Jump to content

elephant_ml

Użytkownik
  • Content Count

    20
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

elephant_ml last won the day on July 7 2016

elephant_ml had the most liked content!

Community Reputation

2

About elephant_ml

  • Birthday 11/10/1975

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Name and surname
    Małopolska

Recent Profile Visitors

378 profile views
  1. I na taką właśnie odpowiedź liczyłem. Krótko, zwięźle i na temat. Dziękuję bardzo. Dodam tylko że Fitatu naliczyło mi prawie 1000 kcal więcej. Wydawało mi się to zbyt dużo i sam przycinałem poniżej 3000 i dlatego wolałem zapytać mądrzejszych w tej materii.
  2. Jeśli chodzi o suplementy i spalacze to pisałem, że nie wiem czy to wszystko to ich zasługa, czy może przede wszystkim diety (jadłem z połowę tego co teraz) i dzień w dzień ćwiczenia. Teraz jest ich mniej i nawet co trzeci dzień wolny. Za spalacze się już w najbliższym czasie nie biorę i tak ascetycznie też nie mam zamiaru się żywić. Waga, a raczej proporcje ciała mi odpowiadają. Chcę pozostać w okolicach obecnej wagi, tylko "dorobić trochę mięśni". Dlatego chciałbym żeby ktoś mi doradził z zapotrzebowaniem kalorycznym (+ -), oraz jaki powinien być udział białka w diecie przy moim układz
  3. Widzę, że edycja posta jest tylko jakiś czas i trzeba nabijać następny. Zapomniałem dodać, że w dni z bieżnią niekiedy robię jeszcze rano na rowerze trasę około 32 km ze średnią prędkością około 23km/h w 1,20h i wg. endomondo spalam około 960kcal. A teraz "na gorąco" podam wskazania sprzętów i aplikacji po dzisiejszej bieżni. Wskazania bieżni: czas: 30 min; dystans:7,4km; spalone kcal 499. Bieżnia nie jest nijak ze mną połączona, więc jedynym prawidłowym pomiarem to jest pewnie czas ;-) Zegarek połączony z pasem napiersiowym z czujnikiem hrm: max172; średnie 157;
  4. Widzę, że Kazam odpowiedział jeszcze w moim poprzednim wątku (za co Mu dziękuję), ale może nie będę już w nim pisał o wszystkim innym, skoro w tytule jest tylko o efektach po suplementach. Jeśli można to prosiłbym o wyznaczenie mi (oczywiście mowa tu o jakichś "ramach" a nie o danych z cyframi po przecinku) dziennego zapotrzebowania na kilokalorie, oraz procentowego udziału w nich Białka, Tłuszczu i Węglowodanów. Na razie przeczytałem kilka opracowań o diecie sportowców i żywieniu w sporcie i na ich podstawie staram się ustalać co i kiedy jeść (przed treningiem, po treningu, w dni bez tre
  5. Już wiem, że to wyliczenie z "abczdrowie" chyba było dla kcal potrzebnych dla utrzymania organizmu w jakiej takiej formie przy braku jakiejkolwiek aktywności. Nie wiem dlaczego nie mogę edytować poprzedniego posta.
  6. Nie będę zakładał nowego wątku, bo wszystko się łączy z powyższym. Ostatecznie kupiłem Ultimate Prostar Whey Protein. Zdecydowanie inna konsystencja niż Scitec, ale z mlekiem smak waniliowy idealny. Zacząłem się zastanawiać nad tym spadkiem formy i siły po skończeniu terapii odchudzającej i trochę poczytałem (niekiedy skrajnych opinii) na temat suplementacji białkiem. Jedni piszą, że można przedobrzyć (jak zapewne każdą jedną rzeczą) i zakwasić organizm, a inni że to prawie nie możliwe przy "normalnym" zgodnym z dawkowaniami stosowaniu. Podobno stres, pośpiech, kuracja odch
  7. Nie chcę już zawracać głowy, ale czy to co na szybko podałem powyżej będzie dobrą alternatywą dla tych pierwszych mixów, czy jest może coś w jeszcze lepszym stosunku cena /jakość?
  8. Ok. Czyli np coś takiego Ultimate Prostar Whey Protein 2290g Ale nie jest to czasem izolat szybko wchłanialny? Tak tylko pytam czy nie lepszy byłby jakiś mix działający przez większość dnia? Nie wiem, pytam.
  9. Największy spadek wagi i tak był w pierwszych 2 tygodniach. Potem mniejsze, ale leciały obwody (w sumie najbardziej o to mi chodziło). Po około miesiącu i tak nie miałem już jednych kapsułek i nie było pełnego ich współdziałania. Myślę że bardziej ascetyczna dieta i dużo więcej aktywności fizycznej załatwiło sprawę. Odnośnie suplementów, to i tak miał to być tylko jednorazowy wspomagacz na start, a na później tylko białko. Teraz mam jeszcze dylemat co wziąć. Czy znów iść w drogi izolat, czy raczej jakiś mix proteinowy o różnych czasach wchłaniania. W końcu wyczynowcem nie jestem, a
  10. Zacznę może od tego, że to co tu napiszę powinno być co najmniej w 3 różnych działach forum, ale gdybym rozdzielił tekst na 3 posty, to problem byłby w wyciągnięciu wniosków z całości. Rok temu (dokładnie) zrobiłem "kurację odchudzającą" za pomocą Stimerex Hardcor+Cannibal Claw. Jak już tu na forum wtedy pisałem, nie zauważyłem jakichkolwiek widocznych objawów działania tych specyfików (pobudzenie, potliwość, rozpierająca energia), o których piszą inni. Jedynym niezaprzeczalnym efektem było zahamowanie apetytu i zdecydowane ograniczenie chęci na słodycze. Finalnie prawie nic na wadze przez
  11. Nigdy nie stosowałem żadnych spalaczy, pobudzaczy. Tak jak pisałem nawet kawy nie piję, że o innych energetycznych drinkach nie wspomnę. Na pobudzeniu to już mi szczerze mówiąc nie zależy. Nie po to kupiłem te preparaty, tylko żeby trochę tłuszczu zgubić. Jakimiś testami jestem w stanie sprawdzić te próby wątrobowe? Niecałe 2 miesiące temu miałem badania okresowe, jakby coś było nie tak z wątrobą to chyba by coś wyszło. Zdjęcia wyników sobie zrobiłem. Teraz sprawdziłem i na pewno nie ma żadnych wartości poza normami. Ponawiam pytanie o Alphaburn. Dodać teraz jako trzeci specyfik, czy w
  12. Jak dla mnie nawet bardzo to dziwne. Teraz jeszcze bardziej "przycisnąłem dietę". Praktycznie jem tylko jedno danie na obiad. Rano i wieczorem mi się nie chce. W sumie wcale mi się nie chce, ale aż tak pościć nie mam zamiaru, bo to już byłby idiotyzm. Jakoś zbytnio nie zamieniam jedzenia na płyny, bo pomimo temperatur pić też mi się nie chce za bardzo, więc woda to też nie powinna być. No chyba że właśnie woda, bo teraz tak się zastanawiam, czy czasem nie trzeba dużo pić żeby pobudzić oddawanie wody z organizmu a nie jej magazynowanie.. Bieżnia średnio po 1,5h dziennie 3-4 razy w tygodniu (t
  13. Tak czytam te zachwyty nad działaniem Stimerex'u i momentami mógłbym to porównać do ochów i achów nad Trizerem. Choć to drugie to ponoć jakiś nieszkodliwy wynalazek, a żeby był w rankingu na pierwszym miejscu, to jego producent nawet stworzył "niezależny" portal, gdzie go niechcący reklamuje i poleca. Oczywiście głosami "różnych /przypadkowych" internautów. W tym wypadku też wszyscy zachwalają działanie specyfiku, ekspresowe spadki wagi, niesamowity przypływ energii do działania. Prawie nic nie robią, ruszają się tyle co muszą, albo wcale, praca biurowa lub za kółkiem. No nic tylko cudown
  14. Miałem edytować poprzedni post, ale nikt by pewnie nie zauważył, więc napiszę tu jeszcze jeden i zakończę na tym swoje wywody. Poza tym widzę, że kolejna osoba w tym wątku ma wątpliwości. Przypominam, że nie używam/używałem żadnych pobudzaczy, kawy nie piję i żadnych energetyków też nie spożywam. Czyli jak dziecko i powinno na mnie działać chyba wszystko łącznie z kostką czekolady. Jak pisałem zacząłem od Stimerexu z Allegro. Przyjmowany do posiłku, na czczo, 1 kapsułka, 2 kapsułki- wszelakie kombinacje. Zero widocznych objawów działania. Żona zażyła i też żadnej reakcji. Brałem go 3 dni
  15. Wiem, że ma to iść do skasowania, ale w wiadomościach prywatnych też mam pytania od forumowiczów: gdzie kupiłem i jak teraz działa w porównaniu z tym starym zakupem, to jeszcze wyprodukuję jednego posta, którego później jeszcze wyedytuję. Miałem dzisiaj rano o 2 wyjazd do pożaru samochodu. Tak się złożyło, że powrót był koło paczkomatu, no to odebrałem od razu Stimerex i Cannibal Claw. Po powrocie byłem cały czas już na nogach, tak że wynik dzisiejszego testu może być nieobiektywny, bo raczej jestem zmęczony po dniu wczorajszym i nocy. O 6 rano wziąłem jedną kapsułkę do śniadania, po oko
×
×
  • Create New...