcej ograniczeń na tle zdrowotnym dotyczy spalaczy termogenicznych. Ma to oczywiście związek z obecnością składników pobudzających, które mogą powodować wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie tętna spoczynkowego i stymulację układu nerwowego. Po takie suplementy z pewnością nie powinny sięgać osoby z chorobami serca, arytmią, nietolerancją kofeiny czy zmagające się z zaburzeniami psychiatrycznymi. Inne grupy spalaczy mają znacznie mniej przeciwwskazań, chociaż należy pamiętać że np. produkty zawierające ekstrakty z cytrusów mogą kolidować z działaniem tabletek antykoncepcyjnych. Warto także dodać, że jeśli stosujemy jakiegokolwiek leki wydawane na receptę, zawsze należy konsultować się ze specjalistą w celu potwierdzenia bezpieczeństwa interesujących nas suplementów. Pamiętajmy także, że zawsze istnieje niewielkie prawdopodobieństwo występowania nietolerancji czy reakcji alergicznej na dany składnik. Czasami może to dotyczyć nawet składu kapsułki czy substancji wypełniających. Choć tego rodzaju sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko, to jednak w przypadku ich występowania należy koniecznie przerwać suplementację. W jaki sposób dobrać spalacze tłuszczu? Decydując się na włączenie suplementacji pierwszą myślą jaka nam towarzyszy jest to, jakie produkty wybrać aby osiągnąć najlepszy efekt. Otóż o ile w przypadku np. odżywki białkowej łatwo porównać skład i wybrać bardziej wartościowy produkt, tak w przypadku spalaczy tłuszczu sytuacja jest znacznie bardziej złożona. Przede wszystkim należy dodać, że nie istnieje jeden, uniwersalny i najlepszy spalacz tłuszczu dla każdego. Wiele osób może osiągać znakomite efekty na danym środku, podczas gdy inne nie będą zadowolone z Jego działania. Kluczem do wyboru odpowiedniego spalacza jest poznanie naszych oczekiwań. Każdemu zapewne zależy na tym, aby główną właściwością był maksymalny potencjał spalający tłuszcz, jednak większość produktów wykazuje także szereg dodatkowych korzyści na które możemy mieć zróżnicowane zapotrzebowanie. Jeśli na co dzień nie mamy wiele energii i trudno nam się zebrać do jakiejkolwiek aktywności, wówczas najlepsza opcją będą oczywiście spalacze zawierające składniki pobudzające. Jeśli głównie zmagamy się z wolnym metabolizmem, dobrym wyborem będą produkty które przyczyniają się do Jego przyspieszenia. Przykładów może być wiele, jednak jak wspomnieliśmy najistotniejsze jak sprecyzowanie naszych oczekiwań. Inne czynniki wpływające na dobór spalaczy to między innymi: Stan zdrowia, Tryb życia, Aktywność fizyczna bądź jej brak, Sposób odżywiania, Stosowane leki. Poziom stresu, Doświadczenie ze spalaczami tłuszczu. Spalacze tłuszczu dla kobiet Wielu producentów wprowadza specjalne suplementy odchudzające dla Pań. Z marketingowego punktu widzenia jest to bardzo słuszna decyzja, jednak patrząc na to fachowo, nie znajdujemy żadnego zastosowania i logiki takiego działania. Wiele Pań wyszukując suplementy które pomogą zrzucić tkankę tłuszczową zwraca uwagę na dedykacje wyłącznie dla kobiet, jednak w praktyce proces redukcji tkanki tłuszczowej u mężczyzn i kobiet jest niemal identyczny. Oczywiście, różnimy się proporcjami tkanek czy też uwarunkowaniami hormonalnymi, jednak sam proces redukcji zapasowego tłuszczu przebiega identycznie. 99% produktów na rynku, które reklamowane są jako spalacze dla kobiet nie ma żadnego wpływu na utratę tkanki tłuszczowej. W wielu przypadkach są to po prostu okrojone wersje klasycznych spalaczy, często ze zmniejszoną zawartością składników termogenicznych czy pobudzających. Niekiedy producenci dodają niewielkie ilości biotyny czy antyoksydantów, jednak w żaden sposób nie podnosi to efektywności danego produktu. Niestety podobnie sytuacja wygląda z innymi kategoriami produktów. Dla przykładu odżywki białkowe dedykowane kobietom także mają często gorszy skład, słabszą przyswajalność, a kosztują dwukrotnie więcej od najwyższej klasy izolatów białkowych. Biorąc to wszystko pod uwagę, należy przy dokonywaniu wyboru zawsze kierować się składem oraz wiarygodnymi opiniami na temat danego suplementu. Niestety wiele osób jest bardzo podatnych na kampanie reklamowe, szczególnie z wykorzystaniem do tego celu znanych postaci ze świata fitness. Weźmy jednak pod uwagę, że takie osoby wypracowały swoją formę poprzez tysiące godzin treningowych oraz restrykcyjne diety, a cała suplementacja opiera się zazwyczaj na kilkunastu różnych środkach. Jaki spalacz tłuszczu na pierwszy raz? Jednym z najczęstszych mitów powielanych wśród pseudo ekspertów dotyczących spalaczy jest konieczność stosowania suplementów od najsłabszych. Jest to podejście całkowite pozbawione logiki. To dokładanie taka sama sytuacja jak ta w której radzilibyśmy osobie początkującej by jadła gorszej jakości mięso, przyjmowała słabiej przyswajalne odżywki i suplementy czy też wybierała celowo mniej skuteczne antyoksydanty. Brzmi niedorzecznie? No właśnie, dlaczego zatem tak wiele osób sugeruje początkującym stosowanie nieskutecznych termogeników? Cóż, tak naprawdę powody mogą być dwa. Pierwszą grupę stanowią osoby, które robią to nieświadomie, nie rozumieją sposobu w jaki funkcjonuje ludzkie ciało i na jakich zasadach odbywają się kluczowe procesy metaboliczne. Drugą grupę stanowią osoby, które sprzedają bądź promują słabsze produkty i zależy im na możliwie najwyższej sprzedaży. Wybierając swój pierwszy spalacz powinniśmy kierować się dokładnie takimi samymi kryteriami jak osoby sięgające po tego rodzaju produkty po raz drugi, trzeci, piąty itd. Warto dodać, że jedyną istotną różnicą jest tolerancja na stymulanty, a wybierając swój pierwszy produkt nie mamy jeszcze określonego indywidualnego punktu odniesienia. Z tego powodu na pierwszy raz nie powinniśmy sięgać po najmocniej pobudzające środki. Oczywiście wyjątek mogą tutaj stanowić osoby pijące dużo kawy, napojów energetycznych czy też korzystające z odżywek przedtreningowych. Oczywiście należy też uwzględnić, że najsilniejsze spalacze zawierają także inne stymulanty niż sama kofeina, co nieco utrudnia określenie tolerancji wyłącznie na jej podstawie. Podsumowując śmiało możemy sięgać po topowe spalacze nawet na pierwszy kontakt z tego rodzaju suplementami. Jeśli wybieramy inną kategorie niż spalacze termogeniczne, celujmy w produkty o jak najbardziej przemyślanych składzie. W przypadków termogeników warto dodatkowo zwrócić uwagę na zawartość i rodzaj stymulantów. Jeśli nie mamy przeciwwskazań zdrowotnych, wówczas jedną z najlepszych opcji z tej grupy będzie np. ANS Thermo Craze. Kiedy sięgać po spalacze tłuszczu? Nie ma złotej zasady która powie nam o idealnym momencie na włączeniu suplementacji spalaczami tłuszczu. Możemy stosować je zarówno od pierwszego dnia redukcji, jak i również na dopiero na samym końcu, wszystko zależy tutaj od naszych indywidualnych preferencji oraz potrzeb. Koniecznie należy wyjaśnić, że wiele tabletek odchudzających ma specjalistyczny zakres działania. Dla przykładu mogą być to diuretyki, a więc jeśli magazynujemy dużą ilość wody podskórnej, wówczas śmiało możemy włączyć je do suplementacji niemal od razu. Podobnie np. blokery apetytu, które dla osób czujących niepohamowaną chęć na podjadanie będą kluczowe. Zakładając jednak sytuacje, w której nie mamy tego typu dolegliwości, staramy się przestrzegać zasad zdrowego odżywiania i tkanka tłuszczowa zmniejsza się pod wpływem diety czy treningów, wówczas nie musimy spieszyć się z przyjmowaniem spalaczy tłuszczu. W każdej redukcji przychodzi moment stagnacji, kiedy to nasz organizm nie pozbywa się już chętnie swoich rezerw energetycznych. Wówczas wdrożenie spalaczy tłuszczu może być doskonałym sposobem na przełamanie zastoju i osiągnięcie życiowej formy. Naturalne spalacze tłuszczu Wiele osób decydując się na suplementację pragnie skorzystać wyłącznie z naturalnych składników aktywnych, bez tych o pochodzeniu syntetycznym. Są oczywiście zwolennicy i przeciwnicy takiego podejścia, gdyż nie wszystko co naturalne oznacza bezpieczne. Podobnie jak wiele związków syntetycznych może być pomocna dla naszego zdrowia. Jeśli jednak pragniemy skupić się wyłącznie na naturalnych składnikach to również mamy szerokie pole manewru. Naturalnym źródłem dla większości substancji czynnych są rośliny i wiele z nich posiada skuteczność, która została wielokrotnie potwierdzona przez badania. Warto jednak zwracać uwagę, aby surowce wchodzące w skład produkty posiadały odpowiednio wysoki stopień standaryzacji do substancji czynnych lub dobrej jakości ekstrakt. Niekiedy producenci, szczególnie mocno ekonomicznych produktów stosują sproszkowany susz, którego wartość dla organizmu jest znikoma. Z roślin, które są skutecznymi i naturalnymi spalaczami tłuszczu z całą pewnością warto wymienić całą rodziną Rauwolfia, jak np. Canescens czy Serpentina. Są źródłem wielu alkaloidów o potwierdzonym działaniu. Innym bardzo ciekawym naturalnym spalaczem tłuszczu jest karotenoid fukoksantyna, stosowana w Japonii w walce z otyłością brzuszną. Oba te związki możemy znaleźć np. w produkcie Evolab Alphaburn, który jest jednym z najbardziej cenionych spalaczy miejscowych na rynku. Kolejną godną uwagi grupą roślin są oczywiście cytrusy. Od kilkudziesięciu lat stanowią bazę dla wielu spalaczy tłuszczu, zarówno tych ekonomicznych jak i również znacznie bardziej zaawansowanych. Różnice wynikają przede wszystkim ze wspomnianej już wcześniej standaryzacji. Ta może wynosić od 1 do nawet 99%, co dobitnie pokazuje różnicę pomiędzy poszczególnymi produktami. Wiele z nich może być standaryzowane nie tylko na podstawowe alkaloidy, ale również na te, które występują w roślinie tylko w śladowej ilości, tymczasem w praktyce okazują się być wyjątkowo wartościowe. Czym mogę schudnąć bez przyjmowania spalaczy? Oczywiście, że tak. Tabletki odchudzające to nie cudowna metoda i nawet przyjmując zestaw najlepszych produktów możemy nie zobaczyć efektów jeśli np. będziemy dostarczali 5000 kcal dziennie. Wiele z nich działa i przynosi znakomite efekty, jednak końcowy rezultat to zbiór wielu czynników. Kluczowym aspektem będzie oczywiście zachowanie odpowiedniego, ujemnego bilansu kalorycznego. Stosowanie spalaczy pozwala nam na zwiększenie naszego wydatku energetycznego, a co za tym idzie możemy gubić wagę dostarczając więcej kalorii. Konieczne będzie więc ich ograniczenia oraz większe zaangażowanie w dietę. Ponadto u osób które odczuwają chęć na podjadanie będzie to prawdziwy test silnej woli, gdyż powstrzymanie się od jedzenia dla większości osób stanowi prawdziwe wyzwanie. Wydatek energetyczny możemy w pewien sposób zrekompensować poprzez zwiększoną aktywność. Jednostki treningowe pozwalają nam na zużywanie kalorii i napędzają nasz metabolizm, co podczas redukcji jest niezwykle istotne. Stosowanie spalaczy tłuszczczu jeszcze mocniej podnosi efektywność treningów i wpływa na szybsze wytwarzanie kluczowych w odchudzaniu hormonów np. noradrenaliny, jednak pamiętajmy że nawet trening bez nich może przynieść bardzo dobre efekty. Podsumowanie – czy warto stosować spalacze tłuszczu? Jeśli z jakiś względów nasze odchudzanie nie przebiega w taki sposób jak oczekujemy, wówczas jak najbardziej tak. Pamiętajmy, że właściwie dobrane spalacze tłuszczu nie tylko przyspieszą proces redukcji wagi, ale także wspomogą nasz apetyt, zwiększą poziom energii, a wiele z nich ma dodatkowo bardzo korzystny wpływ na nasze zdrowie. Może dotyczyć między innymi ustabilizowania poziomu glukozy i cholesterolu, poprawy libido czy też oczyszczenia naszego ciała z wielu rodzaju toksyn i wirusów. Ponadto warto jeszcze raz podkreślić, że spalacze tłuszczu to suplementy diety i efekty które uzyskamy odzwierciedlają naszą pracę nad sylwetką, a nie są drogą na skróty jak w przypadku farmakologicznego dopingu. Jeśli zatem pragniemy zgubić zbędne kilogramy w bezpieczny i efektywny sposób, śmiało możemy sięgnąć po spalacze tłuszczu. O tym, które produkty są godne uwagi możemy dowiedzieć się między innymi z aktualnego rankingu spalaczy tłuszczu.
  12. Moim zdaniem bardzo dobrym spalaczem w Twoim przypadku byłby np. Brawn Alpha Lean. Co prawda nie ma w składzie pobudzaczy, więc nie podnosi ciśnienia, ale wpływa na wiele procesów w tym również termogenezę. Masz sporo kilogramów do zrzucenia więc sprawdziłby się bardzo dobrze, są składniki zarówno pod kontem tkanki brunatnej jak i białej. Jeśli budżet pozwala to możesz dorzucić do niego Erase Fast. Po pierwsze pod kontem redukcji wody i uporczyego tłuszczu z rejonów klatki piersiowej, a i też na libido powinno pomóc.
  13. Kazam

    trening po redukcji

    Nikt Ci od podstaw całego planu nie ułoży, ale śmiało możemy coś pomóc. Ułóż samodzielnie i wstaw do oceny to poprawimy ewentualne błędy. Ogólnie w trakcie redukcji czy budowania masy sam trening nie musi się zbytnio różnić. Dobrze byłoby bazować możlwie dużo na wolnych ciężarach, wrzucić takie ćwiczenia jak podciąganie na drążku, pompki na poręczach itp. Co na pewno warto zrobić to nie rezygnować z treningu aerobowego, tym bardziej że jak widać po wadzę masz tendencje do tycia.
  14. Należy zacząć od tego, że jeśli starasz się o dziecko to wszystkie spalacze tłuszczu odpadają. Niezależnie od tego czy mają stymulanty czy też nie - ponieważ żadnych suplementów diety okresie ciąży nie stosujemy - chyb, że z przepisu lekarz i najczęściej jest to jakaś witamin typu kwas foliowy. Typowa redukcja przed ciążą nie ma większego sensu. Nie wiesz jak Twoje ciało będzie reagować na taki stan, niektóre kobiety nabierają wiele kilogramów, inne mniej, ale tak czy inaczej robienie redukcji na takim etapie mija się z celem, co nie znaczy, że nie można popracować nad odchudzaniem deficytem kalorycznym.
  15. Alpha Lean 1 kap. rano, 1 przed obiadem i 1 przed kolacją Clinical Burn 1 kap. rano, ewentualnie jak nie przeszkadza pobudzenie to druga porcja przed obiadem.
  16. Dokładnie tak, akurat te produkty stosuje się tak samo. Oczywiście nie jest to reguła bo czasami producenci stosują np. kapsułki o przedłużonym uwalnianiu itp. Jednak w przypadku Fenixa i ANS dawkowanie będzie takie same. Alpha Lean najlepiej brać w podzielonych dawkach w ciągu dnia. 1 kap. codziennie rano, 1 kap. przed treningiem lub obiadem i 1 kap. przed kolacją. Jeśli potrzebujesz pobudzenia przed treningiem to można dorzucić np. Pure Clinical Burn z tych bardziej ekonomicznych opcji, na pewno sprawdzi się też korzystnie w zmaksymalizowaniu efektów strikte sylwetkowych.
  17. Daj sobie 2 x dziennie po 1 kapsułce, pierwsza rano po przebudzeniu, a druga przed treningiem (w dni wolne przed obiadem) Możesz wrzucić właśnie taki zestaw jak miałeś, ale ze zmienonym termogenikiem na środek z wyższej półki. Zarówno Fenix jak i Thermo Craze to spalacze z najwyższej półki więc właściwie ciężko zero jedynkowo powiedzieć który będzie lepszy. Osobiście kiedyś używałem Fenix przez jakiś czas i byłem bardzo zadowolony więc pewnie celowałbym w ten produkt, nie mniej którykolwiek z tej dwójki nie wybierzesz będzie to krok do przodu względem clinical burn.
  18. W walce o sportową, zdrową sylwetkę zawsze najtrudniejszy jest pierwszy krok, a właściwie decyzja o Jego wykonaniu. Kiedy już damy sobie szansę, mamy bardzo duże pragnienie sukcesu i forma jaką sobie wymarzyliśmy jest w naszym zasięgu. Oczywiście, każdy z nas poświęci na to inną ilość pracy, wyrzeczeń i czasu, jednak ostateczny cel możemy osiągnąć bez względu na genetykę, a ta bywa bardzo różna. Spis treści: Czy genetyka uniemożliwia odchudzanie? Wolny metabolizm a redukcja Wpływ hormonów na odchudzanie Estrogen Kortyzol Insulina Hormony tarczycy Odchudzanie a przyjmowanie leków Rola treningów w odchudzaniu Podsumowanie Czy genetyka uniemożliwia odchudzanie? W znakomitej większości przypadków czynniki genetyczne nie uniemożliwiają nam skutecznej poprawy sylwetki, natomiast owszem mogą ją nieco utrudnić. Nawet jeśli nie mamy predyspozycji do występowania na zawodach sylwetkowych, to z całą pewnością możemy poprawić ciało względem obecnego wyglądu. Sytuacje w których geny sprawiają, że nie da się zrobić nic aby było lepiej praktycznie nie występują. Oczywiście jeśli mamy choroby wrodzone i stosujemy przez wiele lat różnego rodzaju leki, nasze ciało reaguje inaczej i budowa atletyzmu jest bardzo trudna, nie mniej w każdej sytuacji może być lepiej, niż pokazuje to stan obecny. Jeśli zatem nasi dziadkowie, rodzice, rodzeństwo zmagają się z nadwagą, to wcale nie oznacza że i my jesteśmy na to skazani. Odpowiednie prowadzenie, nawyki w codziennym życiu i prawidłowe odżywianie może mieć o wiele większy wpływ na nasze ciało niż geny jakie otrzymaliśmy. W wielu przypadkach jest to jednak wygodna wymówka dla osób, które niekoniecznie akceptują swoje ciało, ale nie mają dość motywacji lub wiedzy aby spróbować je zmienić. Wolny metabolizm a redukcja Kolejnym mitem, który bardzo często przedstawia się w wymówkach jest stwierdzenie „mam taki metabolizm i nie mogę schudnąć”. Otóż prawda jest zupełnie inna, z każdym metabolizmem można zgubić zbędne kilogramy, a ponadto kilka tygodni odpowiedniego trybu życia i nasz metabolizm można przyspieszyć. Wraz z wiekiem tempo przemiany materii spada, podobnie jak jest ono wolniejsze np. u osób mniej aktywnych. Istnieje jednak wiele prostych metod żywieniowych czy suplementacyjnych, które pozwalają na przyspieszenie metabolizmu w relatywnie krótkim czasie. To, że metabolizm jest zmienny nie podlega żadnej wątpliwość, podobnie jak fakt, że możemy zwiększyć Jego wydajność nawet po 40 czy 50 roku życia. Wystarczy spojrzeć jak wiele przykładów jest w naszej branży, mówimy tutaj o osobach zapuszczonych przez kilkanaście, a czasami nawet kilkadziesiąt lat, które po pewnym etapie życia postanawiają popracować nieco zarówno nad zdrowiem jak i sylwetką. Metamorfozy takich ludzi są niezaprzeczalnym dowodem na to, że mamy wpływ na nasze ciało dosłownie na każdym etapie życia. Wpływ hormonów na odchudzanie O roli hormonów w ludzkich organizmie napisano wiele poważnych książek i publikacji, a aby omówić wszystkie mechanizmy ich działania oraz zależności nie wystarczyłoby miejsca w największych encyklopediach i bazach wiedzy. Nie mniej my skupimy się na wpływie hormonów na nasze ciało oraz po części także zdrowie. Estrogen Jest to żeński hormon płciowy, jednak obecny także w ciele każdego mężczyzny, a przynajmniej zdrowego. Odpowiednia ilość tego hormonu jest kluczowa do utrzymania między innymi odpowiednego libido, sprawności seksualnej czy funkcjonowania stawów. Sęk w tym, że wiele z nas posiada niestety zbyt wysoką ilość estradiolu, szczególnie w proporcji do testosteronu. Sam estrogen mocno uderza w estetykę naszej sylwetki, a samym problemem nie są tutaj nadmierne kilogramy, ale to gdzie się gromadzą. Najbardziej narażone są bardzo newralgiczne części naszego ciała, takie jak klatka piersiowa oraz brzuch. Ponadto zbyt wysoki poziom estrogenów sprzyja odkładaniu się znaczącej ilości wody podskórnej. U mężczyzn kluczową rolę pełnią zatem suplementy nazywane najczęściej inhibitorami aromatazy. Ich działanie skoncentrowane jest przede wszystkim na ograniczeniu aktywności enzymu, który przekształca testosteron w estradiol. Dzięki mniejszej aromatazie zyskujemy suchą sylwetkę o znacznie lepszej definicji, a także szybciej możemy pozbyć się nadmiernych rezerw tkanki tłuszczowej. Biorąc po uwagę produkty dostępne na rynku, najwyższą skuteczność posiadają związki dobrze przebadane, obecne już od wielu lat. Najbardziej pozytywne opinie zbierają monopreparaty oparte o 6-Bromo, Arimistane czy ATD. Każdy z tych związków posiada potwierdzoną skuteczność przez liczne badania kliniczne, także z udziałem ludzi. Kortyzol Kortyzol to hormon stresu produkowany przez nasze nadnercza. Podobnie jak estrogen jest niezbędny w niewielkiej ilości do prawidłowego funkcjonowania, nie mniej jednak w nadmiarze również posiada szereg niepożądanych skutków. To, że jest wrogiem każdego sportowca i osoby dbającej o sylwetkę wiadomo od dawna, sęk jednak w tym że Jego nadmiar może prowadzić do rozwoju innych, bardzo poważnych konsekwencji. Należy wspomnieć tutaj o możliwych powikłaniach na tle nerwowym, czego skutkiem może być np. bezsenność. Ograniczenie kortyzolu jest więc ważne nie tylko z punktu widzenia estetycznego, ale także zdrowotnego. Wracając jednak do tematyki redukcji tłuszczu, kortyzol może powodować powstawanie niezwykle trudnej do redukcji oraz bardzo nieestetycznej tkanki tłuszczowej. Najczęściej osadza się na dolnych partiach pleców, niekiedy także brzuchu. Jest to tzw. newralgiczna tkanka, a jej redukcja bywa niestety bardzo czasochłonna. Sam proces ograniczenia produkcji kortyzolu nie jest łatwy, gdyż jak wiemy nie zawsze możemy ograniczyć powstawanie czynników odpowiadających za stres w codziennym życiu. Ważną rolę pełni suplementacja tzw. blokerami kortyzolu. Oddziałują bezpośrednio na nadnercza i pozwalają na zmniejszoną produkcję tego hormonu. Są niezwykle istotne w procesie redukcji uporczywej tkanki tłuszczowej, ale również pełnią rolę doskonałego antykatabolika. Wiele inhibitorów kortyzolu wykazuje także właściwości wspierające redukcję trzewnej tkanki tłuszczowej. Istotną rolę może pełnić także suplementacja adaptogenami. Są to produkty, których podstawowym zadaniem jest łagodzenie negatywnych skutków związanych ze stresem, co również przyczynia się do zmniejszenia ogólnego zatłuszczenia organizmu. Warto dodać, że niektóre z nich jak np. Ashwagandha wchodzą w skład wielu spalaczy tłuszczu czy suplementów ukierunkowanych na rekompozycję składu ciała. Insulina Rola insuliny w naszym organizmie jest ogromna, zarówno pod kontem sylwetkowym jak i również zdrowotnych. Hormon ten jest wykorzystywany regularnie w dopingu na wysokim poziomie, jako bezkompromisowy środek umożliwiający rozwój ponad przeciętnej masy mięśniowej. Choć sama insulina jest najsilniejszym hormonem anabolicznym, to właściwość ta nie dotyczy tylko układu mięśniowego, ale także tłuszczu. Zaburzona gospodarka insulinowa skutkuje cukrzycą typu II oraz łatwym gromadzeniem się nowej tkanki tłuszczowej. W praktyce tendencje do insulinooporności w dużej mierze dziedziczymy po naszych rodzicach czy dziadkach, jednak nie oznacza to, że jesteśmy skazani na życie z cukrzycą. Im wcześniej podejmiemy kroki zmierzające w kierunku poprawy wrażliwości insulinowej, tym szybciej osiągniemy upragniony efekt. Mimo podłoża genetycznego, na plus warto zaliczyć fakt, że gospodarkę insulinową można stosunkowo szybko „naprawić”, dlatego też nie powinniśmy pozostawiać tej kwestii samej sobie, gdyż będąc biernym w tym zakresie sabotujemy nasze efekty. Dobrym narzędziem jest oczywiście poprawa naszych nawyków żywieniowych, a przede wszystkim ograniczenie węglowodanów, które szybko powodują wzrost poziomu cukru we krwi. Tyczy się to nie tylko glukozy, sacharozy czy fruktozy, ale także węglowodanów złożonych z wyższym indeksem glikemicznym. Na czas zwiększenia naszej wrażliwości insulinowej diety o niższym udziale węglowodanów wydają się być najbardziej korzystnym rozwiązaniem. Kolejną kwestią jest oczywiście odpowiednia suplementacja, a pod tym względem królują mimetyki insuliny. Choć są to związki, które nie posiadają działania termogenicznego oraz nie blokują bezpośrednio apetytu, to w przypadku wielu osób otyłych pozwalają na osiągnięcie znacznie szybszych efektów w odchudzaniu od klasycznych spalaczy tłuszczu. To najlepiej pokazuje jak ogromny wpływ insulina wywiera na naszą sylwetkę. Wśród godnych uwagi suplementów możemy wyróżnić zarówno monopreparaty jak np. Berberyna czy liście Banaba, ale także znajdziemy wiele kompletnych boosterów insuliny. Do jednych z najbardziej przemyślanych możemy zaliczyć Applied Nutrition iDrive, o bardzo dużej objętości składników aktywnych, mających potwierdzoną skuteczność w wielu badaniach klinicznych. Hormony tarczycy Tarczyca to bardzo niewielki gruczoł, jednak o ogromnym znaczeniu dla naszej sylwetki. Jest ściśle powiązana z naszym metabolizmem, a jej ewentualne dysfunkcje warunkują to w jaki sposób dochodzi do przemian metabolicznych. Co ważne, w raz z wiekiem wydajność pracy tarczycy stopniowo ulega zmniejszeniu, dlatego też zazwyczaj z wiekiem nabieramy dodatkowe kilogramy. Oczywiście od każdej reguły są wyjątki, dotyczące np. osób które większy nacisk na swoją sylwetkę położyły np. po 30, 40 czy 50 roku życia. Dużym plusem jest jednak fakt, że metabolizm możemy przyspieszyć właściwie w każdym wieku. O Jego tempie zależy ilość hormonów produkowanych przez naszą tarczycę. U osób z optymalną masą ciała najczęściej pracuje prawidłowo, jednak zdarzają się także zaburzenia związane z nadczynnością i niedoczynnością. Pierwsze z nich dotyczy zbyt szybkiej produkcji hormonów przez gruczoł, co skutkuje bardzo szybkim metabolizmem i trudnością z nabraniem dodatkowych kilogramów. Wówczas dążąc do rozbudowy naszej sylwetki musimy stosować wysoko kaloryczne plany żywieniowe oraz starać się ograniczyć aktywność poza treningową do minimum. Jednak w kontekście redukcji tkanki tłuszczowej zdecydowanie częściej możemy mówić o drugiej opcji, a więc niedoczynności tarczycy, co często skutkuje chorobą Hashimoto. W prostych słowach oznacza to wolny metabolizm, a co za tym idzie znikome zużycie kalorii na podstawowe procesy energetyczne. U osób z wolnym metabolizmem nawet stosunkowo niewielka pula kaloryczna może stanowić nadwyżkę, co będzie skutkowało odkładaniem się tkanki tłuszczowej. Jak już jednak wspomnieliśmy, metabolizm można przyspieszyć poprzez aktywność fizyczną, modyfikacje żywieniowe i wprowadzenie większej ilości lekkostrawnych produktów. Kluczowa jest także podwyższona zawartość białka w naszym codziennym menu. W kwestii suplementacji pierwszoplanowa rola należy do tzw. Boosterów metabolizmu. Są to produkty, które w naturalny sposób pobudzają naszą tarczycę do efektywniejszej pracy. Działają przede wszystkim poprzez dostarczenie prekursorów dla jej hormonów, co sprawia, że ich produkcja staje się efektywniejsza. Dla maksymalnej skuteczności boostery metabolizmu należy stosować regularnie, w 2-3 podzielonych porcjach w ciągu dnia. Ich niewątpliwą zaletą jest brak stymulacji ośrodkowego układu nerwowego oraz brak fakt, że nie kolidują ze spalaczami termogenicznymi, lipotropowymi czy targetowymi. Wśród produktów dostępnych na rynku od wielu lat czołowe miejsce w rankingach najlepszych boosterów metabolizmu zajmuje Chaos & Pain Cannibal Claw. Odchudzanie a przyjmowanie leków Leki, szczególnie jeśli są przyjmowane długotrwale niewątpliwie wywierają znaczący wpływ na nasz organizm i całą gospodarkę hormonalną. Oczywiście ich skutki mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele lat, dlatego nigdy nie należy bagatelizować ich znaczenia. Czy mogą rzeczywiście utrudnić nasze odchudzanie? Jak najbardziej, jednak pamiętajmy, że utrudnienie a uniemożliwienie to dwie całkowicie inne kwestie. Jeśli przyjmujemy leki na receptę, zawsze należy skonsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem suplementacji, tak aby wykluczyć ewentualne ryzyko ingerencji we wzajemne działanie. Niektóre leki i suplementy mogą wykluczać lub powielać swoje działanie, co zawsze będzie niekorzystne dla naszego organizmu. Osobną kwestią jest jednak stosowanie leków np. w dzieciństwie a obecna sylwetka. Wiele osób tłumaczy swoją nadwagę tym, że w młodości stosowało różnego rodzaju leczenie. Oczywiście nie chcemy tego negować, gdyż jak wspomnieliśmy długotrwałe stosowanie leków może zostawiać ślady na długi okres czasu, to jednak w wielu przypadkach zmiany te nie wykluczają osiągnięcia bardzo dobrej formy. Rola treningów w odchudzaniu Wiele osób etap redukcji tkanki tłuszczowej bardzo mocno kojarzy z intensywnymi treningami i litrami wylanego potu. Choć rola aktywności fizycznej może być bardzo ważna, należy pamiętać, że nie jest to główny czynnik warunkujący sukces bądź porażkę. O wiele ważniejszą rolę będzie pełnił nasz dobowy bilans kaloryczny, a sama rola treningu podczas redukcji tłuszczu dotyczy przede wszystkim zwiększenia naszego wydatku energetycznego, a tym samym zapotrzebowania na energię. Można więc powiedzieć, że to nie sam trening przyczynia się do odchudzania, ale przede wszystkim zużycie energii jakie za sobą niesie. Oczywiście, aktywność fizyczna na wiele lat i korzystnie wpływa chociażby na kształtowanie i proporcje naszej sylwetki, jednak jeśli naszym celem jest przede wszystkim utrata kilogramów, wówczas nie jest to czynnik niezbędny. Wiele osób może odnieść wrażenie, że w tym momencie rola treningów jest bagatelizowana. W żadnym wypadku, aktywność to świetna sprawa i pozwala nam na poprawę komfortu życiowego. Warto jednak zwrócić uwagę, że wśród osób dążących do redukcji tłuszczu znajdziemy nie tylko sportowców i fit maniaków, ale także np. osoby otyłe lub zmagające się z chorobami układu kostnego, dla których trening jest z wielu przyczyn bardzo kosztowny. Warto jednak wspomnieć, że aktywność fizyczna nie zawsze musi być kojarzona z salą do treningów fitness, dziesiątkami profesjonalnych bieżni czy sprzętem treningowym. Aktywne spędzanie czasu to także spacery, rekreacyjna jazda na rowerze, korzystanie ze schodów zamiast windy czy po prostu praca fizyczna. Warto więc zrozumieć rolę treningu, a nie koniecznie katować się setkami brzuszków dziennie w dążeniu do idealnego ciała. Podsumowanie Droga do osiągnięcia upragnionej sylwetki nie dla każdego jest równa, a czynniki genetyczne oraz niekorzystne środowisko hormonalne czynią ją jeszcze bardziej wyboistą. Nie oznacza to jednak, że nie mamy szansy na dojechanie do celu, gdyż istnieje wiele naturalnych sposób na uczynienie z naszego ciała największego sojusznika.
  19. Pełna porcja dzienna Fenixa to 3 kapsułki, 1 rano oraz 2 przed treningiem, więc na dobrą sprawę stosujesz 33% zalecanej porcji. Jeśli masz dobrą tolerancję i nie czujesz nadmiernego pobudzenia to dołóż drugą kapsułkę przed treningiem, a w dni wolne przed obiadem. Jeśli waga cały czas stoi to policz mniej więcej ile kcal dostarczasz dobowo, bo czasami okazuje się że jest to sporo ponad nasze zapotrzebowanie.
  20. W dni treningowe pierwszą porcję spalaczy daj sobie rano, a drugą przed treningiem. Nie ma sensu wtedy dawać Thermo Craze przed obiadem. Ja brałbym tak: DT: 1 kap Thermo Craze + 1 kap. Alphaburn rano na czczo 1 kap. Alphburn przed obiadem 1-2 kap Thermo Craze + 1 kap. Alphaburn przed treningiem Dni Wolne: 1 kap Thermo Craze + 1 kap. Alphaburn rano na czczo 1 kap. Thermo Craze + 1 kap. Alphaburn przed obiadem 1 kap. Alphaburn przed kolacją Co do drugiego pytania to można śmiało odstawić od razu, nie ma potrzeby schodzić z dawek. Ważne jest aby po zakończeniu suplementacji nie wrócić do złych nawyków żywienowych.
  21. Ogólnie wystarcza około 30 minut, tak aby składniki aktywne przedostały się do krwiobiegu i nie zmieszały bezpośrednio z treścią pokarmową. Nie mniej jednak nietolerancja na dany składnik zawsze jest możliwa o czym już Ci kolega wspomniał. Zdarza się to sporadycznie, ale jednak czasami tak bywa.
  22. Teoretycznie nie ma przeciwwskazań aby połączyć te produkty razem, jednak biorąc pod uwagę że dostaniesz je dopiero za jakiś czas, a oba te zestawy są bardzo przemyślane nawet oddzielnie, możesz po prostu zastosować ten który do Ciebie dotrze po skończeniu pierwszego. Czy Ci pomogą schudnąć? Oczywiście, mają bardzo duży potencjał w tym zakresie, więc jeśli przypilnujesz nieco odżywianie to powinno być bardzo dobrze.
  23. Nie wklejamy linków. Raczej nie kojarze tu sympatyków tenisa, więc lepiej będzie zapytać na forach dedykowanych tej dyscyplinie
  24. Są to dobre produkty, jednak weź pod uwagę, że ich zakres działania jest dosyć wąski. Nie powodują wzrostu energii, hamowania apetytu itp. To klasyczne spalacze miejscowe, więc raczej nie są alternatywą dla Thermo Craze.
  25. O wpływie testosteronu na organizm powiedziano już niemal wszystko co na dzień dzisiejszy wiemy. Jego rola u każdego mężczyzny jest nieoceniona, a wysoki poziom pożądany przez każdego, niezależnie od wieku, stylu życia czy pozycji społecznej. Podkreślmy jednak, że ogólny poziom naszego testosteronu w organizmie nie jest najistotniejszy. Kluczową rolę pełni forma wolna tego hormonu, która znajduje się w osoczu krwi i nie jest powiązana z globuminami SHBG. To właśnie od wolnego testosteronu zależą trzeciorzędowe cechy płciowe i to na Jego wzroście powinniśmy się skupić. Spis treści: Rola testosteronu w sporcie Boostery testosteronu – jak działają? Booster testosteronu a młody wiek Tabletki na testosteron – czy są bezpieczne? Jaki booster testosteronu wybrać? Z czym połączyć booster testosteronu? Podsumowanie Rola testosteronu w sporcie Testosteron jest najczęściej stosowaną formą wspomagania w sporcie i wcale nie mamy na myśli tylko i wyłącznie sportów sylwetkowych czy siłowych. Niemal w każdym rodzaju wysiłku jest powszechnie stosowany, oczywiście w zależności od specyfiki wysiłku uzupełniany o inne środki. Niezaprzeczalnie jednak wyższy poziom tego hormonu doskonale sprawdza się przy wysiłku naszego organizmu. Między innymi mamy tutaj na myśli znacznie skrócony czas niezbędny do prawidłowej regeneracji, ale także lepsza synteza białek, mniejsze zmęczenie oraz zdecydowanie mocniejsze nastawienie do treningu. Sam testosteron w pewnym sensie maskuje braki naszego organizmu. Pozwala nam wejść na wyższy poziom. Nie mówimy tutaj tylko i wyłącznie wspomagania, ale także o produkcji naturalnego testosteronu. Im wyższy jest Jego poziom, tym lepiej wyglądamy, mamy większą ochotę do podejmowania wysiłku oraz nasze ciało może pracować dłużej i intensywniej. Według badań osoby z wyższym testosteronem zazwyczaj posiadają lepszą pozycję społeczną, wyższą samoocenę oraz są zamożniejsi. Oczywiście w przypadku takich informacji nigdy nie należy uogólniać, jednak warto mieć na uwadze taką prawidłowość. Sam testosteron pełni w sporcie kluczowe znaczenie na płaszczyźnie nie tylko fizycznej, ale również mentalnej. Sposób naszego treningu w dużej mierze rozgrywa się w naszym mózgu, a od naszego nastawienia zależy niemal wszystko. Ile razy już spotkaliśmy się ze stwierdzeniem, że dany zawodnik czy drużyna poniosła porażkę już w szatni. Bardzo wiele zależy tutaj właśnie od poziomu testosteronu, który wyzwala w nas chęć pracy, rywalizacji i pozytywne nastawianie. Boostery testosteronu – jak działają? Testosteron możemy podnieść w organizmie na wiele sposób. Od dostarczenia go poprzez doping, aż po naturalne metody. Boostery testosteronu z całą pewnością zaliczymy do tych drugich, gdyż same w sobie nie dostarczają nam hormonów z zewnątrz, a jedynie ukierunkowują organizm na sprawniejszą produkcję. W tym miejscu należy podkreślić, że jest to w pełni bezpieczny proces, który nie skutkuje zaburzeniami w układzie hormonalny, tak jak ma to miejsce w przypadku SAA. Boostery testosteronu stanowią wartościową alternatywę, a łącząc je z higienicznym trybem życia i optymalną ilością snu, mogą przynieść nam efekty nierzadko przewyższające oczekiwania większości osób. Mechanizm działania suplementów opiera się przede wszystkim na działaniu w kierunku stymulacji przysadki oraz jąder do produkowania większej, ogólnej ilości testosteronu. Jest to bardzo ważne, gdyż im większa pula całkowitego testosteronu, tym większa szansa na podniesienie tego hormonu w postaci wolnej, czyli najbardziej pożądanej. Jednym z ciekawych składników niektórych produktów jest 3,4 divanillyltetrahydrofuran, posiadający potwierdzone działanie także w zakresie zwiększenia produkcji testosteronu wolnego. Jeśli zatem widzimy taki składnik w interesującym nas suplemencie, z pewnością jest to informacja działająca na Jego korzyść. Efektywność boosterów testosteronu stopniowo się zwiększa, a pełen potencjał możemy odczuć zazwyczaj po kilku tygodniach. Oczywiście niektóre ze składników działają niemal doraźnie, poprawiając między innymi libido czy samopoczucie, to jednak na korzyści związane bezpośrednio z wyższym testosteronem niestety musi nieco poczekać. Warto jednak wspomnieć, że ma to swoje plusy gdyż pozwala na stabilną i długotrwałą progresję treningową. Ponadto po zakończeniu suplementacji nasze ciało nie przestaje nagle produkować mniej testosteron niż w jej trakcie, dlatego nie ma ryzyka spadków jak w przypadku podawania hormonów. Mitem jest, że aby wykorzystać potencjał tabletek na testosteron trzeba posiadać wyjątkowo niski poziom tego hormonu. Oczywiście osoby ze skrajnie niskimi wartościami najmocniej odczują tego typu suplementację, jednak wbrew obiegowej opinii boostery testosteronu mogą podnieść Jego poziom nawet ponad granicę normy. Pamiętajmy, że są to wartości referencyjne, uznane za prawidłowe, jednak podobnie jak w przypadku wielu innych parametrów możemy być pod lub nad skalą. Istnieje wiele potwierdzonych przypadków wzrostu niemal każdego hormonu ponad normę, całkowicie bez ingerencji sztucznego wspomagania. Ogólny zakres działania boosterów testosteronu dotyczy oczywiście wzrostu poziomu tego hormonu w organizmie, co przekłada się na efektywniejszą budowę masy mięśniowej, siły czy poprawę sprawności seksualnej. Booster testosteronu a młody wiek Kiedy osoby w wieku 20 czy nawet 30 lat próbują radzić się pseudoekspertów w kwestii suplementacji tego typu produktami otrzymują tylko jedną odpowiedź – jesteś młody i Twoje ciało i tak produkuje ogromne ilości testosteronu? Czyżby? A więc według tej teorii każdy dwudziestolatek jest chodzącą bombą testosteronową i absolutnie żaden nie ma obniżonego poziomu na wskutek genetyki, braku aktywności, słabo żywienia czy mało sportowego stylu życia. Jak widać jest to kolejny mit, propagowany przez osoby, które niestety nie rozumieją funkcjonowania ludzkiego ciała. W praktyce korzyści związane z suplementacji boosterami testosteronu mogą odnotować zarówno osoby młode jak i starsze w takim samym stopniu, a sam wiek nie ma tutaj specjalnego znaczenia. O tym na ile uda nam się wykorzystać potencjał danego suplementu decydują inne czynniki. W przypadku zwiększenia testosteronu będzie to przede wszystkim zdrowy sen. W okresie nocnym nasz organizm produkuje największe ilości hormonów, stąd też między innymi związek niedoboru hormonów płciowych z bezsennością i depresją, która często skutkuje zaburzeniami snu. Tabletki na testosteron – czy są bezpieczne? Jeśli mówimy o suplementach diety, które zakupujemy w pewnych źródłach to jak najbardziej tak. Jak wspominaliśmy nie są to związki dostarczające hormony, lecz stymulujące naturalną produkcję, stąd też nie wpływają negatywnie na organizm. Suplementy tego typu nie mają np. grup metylowych wpływających na wątrobę czy składników prowadzących do podwyższonego ciśnienia. Oczywiście zawsze należy przyjąć symboliczny procent możliwość zajścia np. reakcji alergicznych, jednak są to sytuacje bardzo sporadyczne i dotyczą właściwie każdego elementu naszej żywności, zarówno suplementów jak i tej konwencjonalnej. Składniki wchodzące w skład boosterów testosteronu w większości przypadków mają potwierdzone bezpieczeństwo przez dziesiątki badań klinicznych. Wiele z nich stosuje się od tysięcy lat w medycynach ludowych wielu krajów, a więc historia jest naprawdę imponująca. Dla przykładu Tongkat Ali, jeden z cennych składników wielu kompleksowych produktów posiada potwierdzone bezpieczeństwo w dawkach wielokrotnie wyższych niż stosowane w suplementacji, a ponadto Jego próg toksyczności wynosi niemal kilkaset porcji, co najlepiej świadczy o bezpieczeństwie. Warto również wspomnieć, że boostery nie wymagają stosowania PCT, a nawet byłoby to pewnego rodzaju paradoksem, gdyż same są w tym kierunku bardzo często wykorzystywane. Podobnie jak wszelkiego rodzaju osłonki także są całkowicie zbędne, gdyż wiele produktów wykazuje szerokie działanie prozdrowotne. Jaki booster testosteronu wybrać? Rynek suplementów diety w wielu kategoriach produktów jest przesycony i wyselekcjonowanie wartościowych produktów spośród wszystkich nie jest prostym zadaniem. Zawsze należy podkreślać, że pierwszym i decydującym czynnikiem powinien być oczywiście skład produkty, gdyż to od niego zależy działanie. Oczywiście w przypadku firm „krzak” sama deklaracja zawartości nie musi odzwierciedlać rzeczywistego składu, jeśli jednak wybieramy renomowanych producentów z dobrych źródeł, nie musimy się tym martwić. W przypadku kompleksowych składników warto zwracać uwagę ile składników posiada potwierdzoną skuteczność przez badania, oraz co równie istotne w jakich dawkach. Zwracajmy uwagę na objętość całej mieszanki, bądź jeśli każdy składnik jest rozpisany z osobna na ich ilość. Bardzo często niektórzy producenci umieszczają nawet kilkadziesiąt składników w produkcie, jednak w tak znikomych dawkach, że cały potencjał suplementu zostaje zaprzepaszczony. Kolejnym aspektem na który należy zwracać uwagę to zakres działania poszczególnych składników. Wiele z nich może mieć potwierdzone działanie, ale w innym zakresie np. libido. Warto sprawdzić czy interesujący nas suplement faktycznie podnosi poziom testosteronu w osoczu krwi. Wiarygodne wydają się być także badania dotyczące wpływu poszczególnych składników na skład ciała czy parametry wysiłkowe. W oparciu o takie kryteria możemy wybierać topowe produkty, bez zbędnego marketingu czy znanych gwiazd świata fitness, która najczęściej reklamują mało efektywne produkty. W oparciu o badania, formy poszczególnych składników oraz ich dawki, możemy wyróżnić następujące produkty: CEL M-Test – numer jeden wśród produktów z tej kategorii zarówno w Europie jak i USA. Prosty, lecz najbardziej przemyślany skład. Największa objętość składników oraz każdy związek o potwierdzonej skuteczności, w tym także wpływający bezpośrednio na wolny testosteron 3,4-Divanillytetrahydrofuran w najbardziej wartościowej postaci. Formutech Test-Rx – to zdecydowanie najlepszy wybór dla osób poszukujących najskuteczniejszego boostera testosteronu pod kontem rozwoju siły i sylwetki. Poza związkami realnie podnoszącymi poziom tego hormonu wspiera także syntezę białek mięśniowych na płaszczyźnie komórkowej. Elite Nutrition Erase Fast – zawiera nieco mniejszą objętość składników, jednak nadrabia to swoją jakością i użyciem niekonwencjonalnych ekstraktów z Mangostanu czy cenionego na całym świecie Safed Musli. Wykazuje także działanie obniżające estradiol oraz kortyzol. Performax AlphaMax XT – posiada ponadprzeciętną objętość składników aktywnych. W skład całej mieszanki wchodzą związki realnie podnoszące wolny testosteron w odpowiednich proporcjach. Ponadto sprzyja zachowaniu niskiego poziomu tkanki tłuszczowej. Z czym połączyć booster testosteronu? Przyjmując boostery testosteronu nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania suplementów z innej kategorii. Mechanizm podniesienia testosteronu w organizmie nie jest powiązany z innymi szlakami metabolicznym, stąd niemal całkowita neutralność zdecydowanej większości produktów na rynku. Jeśli zatem zastanawiasz się czy możesz stosować jednocześnie suplementy kreatynowe, aminokwasy, witaminy, nootropy i inne, to odpowiedź brzmi tak. Istnieje jednak pewna specyficzna i mocno niedoceniana grupa suplementów nazywana inhibitorami aromatazy. Mechanizm ich działania w bardzo dużym stopniu wpływa także na poziom testosteronu. Ich rola polega na ograniczeniu aktywności enzymy aromatzy. Jest to jeden z największych wrogów definicji naszej sylwetki. Im aromataza jest silniejsza, tym więcej wartościowego testosteronu przekształcana jest na rzecz niepożądanego w dużej ilości estrogenów. W pewien sposób inhibitory aromatazy staję się więc boosterami testosteronu. Choć bezpośrednio nie nasilają Jego produkcji, to jednak dbają o postać wolną, aktywną biologicznie. Inną, bardzo popularną i cenioną wśród fanów suplementacji opcją jest łączenie suplementów podnoszących testosteron z tzw. niehormonalnymi anabolikami, które odpowiadają między innymi za wzrost syntezy włókien mięśniowych na płaszczyźnie komórkowej. Tworzą idealne środowisko anaboliczne do budowy sylwetki, a nierzadko ich skład pozwala na uzyskanie efektu rekompozycji, a więc budowy masy mięśniowej z jednoczesną utratą tkanki tłuszczowej. Podsumowanie Boostery testosteronu cieszą się coraz większą popularnością, a czołowe z nich robią w pełni zasłużenie. Mogą stanowić wartościową alternatywę dla środków dopingujących i są kolejnym krokiem po suplementacji standardowymi produktami, takimi jak kreatyna czy suplementy aminokwasowe. Ich największym atutem jest oczywiście niezwykle szeroki zakres działania, a korzyści związane z wysokim testosteronem są niezaprzeczalne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...