Zgadzam się, jedna konsultacja potrafi dużo wyjaśnić, zwłaszcza jeśli chodzi o zakres ruchu i ewentualne przeciążenia. Przy sprzęcie do domu warto też patrzeć na stabilność, możliwość regulacji oporu i to, czy ćwiczenie da się przerwać bez ryzyka utraty równowagi.
Stepper może być wygodny, ale nie u każdego będzie najlepszy, szczególnie przy problemach z kolanami, biodrami albo kręgosłupem. Gumy, rotor czy ćwiczenia na krześle są często łatwiejsze do stopniowania i bezpieczniejsze na start. Najważniejsze, żeby zaczynać spokojnie i obserwować reakcję organizmu.