Jump to content

red_viper

Użytkownik
  • Content Count

    36
  • Joined

  • Days Won

    3

red_viper last won the day on November 16 2019

red_viper had the most liked content!

Community Reputation

6

Recent Profile Visitors

424 profile views
  1. Różnic w działaniu między kapsułkami, a proszkiem nie ma jeśli chodzi o kreatynę. W proszku bardziej opłacalna, w kapsułkach bardziej wygodna. Jeśli ptrzebujesz do pracy fizycznej to sugeruję stosowanie codziennie rano 3-5g kreatyny codziennie, możesz w takim wypadku stosować w stałej suplementacji, nawet cały rok. Najlepsza moim zdaniem forma to monohydrat Creapure, np. Fitmax Creatine Creapure.
  2. Z tego co mi wiadomo to część ze składników znajdujących się w Alphaburnie (fukoksantyna i fukoidan) kumulują się w tkance białej i ich efektywność wzrasta, a nie maleje, wraz z długością suplementacji. Tutaj na forum wiele osób stosuje po kilka miesięcy spalacze targetowe i z tego co piszą progres jest cały czas (a jeśli nie ma, to nie ma go w ogóle "mam trening, diete, suplementacje i brak efektów", czyli trening, dieta i suple nie działają 😉 ). Ja bym się własnie przy stagnacji wspomógł boosterem metabolizmu (Cannibal Claw popularny i chwalony) i właśnie Alphaburnem. Wiele ludzi też chwali Erase Fast, po którym schodzi kortyzol i estrogen, przez co boczki i brzuch wyglądają lepiej. Jest w nim też ekstrakt mangostanu, który ma potwierdzone działanie jeśli chodzi o spalanie tłuszczu, ale nie wiem jak u Ciebie z finansami.
  3. Dawka dzienna johimbiny to 0,2mg/kg masy ciała. Można podzielić na dwie porcje by minimalizować skutki uboczne takie jak uczucie zimna czy wpływ na ciśnienie. Ważne by stosować ją z dala od posiłków. Niektórzy stosują jedną porcję rano, a drugą przed treningiem lub między posiłkami, inni na raz dzienną dawkę. Zależy od indywidualnej wrażliwości organizmu. Zaczynamy oczywiście od 1 kap. by sprawdzić jak nasz organizm reaguje na dany spalacz. Sama johimbina w Twoim wypadku może nie wystarczyć, wydaje mi się, że może być tego tłuszczu więcej niż reszta opornego. Raczej celowałbym w dobry spalacz, a johimbinę jako ewentualny dodatek.
  4. Składniki Burn 24 nie mają żadnego wpływu na obrzęki, cyrkulację krwi czy zakrzepy. Co do obrzęków to raczej powiedziałbym, że Burn24 działa lekko diuretycznie, więc jeśli już to może je niwelować.
  5. Alphaburn możesz rozpocząć od 1 kap. do każdej porcji Pure Clinical Burn, chociaż większość osós stosuje pełną dawkę 3 kap. dziennie, można to stosować w dwóch porcjach, osobiście brałbym w dni treningowe 1 kap. rano i 2 kap. przed treningiem, a w dni wolne od treningu 2 kap. rano i 1 kap. po południu. Zacznij oczywiście od 1 kap. dwa razy dziennie. Niekórzy stosują trzecią porcję wieczorem, ale spotkałem się z 1-2 opiniami od osób wrażliwych, że utrudnia zasypianie.
  6. Assassinate jest popularniejszy, w USA zbiera super opinie, bo tam są popularne produkty marki Olympus Labs (m.in. ze względu na cenę, u nas niekoniecznie), ma moim zdaniem lepszy skład i będzie lepszy od Pyretic'a, który też ma fajny skład, ale mimo wszystko nieco gorszy.
  7. to było pewne, że w spalaczu T5 nie było efedryny z 7-8 lat temu stosowałem diamond labs ECA i to było coś, T-5 koło tego nie stało, ale side'y miało ogromne przez geranium i clena
  8. kończę wersję black edition, wcześniej (3 lata temu) miałem ground zero z innym składem, tamten znacznie mocniej pobudzał, spalał świetnie, ale samopoczucie miałem kiepskie, aktualną wersję oceniam na 10/10 jeśli chodzi o spalanie tłuszczu, wzrost energii i samopoczucie
  9. Dobra nie kuście już ludzi bardziej bo sam nabrałem smaka na coś więcej niż kreatyna
  10. Ja się przymierzam do Olympus Labs Massacr3, znajomy stosował, dziś kupił 3 opakowania bo się boi, że zniknie z rynku jak wszystko co dobre. Ja czekam do pierwszego
  11. Ja dokładnie po takim samym zestawie, tylko zamiast Claw'a miałem Thyro Lean zanotowałem bardzo fajny spadek wagi po zimowym odkładaniu sadła, a do Twojej diety i treningów mi niestety daleko, je mało ale nieregularnie. Wychodzi na to, że na każdego działają spalacze inaczej. Jak masz do odsprzedania te suple na drugi miesiąc kuracji to daj znać na priv.
  12. Whiteindian ja miałem hemavola, jak szukasz boostera treningowe bez pobudzaczy to dobry moim zdaniem, z tym że ja go kupowałem z tego wzgledu by móc łączyć przed treningiem ze spalaczem termogenicznym. Kiedyś miałem jeszcze PES High volume i działał nieźle, ale już nie jest produkowany. Przymierzam się teraz do połączenie GPLC (nie wiem z jakiej miał firmy, fusion albo amix) z Amentovolem (z PNI bodajże). Znajomy, stary koks, który nie wierzy w suple stosowal takie połączenie, mówił że tylko na towarze miał taką pompę, dla mnie to miarodajna opinia, wiec się chyba wykosztuję, tym bardziej że miałem próbkę samego amentovola od niego i pompa utrzymywała się długo po treningu. W przypadku aakg + cytrylinu tylko max 15 minut po.
  13. ja miałem tylko od znajomego kilka kapsułek, mocno pobudzał i mocno hamował łaknienie, żadnej wysypki nie zauważyłem po nim, widocznie każdy organizm jest inny, sulbutiamina jest w wielu spalaczach, bo to popularny składnik dodający energii, jak ktoś miał problem jak kolega wyżej to najlepiej przez zakupem kolejnego sprawdzać czy nie ma tego składnika
  14. bombała spalacze tłuszczu to nie są leki na ginekomastie (spowodowana ona jest nadmiarem estrogenów), a reduktory tłuszczu. Nie znam się na tym dokładnie, ale jeśli ta ginekomastia tłuszczowa jak sama nazwa wskazuje jest związana ze zbyt dużą ilością tłuszczu w okolicy piersi to spalacze redukując tłuszcz na chłopski rozum mogą pomóc skończyłem właśnie opakowanie spalacza ground zero (tego w czarnych/ciemno granatowych kapsułkach, który ma więcej składników spalających tłuszcz, a mnie pobudzających jak ktoś już wcześniej pisał, żeby kogoś nie zdziwiło że on np. miał czerwone kapsułki) oba redukowały wagę moim zdaniem bardzo dobrze, ale po tym nowszym jest lepsze samopoczucie, hamuje głód tak samo dobrze i wydaje mi się, że lepiej faktycznie spala tłuszcz poprzednio stosowałem vpx redline ultra hardcore (po nim też było takie uczucie chłodu co na treningu jest fajne) i jak dla mnie GZ zdecydowanie lepszy
  15. Ja zawsze miałem sceptyczne nastawienie do spalaczy ale ciągle mnie denerwowało oscylowanie w granicach 90 kg i nijak nie idzie zejść niżej. Kupiłem to i jestem w sumie przy końcu opakowania dlatego wystawiam zasłużoną opinie i ocenę w skali szkolnej 5+/6. Pewnie nie jestem do końca obiektywny bo tak jak mówiłem jest to mój pierwszy spalacz i nie mogę go z niczym innym porównać to jednak efekty są w pełni widoczne. Ja w ogóle żadnego pobudzenia po tym nie czuje szczerze mówiąc ale patrze na to typowo przez pryzmat wyglądu. Poprawa jest bardzo widoczna, całe ciało o wiele bardziej przypomina estetyczne i sportowe, choć jeszcze trochę pracy na pewno przede mną jest.
×
×
  • Create New...