Jump to content

Rekomendowana wypowiedź

Kolagen jest substancją odpowiedzialną za sprężystość, jędrność, nawilżenie skóry, a także za nieustającą odnowę komórek. Stanowi % całkowitej masy białka znajdującego się w ludzkim organizmie. Niestety, ten życiodajny proces zaczyna zwalniać obroty, gdy dobijamy do trzydziestki.

 

d9451d0b1c288178gen.gif

 

Wymiana młodych włókien

Kolagen nie jest substancją statyczną, czyli za­chowującą takie same właściwości od momen­tu wytworzenia się aż do końca swego istnie­nia. Funkcjonuje dynamicznie, a to oznacza, że się zużywa. Na szczęście jednak włókna zu­żyte zostają wymieniane na nowe dzięki pro­cesowi przemiany materii, co ma podstawowe znaczenie dla żywego organizmu. Jak już wspo­mniałem wcześniej, włókna wymieniają się „chętniej" w organizmie młodym, potem słabną i stopniowo tracą swoją mobilność.

 

W naszyrn ciele kolagen tworzy rusztowanie, do którego przymocowane są nie tylko duże na­rządy, jak choćby wątroba, ale również komór­ki, a więc podstawowe, żywe elementy organi­zmu. Łącząc się, komórki tworzą tkanki, które tak samo dla swojego istnienia wymagają rusz­towania kolagenowego.

 

Długi wysiłek działa na szkodę

Kolagen jest głównym białkiem tkanki łącznej. Stanowi podstawowy składnik ścięgien, jest

odporny na rozciąganie, jego zasadniczą cechą fizyczną jest elastyczność, Mając to wszystko na uwadze oraz wiedząc, że każda tkanka ule­ga z czasem zużyciu, powinno się tak dobierać dyscypliny sportowe, aby proces wytwarzania się kolagenu trwał jak najdłużej.

Oczywiście, jest to tylko „pobożne" życzenie, bo rodzaj sportu wybieramy raczej według gustu i zgodnie z predyspozycjami, a nie z myślą o sku­tecznym zachowaniu tkanki łącznej w dobrej for­mie i na jak najdłuższy czas.

A tymczasem sport wyczynowy (także cięż­ka praca fizyczna) absolutnie nie sprzyja zdolno­ści kolagenu do odnowy. Szczególne utrudnienia wynikają z uprawiania sportów wymagających długotrwałego wysiłku. Zgodnie z teorią o inwa­zji wolnych rodników, naukowcom towarzyszy przekonanie, że to one wpływają destrukcyjnie na procesy odnowy. Dlatego właśnie wszelkiego rodzaju biegi na długie dystanse szybciej obni­żają zdolność kolagenu do regeneracji, niż spor­ty siłowe, które charakteryzują się regularnymi przerwami na odpoczynek.

 

Jeżeli wysiłek, to niezbyt długi

W tym kontekście kulturystyka ma dość opty­mistyczne notowania, jeżeli tylko nie próbujemy sięgać po mistrzowskie tytuły za wszelką cenę. Serie doświadczeń wykonane przez naukow­ców amerykańskich i australijskich potwier­dzają się w zasadniczym punkcie: aby nie dopu­ścić do rozszerzonej inwazji wolnych rodników, trening nie powinien trwać dłużej niż godzinę, jego intensywność też powinna być dość ogra­niczona. W jakim stopniu ograniczona - to już wiąże się z odpornością organizmu na tak zwa­ny stres oksydacyjny, którego istotą jest właśnie namnażanie się wolnych rodników w tkankach. Jest na szczęście druga strona medalu. Otóż ćwiczenia siłowe, ale nieintensywne, za to wy­korzystujące duże ciężary do stymulowania du­żych grup mięśniowych (częściej u ciężarowców niż u kulturystów), wyzwalają działanie hormo­nu wzrostu, który w naturze swojego działania ma ograniczanie lub nawet likwidację wolnych rodników w sytuacjach, w których mogłoby do­chodzić do zmasowanej inwazji, a w rezultacie do szkód tkankowych,

 

Podpórka dla tkanek

Kolagen ma budowę wlókienkową, a jego czą­steczki są zbudowane przede wszystkim z gli-cyny, proliny i hydroksyproliny. Są to „najprost sze" aminokwasy endogenne, odgrywające przy okazji rolę odtruwającą - ich połączenia z nie­którymi toksynami są usuwane z moczem.

Włókna składające się na kolagen są pod­stawowym tworzywem skóry, kości, ścięgien, stawów oraz niektórych mniejszych organów, wśród nich jest np. rogówka oka. Cechą charakte­rystyczną włókien kolagenowych jest nie tylko znaczna rozciągliwość, ale również jeszcze więk­sza wytrzymałość na urazy.

Kolagen nie tylko stanowi „podpórkę" dla ko­mórek i tkanek, ale także je nawilża, głównie dotyczy to skóry. Im więcej mamy ubytków ko­lagenowych w skórze, tym więcej tworzy się zmarszczek. A im sprawniejsza jest proteina ko­lagenowa, tym bardziej proces nawilżania speł­nia nasze oczekiwania - skóra ma się doskona­le, jest jędrna i zdolna do nieustającej regeneracji komórek.

 

STOPNIOWA OBNIŻKA SPRAWNOŚCI

Aby jeszcze bardziej uzmysłowić sobie znaczenie kolagenu, trzeba też wie­dzieć, że składnik ten pełni miedzy innymi funkcję katalizatora wzrostu (czynnik zwiększający szybkość reakcji, a przy tym nie wchodzący w skład produktu końcowego) wszystkich tkanek organizmu. Jeżeli zatem rnamy go mniej niż potrzeba, to nie tylko tracimy na wyglądzie zewnętrznym, ale również słabiej funkcjonujemy. Po prostu następuje obniżka spraw­ności, do której już się przyzwyczailiśmy. A obniżona sprawność tkanek i narządów rzutuje chorobotwórczo na miejsca najbardziej ogołocone z włókien kolagenowych.

 

To wiaśnie dlatego młody mistrz w podnoszeniu ciężarów jest wstanie podrzucić 200 kilogramów, ale z wiekiem będzie już podrzucał coraz mniej, bo ilość kolagenu w jego tkankach i narządach jest coraz bardziej ograniczona.

 

Zagrożony układ immunologiczny

Funkcję równie niekorzystną dla kolagenu, jak wyczerpujące uprawianie sportów o charakte­rze wydoi noś ci owym (np. wyczerpujące biegi lub długotrwała gra zespołowa), pełnią choroby, bo to one powodują zużywanie się możliwości regeneracyjnych włókien, A ponieważ tenże ko­lagen pełni rolę „strażnika immunologicznego", czyli chroni nas przed szkodliwymi bakteriami i wirusami, toteż zadbanie o dobrą formę „straż­nika" powinniśmy traktować bardzo poważnie. Trzeba mieć świadomość tego, że układ im­munologiczny nie tylko chroni nas przed epi­demią grypy, ale również przed rakiem, a to już jest poważne wyzwanie dla człowieka dbające­go o zdrowie.

 

Interwencja hormonu wzrostu

Choroba to stan, w którym może dojść do za­początkowania procesu katabolizmu na wielu odcinkach „naszej anatomii". Początkowo nie przywiązujemy do tego większej uwagi, stara­my się przeczekać i cieszymy się z momentów, w których doznajemy poczucia ulgi, bo coś tam uległo poprawie.

Jeżeli poprawa nastąpiła na skutek interwen­cji hormonu wzrostu, który wydzielał się przez jakiś czas, bo zastosowaliśmy odpowiednie ob­ciążenie podczas treningów, a następnie wiąz­kę suplementów, które uruchomiły tak zwane działanie na rzecz hormonu wzrostu, to mamy podstawę do zadowolenia. W innych wypadkach rzecz nie jest aż tak prosta, a najlepszym przy­kładem są stawy, z którymi ma problemy prze­ogromna masa ludzi, nie wiedząc wcale o tym, że sprawcą ich cierpienia jest również kolagen, a konkretnie jego ograniczona ilość.

 

Przedłużanie sprawności stawów

Stawy są chronione "błoną i chrząstką. Błona wytwarza maź niezbędną do smarowania czę­ści, które stykają się ze sobą w łożysku sta­wowym. Gdyby tej błony nie było, doszłoby do tarcia kości o kość. Otóż za produkcję mazi sta­wowej odpowiada kolagen! Jeżeli jest go wy­starczająca ilość, to chrząstka okalająca stawy nie tylko odznacza się elastycznością, ale rów­nież posiada dar regeneracji własnych komórek. Na jakiej zasadzie to się dzieje? Ano na takiej, że podstawową proteinę zawartą w chrząstce stanowi właśnie kolagen!

 

W zdrowym ciele kolagen uczestniczy bar­dzo aktywnie w przemianie materii, jaka musi się odbywać podczas budowania masy mięśnio­wej. Kolagen spełnia wtedy funkcję katalizatora i zarazem reperatora wszelkich przemian. Zdol­ny jest przyspieszyć upragnioną reakcję na bodź­ce siłowe, jeżeli faktycznie jego ilość wystarczy do spełnienia tej funkcji. Jeżeli nie, katalizator okaże się nieskuteczny.

 

Nie wystarczy wyłącznie chondroityna i glu-kozamina, czyli składniki, które przez producen­tów są lansowane jako podstawowe. Podstawo wym składnikiem, jest kolagen plus witamina C (najlepiej o przedłużonym działaniu), bo proces enzymatyczny wymaga obecności witaminy C jako produktu obowiązkowego.

 

Kolagen kolagenowi nierówny

Kolagen nie stanowi jednolitej masy tkanko­wej. Doliczono się 12 typów kolagenu, a różni­ce sprowadzają się na ogół do miejsc, w których on występuje.

Typ l znajdujemy w tkance tworzącej blizny, w ścię­gnach, w tkance łącznej kości, w skórze i tłusz­czu podskórnym.

Typ II  występuje w chrząstkach stawowych i dlate­go jego uzupełnienie wymaga zastosowania tzw. kolagenu niezdenaturowego typu N, któ­ry znajduje się w sprzedaży aptecznej. Typ III tworzy się w trakcie zabliźniania się ran. Typ IV występuje w mikrowlóknach międzytkanko-wych, tworzących cienkie membrany między różnymi tkankami organizmu. Typ V występuje na granicy tkanki tworzącej blizny

i tkanki będącej krawędzią blizny. Typ VI istnieje na nabłonku skóry i na powierzchni tętnic.

Pozostałe typy kolagenu występują w chrząst­kach razem z typem II.

 

JAK ROZPOZNAĆ DEFICYT KOLAGENU?

Regeneracja tkanek to proces, który jest regulowany w zasadzie przez hormon wzrostu. Proces regeneracyjny zachodzi najszybciej w młodym organizmie, który jest w stanie najszybciej wyzwolić ten hormon, najczęściej podczas snu, bo akurat jest to najlepsza pora na regenerację, zresztą wtedy także zwiększa się maksymal­nie aktywność samego hormonu.

 

Oczywiście sam hormon niczego nie zmieni, jest tylko wyzwalaczem sił, które można przyrównać do maszyny do szycia, natomiast nitką cerującą wszelkie bli­zny wciąż pozostają włókna kolagenowe.

Jak rozpoznać swoją sytuację w kontekście działania zarówno hormonu wzro­stu, jak i kolagenu? To proste - najlepiej będzie, gdy dokładnie obejrzymy się w lu­strze oraz spróbujemy zrobić kilka przysiadów na jednej nodze. Wszelkie odstęp­stwa stanu faktycznego od naszych wyobrażeń o sobie świadczą - trywialnie rzecz ujmując - o deficycie kolagenu.

 

Podsumowując problem, możemy jednoznacznie stwierdzić, że kolagen opóź­nia procesy starzenia się organizmu, wpływa mobilizująco na odbudowę chrząstki stawowej, ścięgien, skóry, włosów, paznokci i organów wewnętrznych - wreszcie -przyczynia się do rozwoju masy mięśniowej u osób uprawiających sporty siłowe.

 

Łatanie rusztowania tkankowego

Co robić, gdy ukończyliśmy 30 lat i od dziś wie­my, że właśnie zaczyna się proces „wyciekania" kolagenu z naszych tkanek? Jak wynika z tek­stu, najlepszym sposobem zapobiegania stra­tom jest dobieranie suplementów mających na celu wyrównywanie poziomu kolagenu, bo on przedłuży żywotność naszych mięśni i stawów. Jest tylko jeden kłopot: preparaty kolageno­we sporo kosztują. Można je kupić za 40 zł, ale również za 400, a także za 800 zł. Odmian na­kierowanych na poszczególne odcinki organizmu nie brakuje, bo jest już kolagen dosłownie „na wszystko": na włosy i skórę, na zwiększenie masy mięśniowej, na wzmocnienie błony jelita, na chrząstkę stawową i na sfatygowane żyły. A przede wszystkim - to już sygnał dla wiecz­nie pięknych pań - istnieją gotowe produkty do regeneracji skóry twarzy, uzupełnione kwa­sem hialuronowym, który nawilża wysuszone i zniszczone fragmenty skóry twarzy,

 

Kwas hialuronowy jest w ogóle składnikiem skóry właściwej, ułatwia zachowanie wody, dzię­ki czemu ogranicza proces powstawania zmarsz­czek.

 

Kosmetyczny sukces naukowy

W roku 1987 polscy naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego opracowali metodę pozyskiwania kolagenu bezpośrednio ze skór rybich. Samo przedsięwzięcie było o tyle sensowne, że ryba ma podobną do ludzi strukturę biologiczną!

 

Jak to często bywa z ważnymi odkryciami, nie był to jeszcze produkt w stu procentach do­skonały, ale na pewno bliski doskonałości. Do­tychczas w światowej medycynie estetycznej i w kosmetologii stosowano kolagen z tkanek młodego bydła, Sprawdzał się w implantach, ale nie jako samodzielny komponent, ponieważ nie potrafił pokonać bariery ochronnej naskórka.

 

Kolagen rybi stał się sensacją światową, tym bardziej, że w roku 2001 wytworzono już z rybich skór produkt, który był trans der malny - docie­rał do przestrzeni międzykomórkowej i sam sta­wał się strukturą skóry z tej racji, że jego pod­stawową właściwością okazała się aktywność biologiczna, charakterystyczna jedynie dla or­ganizmów żyjących!

Jakby i tego było mało, polski preparat za­wiera do 9 razy więcej kolagenu niż wszystkie inne kosmetyki różnych światowych firm. Re­witalizacja skóry następuje w różnym termi­nie, zależnie od stopnia uszkodzenia czy głę­bokości zmarszczek, ale przynajmniej mamy świadomość, że środkiem odmładzającym jest żywa tkanka.

 

Michał Warecki

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...