Skocz do zawartości

El_Lobo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez El_Lobo

  1. Jak jesz ok 500g malin to w ketozie raczej nie będziesz, bo to już prawie 30g węglowodanów. Do przygotowania mięs używa się ponadto glukozy jako formy konserwantu i dodatku poprawiającego smak (aby uzupełnić spadek glikogenu mięśniowego wynikający ze stresu i braku jedzenia w ostatnich godzinach życia zwierzęcia zanim trafi do ubojni). A węglowodany występują też w warzywach i owocach. Czosnek jako profilaktyka antynowotworowa to tak trochę średnio. Lepsza jest czaga. Ma największe właściwości pod tym kątem. Ewentualnie inne grzyby (są całe mieszanki dla pacjentów onkologicznych) czy preparaty jak spirulina. Ja bym ten czarny czosnek rotował z innymi suplami. Ilością antyoksydantów bym się nie przejmował. Jak jesteś zdrowy to przesadzić się raczej nie da. Jak już masz chorobę nowotworową to ja bym to skonsultował z lekarzem. Bo jak już się raka ma, to antyoksydanty (a dokładniej preparaty je zawierające) mogą utrudnić organizmowi walkę z nim. Niektóre mogą też wchodzić w reakcję z lekami (np kurkumina) - jedne będą zwiększać skuteczność leczenia, a inne mogą ją obniżać. Z kolei ekstrakt z pestek winogron (GSE) korzystnie wpływa na apoptozę komórek rakowych (zwiększa ich śmiertelność). Żadna aż tak restrykcyjna dieta nie będzie zdrowa w długiej perspektywie. Ja bym mimo wszystko robił jakiś niskowęglowodanowy przerywnik - np 3 miesiące w roku - tak na wszelki wypadek. I to nie ważne czy w chorobie onkologicznej czy epilepsji.
  2. Dieta ketogeniczna w dłuższej perspektywie nie sprzyja układowi hormonalnemu. Jaki masz w tym cel? chodzi tu o całą dietę i suplementację.
  3. Gratuluję wytrwałości i konsekwencji. Ale czemu swojego dziennika nie wrzucisz na jakąś dedykowaną apkę albo chociaż w arkusz excela, żeby można to było poddać jakiejkolwiek analizie? Np w celu wyrównania proporcji siły lub obwodów? Po dodaniu wyników pomiarów wagi, ciśnienia krwi lub jakichkolwiek innych fajnie można to poddać analizie (choćby i AI).
  4. Po codziennym stosowaniu jej? W temacie napisałeś kreatyna, a tu piszesz o kreatyninie. To nie jest to samo. Wysokie spożycie białka przy zdrowej, różnorodnej diecie nie ma aż tak super szkodliwego wpływu na nerki. Ale szczególnie ważne jest nawadnianie. Tak czy siak - zbilansuj sobie białko - nie ma sensu więcej jak 1,5-2g na każdy kg masy ciała. Ewentualnie jeśli masz 185cm wzrostu to spożywaj 185g białka. Też prosty przelicznik i działa. Na regenerację (w tym nerek) dobrze sprawdza się dieta DASH. I pamiętaj o nawodnieniu - czyli 30ml wody na kg masy ciała +500ml na trening. Jak pracujesz w biurze z klimą czy jak jest gorąco to też musisz dodać do tego 200-500ml. Czyli jak ważysz np 80kg to masz spożywać nie mniej jak 2,4 litra wody (kawa/herbata/cola i podobne się nie liczą, bo nie mają działania nawadniającego). Droga jest tu taka - twój lekarz niech ci wypisze skierowanie do nefrologa lub do lekarza sportowego, bo regularni lekarze nie mają większej wiedzy o wynikach sportowych. A te potrafią się różnić.
  5. El_Lobo

    Plan treningowy

    To zależy jak aktualnie wyglądasz i na czym ci zależy. Jeśli dominuje ci dół klatki - rób na lekkim skosie w górę, żeby to wyrównać. Jeśli nie wiesz co dominuje, rób na płaskiej.
  6. Nie pytam o rady, dzielę się swoją historią. Cierpię na Scheuermanna. Mam zniszczone stawy kręgosłupa, wielokrotne włamania blaszek granicznych, przepukliny, uciski na korzenie nerwowe i jeszcze parę. Do tego zawsze miałem słabe i bolesne stawy. Często bolą, blokują się, boleśnie trzeszczą. Zaczęło się w okresie dojrzewania, a dziś mam 40 lat. Przez dziesięciolecia różne suple, diety, fizjo. W międzyczasie sam zrobiłem mgr fizjoterapii i uprawnienia trenerskie. Dopingu nie polecam nikomu. To może zniszczyć organizm doszczętnie. Ale jak ktoś bywa zdesperowany......to czasem godzi się na ryzyko. Dlaczego tak? Bo jestem pacjentem w bólu przewlekłym. Mam okresy kiedy jest dobrze i kiedy jest źle. Dla stabilizacji kręgosłupa i stawów niezbędne są mięśnie, ale ich przyrost trwa. A jak się ma przerwy to o efekty, który ustabilizują stawy ciężko. W akcie desperacji.....sięgnąłem po ostarynę. Dwa lata temu spróbowałem pierwszy raz. 15mg dziennie przez ok 8 tygodni. W tym czasie efekty miałem naprawdę zadowalające. Ból o wiele mniejszy, stabilizacja i siła większe. Jak mógłbym to porównać? Mniej więcej do 12-15 tygodni normalnego treningu rehabilitacyjnego (w moim wykonaniu). Efekty uboczne? Brak. Z tym, że ćwiczę całe życie i według dostępnych kalkulatorów FFMI jestem na poziomie ok 80-90% max naturalnych możliwości. Czyli jest nieźle, ale nie są to wyniki sportowe. "Cykl" wsparty innymi suplami i odpowiednią dietą oraz innymi zabiegami optymalizującymi naturalne zdolności regeneracyjne. Obecnie zacząłem kolejny 'cykl' tego typu i widzę jego efekty. Jednakże - tu mówimy o efektach u osoby doświadczonej, acz cierpiącej i z ograniczeniami. Lepsze efekty widziałem u zdrowych naturali. U mnie to efekt desperacji. Gdybym był zdrowy to bym nie brał. Ale jeśli są inni desperaci to chętnie odpowiem więcej o moim doświadczeniu.
  7. El_Lobo

    Plan treningowy

    Zależy od budowy twojego mostka i obręczy barkowej Chodzi o to:
  8. El_Lobo

    Stawy

    Hej, zmagam się z bólem stawów i problemami z kręgosłupem od okresu dojrzewania, a obecnie mam już 40 lat. Leczenie w tym kraju wygląda tak, że w międzyczasie zrobiłem sobie mgr fizjoterapii i uprawnienia trenerskie. Diagnozować przez neta się nie da, a ból jest znakiem ostrzegawczym. Tutaj potrzebne są konkretne badania - RTG, USG lub MRI. Bo przyczyn bólu stawów może być pierdylion i jeszcze trochę. A na to żadne leki ani suplementy nie pomogą. Mogą co najwyżej spowolnić degenerację stawów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...