Takezo sprawa wygląda następująco.70% produktów które jesz to same węglowodany, a głównie węglowodany proste - cukry.
Są to tak zwane puste kalorie, mają niewielki ładunek energetyczny realny do wykorzystania przez organizm i gromadzone są w postaci tłuszczu. Co więcej takie produkty przy niewielkiej podąży kalorii (względem Twojej masy ciała) powodują, że w niedługim okresie mocno spowalnia się metabolizm i stoimy w miejscu. Dodatkowo możemy czuć osłabienie, znużenie, brak energii oraz kiepskie samopoczucie. Z tego co piszesz już to zaobserwowałeś. Jednocześnie dostarczasz bardzo mało białka, pełnowartościowego i nie pochodzącego z mleka (twaróg który pewnie jesz na c dzień powoduje złogi w jelitach i brzuch staje się wydęty).
Pierwsza sprawa to taka, że by cokolwiek ruszyło, i był to tłuszcz o co nam chodzi, to powinieneś bazować (kaloryczność ma w tym przypadku mniejsze znaczenie) na następujących produktach:
- mięsa chude (drób, wołowina, cielęcina), ryby, jaja (z co drugiego usuwamy żółtka)
- ryże (za wyjątkiem białego), kasze, makaron razowy lub z mąki durum, bataty.
- oliwa z oliwek, masło orzechowe (bez soli i cukru), orzechy, pestki z dyni
Kaloryczność z białek i węglowodanów powinna być na poziomie, białka 950-1000 kcal + węglowodany 600 kcal.
Tłuszcze w umiarkowanej ilości około 80g dziennie.
Jeśli chodzi o suplementy to lepszą opcją od tej którą podałeś wydaje się być zdecydowanie taka konfiguracja:
Lean EFX lub Stimerex Hardcore + Burn24 + Cannibal Claw + Target A2