Jump to content

Solaros

Użytkownik
  • Posts

    249
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    26

Everything posted by Solaros

  1. Pocenie się powoduje usunięcie dużej ilości toksyn z twojego organizmu? Pocenie się jest jedną z dróg usuwania sub­stancji przemiany materii z organizmu, w tym także szkodliwych substancji przyjmowanych różnymi drogami. Niestety nie stanowi ono głównego szlaku oczyszczania organizmu. Tym zajmują się przede wszystkim układ pokarmowy i moczowy. Pocenie się odgrywa marginalną rolę i zwiększenie wydalania wody tą drogą wcale nie powoduje oczyszczenia organizmu, a może doprowadzić do zbytniej utraty elektrolitów.
  2. Każde prawidłowo wykonywane ćwicze­nie poprzedzone odpowiednią rozgrzewką jest bezpieczne. Nie powinno się sądzić, że maszyny są bezpieczniejsze od wolnych cięża­rów, a już na pewno, że im nowsza i ładniejsza maszyna tym bezpieczniejsza. Z pomocą tre­nera lub doświadczonych bywalców siłowni wolne ciężary okażą się zarówno najskutecz­niejsze, jak i bezpieczniejsze.
  3. Zakwasy, czyli zespół opóźnionej bolesności mięśniowej, to stały element treningu kulturystycznego. Występuje jeden lub dwa dni po wysiłku i utrzymuje się przez kilkadzie­siąt godzin. Z całą pewnością można ćwiczyć świeże grupy mięśniowe, mimo bolesności innych, ćwiczonych na poprzednich trenin­gach. Inna sprawą jest ćwiczenie mięśni obo­lałych. W dyscyplinach siłowo-wytrzymało­ściowych to chleb powszedni, ale w kultu­rystyce większość trenerów zdecydowanie odradza takie podejście. Niektóre badania wskazują jednak na dodatkową nadbudowę białek, kiedy mikro urazy się nawar­stwią. Trzeba jednak bardzo uważać, jeżeli chcemy przećwiczyć nie do końca zregenero­waną grupę mięśniową, gdyż znacznie rośnie wtedy ryzyko kontuzji.
  4. Swoiste pieczenie i ból wewnątrz ćwi­czonej grupy mięśniowej to ważny element treningu, ale nie można go utożsamiać z efek­tywnością ćwiczeń. Przyczyną tego uczucia jest podrażnienie receptorów bólowych przez cząsteczki wytworzone podczas energetycz­nych przemian przy niedoborze paliwa komór­kowego lub tlenu. Znacznie ważniejsze dla pozytywnych efektów są mikrouszkodzenia mięśni, a na te składa się kilka czynników, nie tylko pieczenie. Ważniejsza jest zatem bolesność mięśni następnego dnia, a nie w trak­cie treningu.
  5. Większość pracy nad sylwetką zawsze odwala się w kuchni i niestety nic tego nie zmieni. Ćwiczenia mają za zadanie zwiększe­nie zużycia kalorii na przestrzeni dnia. Jednak organizm świetnie się broni przed niedostat­kiem i często się zdarza, że podjęciu aktywno­ści fizycznej towarzyszy zwiększenie apetytu. Bilans wychodzi na zero i sylwetka zmienia się znacznie wolniej, niż by sobie tego życzyła osoba odchudzająca się. Trening jest ważnym dodatkiem do odpowiedniej diety, ale zawsze pozostanie dodatkiem, gdyż nigdy jego udział nie wynosi 100%.
  6. Mało było zawodników w historii kultu­rystyki, którym zarzucano zbytni rozwój pośladków w odniesieniu do mięśni ud. Bardzo ciężko dopro­wadzić do takiej dysproporcji. Nawet przy przysiadach trój­bojowych wszystko rośnie zwykle równomiernie. Mit ten jednak w większości przypadków powtarzany jest przez kobiety, a nie mężczyzn. Niewiasty boją się wytworzenia zbyt dużej pupy na skutek wykony­wanie ciężkich przysiadów. W tym rzecz, że u pań wła­śnie o to chodzi. Przysiady w przypadku kobiet powinno tak się wykonywać, aby najbar­dziej stymulować pośladki. A jeżeli ktoś naprawdę boi się takiego efektu, może przerzucić się na przysiad ze sztangą trzymaną z przodu. Wtedy duża część pracy przypadająca na pośladki zostaje przeniesiona na mięsień czworogłowy.
  7. Wysiłek wytrzymałościowy jest ważną częścią pracy nad sylwetką. Ma bardzo wiele zalet. Przyspiesza metabolizm, spala tkanką tłuszczową oraz pozytywnie działa na kondycję przez wpływ na układ sercowo-naczyniowy i oddechowy. Faktem jest, że w większości przypadków nie przyczynia się on do przyrostu masy mięśniowej. Nie można jednak twierdzić, że w niej przeszka­dza. Odpowiednio zaplanowany i dawkowany w żadnym wypadku nie wpływa na zdolność do budowy masy mięśniowej. Jedna jego odmiana - ostre interwały - może nawet przy­czynić się do rozwoju mięśni nóg. Sęk w tym, aby podczas interwałów pracować krótko, ale niezwykle intensywnie, a te cechy są przecież zbieżne z klasycznym treningiem siłowym.
×
×
  • Create New...