Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 03.08.2017 uwzględniając wszystkie działy

  1. Social Science and Medicine opublikowało niedawno wyniki badania przeprowadzonego przez brytyjskich naukowców, w którym przypatrywano się związkom pomiędzy pozycją socjoekonomiczną, w tym poziomem wykształcenia i dochodów a poziomem hormonów, w tym testosteronu. Naukowcy skupili się na różnicach w stanie zdrowia ludzi bogatych i biednych, wyrażanych w takich danych jak oczekiwana długość życia (rządowe dane podają, że chłopiec urodzony na bogatych przedmieściach Londynu będzie żył osiem i pół roku dłużej, niż taki sam chłopiec, który przyszedł na świat w jednym z biednych miast robotniczych). Poprzednie badania wskazywały, że ludzie biedniejsi nie tylko żyją krócej, ale są też bardziej podatni na choroby oraz zaburzenia fizyczne i psychiczne. Naukowcy spekulują, czy nierówności społeczne mogą wynikać z różnic hormonalnych, na przykład dotyczących poziomu testosteronu. Niski poziom testosteronu jest przyczyną lub przynajmniej jedną z przyczyn wielu chorób. Hipoteza badawcza zakładała, że niższa pozycja socjoekonomiczną przekłada się na niższy poziom testosteronu u mężczyzn w starszym wieku. Naukowcy skorzystali z wyników badań kobiet i mężczyzn urodzonych w marcu 1946 roku. Choć badano poziom całego szeregu hormonów, ja pozwolę sobie skupić się tylko na testosteronie, który mierzono w wieku 53 lat oraz 60-64 lat. Poziomu estrogenu, powiązanego przecież z poziomem testosteronu niestety nie mierzono. Czy były jakieś różnice miedzy biednymi a bogatymi? W badaniu przeprowadzonym w wieku 53 lat nie stwierdzono większych różnic wśród mężczyzn, za to u kobiet, które wychowywały się w biedniejszych domach poziom testosteronu w tym wieku był wyższy, co zdaniem autorów powiązane jest z większymi problemami zdrowotnymi tych kobiet. Tymczasem w grupie 60 - 64 latków różnice w poziomie testosteronu byłyjuż wyraźne. Niższy poziom testosteronu cechował osoby z niższym wykształceniem i przede wszystkim z osiąganymi przychodami. Mężczyźni zarabiający rocznie poniżej 6 tyś. funtów mieli średnio o 10% mniej testosteronu niż mężczyźni zarabiający powyżej 30 tyś. funtów rocznie. Mężczyźni plasujący się w grupie 25% najlepiej zarabiających mieli najwyższy poziom testosteronu, a osoby z dolnego kwartału - najniższy. Te 10% Anglików z najniższym poziomem testosteronu zarabia porównywalnie do 10% najgorzej zarabiających Amerykanów. Aby dać wam jakąś perspektywę, powiem, że 25% najlepiej zarabiających Amerykanów wyciąga ponad 90 tyś. dolarów rocznie, a by znaleźć się w górnej połowie listy, trzeba zarabiać powyżej 50 tyś. Ciekawi was, ile zarabia 1% najlepiej sytuowanych? Otóż aby wejść do tego grona, trzeba zarabiać przynajmniej 400 tyś. dolarów rocznie, a średnie zarobki pierwszego procenta to 717 tyś. dolarów. Czemu więc mężczyźni biedniejsi mają niższy poziom testosteronu niż bogaci? Osoby biedniejsze i słabiej wykształcone statystyczne rzadziej jedzą pełnowartościowe posiłki i angażują się w aktywność fizyczną, mają za to więcej stresów. Ważnym czynnikiem może być tu też masa tłuszczowa - osoby gorzej sytuowane są statystycznie grubsze niż ludzi zarabiający więcej, l choć badacze założyli, że niższa pozycja socjoekonomiczną wpływa niekorzystnie na poziom testosteronu, to doszli do wniosku, że może to tak naprawdę działać w drugą stronę albo też po prostu w obie strony. Niski poziom testosteronu może wpływać negatywnie na szansę poprawy warunków ekonomicznych. W końcu poziom testosteronu powiązany jest z pewnością siebie, motywacja i potrzebą dominacji. Klasyczny „pan wsze świata" to buzujący testosteronem samiec alfa. Być może faktycznie działa to w dwie strony. Z jednej brak pieniędzy i wykształcenia oznacza niższy poziom testosteronu ze względu na mniejszą szansę na prowadzenie zdrowego trybu życia, ale z drugiej strony poziom testosteronu wpływa na brak aspiracji do poprawy swojej sytuacji życiowej. Tak , naukowcy podsumowali, że ludzie z biedniejszych środowisk są „biologicznie różni od swych bogatszych krajan i że te różnice hormonalne mogą tłumaczyć różnice w stanie zdrowia i śmiertelności. Na koniec badacze doszli do wniosku, że zmniejszenie różnic socjoekonomicznych wpłynie na poprawę ogólnego stanu zdrowia społeczeństwa i obniży koszty opieki zdrowotnej. My, kulturyści, wiemy, że wyższy póz testosteronu to nie tylko zdrowie ale i większe silniejsze mięśnie. Jeśli wyższe dochody to wyższy poziom testosteronu, to osoby lepiej zarabiające powinny mieć też lepsze wyniki na siłowni. Może nie zostaniesz od razu prezesem ani nie podwoisz swoich dochodów w ciągu tygodnia ale możesz na pewno posłuchać porad, jak moi koledzy z MD mają zawsze w zanadrzu trenować ciężej i jeść lepiej, by podnieść poziom testosteronu, niezależnie od twoich dochodów i sytuacji socjoekonomicznej. Jeśli nie jest nam po drodze z farmakologią, możemy sięgnąć po tzw. boostery testosteronu http://www.bestbody.com.pl/boostery-testosteronu-c-19.html które podnoszą poziom wspomnianego hormonu.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...