Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'efekt jo-jo'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Kulturystyka i Fitness
    • Trening
    • Dieta
    • Odżywki i suplementy
    • Fitness i aerobik
    • Dzienniki treningowe
    • Przepisy dietetyczne
    • Ranking odżywek i suplementów
    • Zdrowie
    • Doping
    • Sprzęt treningowy
    • Galeria mistrzów
    • Badania naukowe
  • Po treningu
    • Administracja forum

Blogs

  • Odchudzanie
  • Dieta i odżywianie
  • Zdrowie
  • Trening
  • Odżywki i suplementy diety
  • Rankingi suplementów

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Facebook


Instagram


Official website


Twitter


Yahoo


Skype


Name and surname


Zainteresowania

Found 2 results

  1. Neghar

    Rebound diet

    W opozycji do reverse diet stoi o wiele mniej popularna metoda o nazwie rebound diet. Próżno szukać prac naukowych na jej temat, bo póki co należy ona do tzw. broscience, czyli wiedzy przekazywanej między ludźmi o dużym doświadczeniu w sportach sylwetkowych. Rebound oparty jest na następującym założeniu: po długiej redukcji organizm jest tak bardzo spragniony węglowodanów, że nawet do głowy mu nie przyjdzie (przez jakiś czas) magazynowanie ich w postaci tkanki tłuszczowej. Czasami ten okres, w którym organizm jest żądny węglowodanów, nazywa się „wielkim oknem anabolicznym”. Kluczowe tutaj jest również wyrażenie „przez jakiś czas”, otóż zazwyczaj w tym przypadku mówi się o okresie od dwóch do czterech tygodni, a niektórzy wspominają nawet o sześciu tygodniach. Rebound diet, w przeciwieństwie do reverse diet, polega na szybkim zwiększeniu podaży węglowodanów po zakończeniu redukcji. Co to oznacza w praktyce? Otóż po zakończeniu redukcji można znacznie podnieść ilość spożywanych węglowodanów bez żadnego okresu przejściowego. Jednak trudno określić, przez jaki czas nasz organizm będzie nienasycony węglowodanami. Dlatego jeśli zdecydujesz się na rebound, musisz bardzo uważnie obserwować zmiany w swojej sylwetce, żeby ocenić, w którym momencie należy nacisnąć pedał hamulca. Taka obserwacja może być znacznie utrudniona, ponieważ, jak już wspominałem wcześniej, jeden gram spożytych węglowodanów powoduje zatrzymanie w organizmie około 3–4 gramów wody. A co za tym idzie: łatwo można pomylić wzrost ilości wody ze wzrostem poziomu tkanki tłuszczowej. Dlatego przy rebound w trakcie obserwacji zmian w sylwetce należy wziąć to pod uwagę. Żeby to lepiej wyjaśnić, przejdźmy do konkretnego przykładu. Załóżmy, tak jak w poprzednim przykładzie, że Twój rozkład makroskładników na koniec redukcji wyglądał tak. Powinieneś zatem zwiększyć węglowodany łącznie o 170 g, lekko obniżyć białka i trochę zwiększyć tłuszcze. Standardowo przy rebound zaleca się robić skok o 150 g węglowodanów. Jednak w tym przypadku, dodając 150 g węglowodanów, praktycznie natychmiast wylądujesz w nowym rozkładzie makroskładników. Mamy więc dwie możliwości: albo od razu przechodzimy do nowego rozkładu makroskładników, albo dzielimy cały proces na dwa etapy. W pierwszym przypadku od razu dodajesz do diety 170 g węglowodanów, obniżasz dzienną podaż białka o 15 g a tłuszcze zwiększasz o 20 g. Zauważ, że dodaliśmy 170 g węglowodanów, a tak jak pisałem, 1 gram węglowodanów zwiąże od 3 do 4 gramów wody. Z tego powodu Twoja waga powinna od razu wzrosnąć o minimum 3 × 170 = 510 g, zaś maksymalnie o 4 × 170 = 680 g. Jeśli zatem na początku odnotujesz zmianę wagi w takim przedziale, to możesz ją po prostu zignorować, bo to z pewnością woda. Powiedzmy, że ważyłeś 70 kg na koniec redukcji. Zrobiłeś rebound i na drugi dzień Twoja waga wskoczyła na 70,6 kg. Za punkt wyjścia bierzesz zatem do dalszej analizy wagę 70,6 kg. Jeśli waga będzie rosnąć zbyt szybko, to możesz lekko przystopować i zmniejszyć spożywaną ilość węglowodanów. Jeśli będzie zachowywać się stabilnie, to dalej trzymaj się ustalonego rozkładu. Inny przykład. Załóżmy, że sytuacja wygląda tak jak w poniższej tabelce. W tym przypadku różnica między kalorycznością na końcu redukcji i tą planowaną na masie jest dość duża. Dlatego można rozbić rebound na dwa etapy, tak jak w poniższej tabelce. Dodaliśmy łącznie aż 300 g węglowodanów, więc z powodu samej wody waga powinna wzrosnąć od minimum 0,9 kg do nawet 1,2 kg. W przypadku rebound nie ma żadnych ścisłych wytycznych, dlatego trzeba posłużyć się w dużej mierze intuicją i śledzić reakcje organizmu. W zestawieniu z reverse doświadczenia większości osób przemawiają na korzyść rebound. Jeśli jednak bardzo boisz się wzrostu poziomu tkanki tłuszczowej po zakończeniu redukcji, to oczywiście możesz zdecydować się na reverse diet. Ostatnie dwie strategie żywieniowe, które przedstawiamy poniżej, są o wiele bardziej zaawansowane i nie polecamy stosowania ich osobom początkującym. Przedstawiamy jedynie podstawowe informacje na ich temat, bez wdawania się większe szczegóły.
  2. Kazam

    Dlaczego tyjemy?

    Dlaczego tyjemy? Wiele osób zadaje sobie to pytanie. Oczywiście każdy z nas ma pewną konstrukcję genetyczną w darze od natury, jednak najważniejsze dla nas są czynniki, nad którymi możemy pracować. Są to czynniki środowiskowe – styl życia szczególnie: odpowiednia dieta i aktywność fizyczna. Genetycznie człowiek jest przystosowany do spożywania żywności mało przetworzonej oraz do dużej aktywności fizycznej. Niestety zapominamy o tym. Problemy z otyłością na taką skalę, w jakiej ona występuje w dzisiejszym świecie są efektem niewiarygodnie szybkiego postępu cywilizacji. Zmiany następują dużo szybciej niż jakiekolwiek przystosowanie ewolucyjne. Ludzie tego nie dostrzegają i ulegają pokusom cywilizacji. Jeszcze na początku XX wieku człowiek większość dystansu w życiu pokonywał za pomocą własnych mięśni, wiele prac wykonywał ręcznie i spożywał mało przetworzoną żywność. Obecnie często odległości nawet kilkuset metrów pokonujemy środkami transportu, a spożywamy żywność, która w żaden sposób nie przypomina naturalnych składników. Tak ogromne zmiany zaszły w ciągu zaledwie kilku pokoleń, nasze organizmy nie są do tego przystosowane. Z fizjologicznego punktu widzenia brak ruchu i zła dieta powodują nadwagę. Występuje, bowiem różnica w bilansie między dostarczanym pokarmem a zapotrzebowaniem na pokarm. Nadmiar zostaje zmagazynowany w postaci tkanki tłuszczowej. Ludzie otyli najczęściej ze względu na duże obciążenie mniej się ruszają, co powoduje obniżenie ilości zdrowej tkanki mięśniowej. Mniej ruchu powoduje zdecydowanie mniejsze wydzielanie endorfin, co pogarsza samopoczucie psychiczne. Powoduje niższą samoocenę i wyższy poziom stresu. Stres natomiast często jest łagodzony przez jedzenie smakołyków. Gdy jest nam źle lub mamy depresję, wystarczy czekolada i już czujemy się błogo. Większość z nas nie uświadamia sobie faktu, że nasz organizm produkuje różne związki chemiczne, które odpowiadają za dobry lub zły nastrój. Są to na przykład endorfiny, serotonina, melatonina czy dopamina, czyli hormony dobrego samopoczucia. Okazuje się, że jeśli mamy ich za mało, możemy wspomóc ich produkcję, zjadając coś słodkiego. Skutki łatwo przewidzieć. Jeśli zbyt często leczymy smutki w ten sposób, nieuchronnie zmierzamy ku otyłości. W ten sposób mamy system, który sam się napędza to tak zwane dodatnie sprzężenie zwrotne. Zatem czy istnieje metoda na zatrzymanie tego samonapędzającego się koła? Oczywiście. I to nie tylko zatrzymanie, ale i odwrócenie jego biegu. Można to zrobić przy umiarkowanym wysiłku, niewielkich kosztach i z uśmiechem na twarzy. Wystarczy trochę wiedzy i konsekwencja o czy możecie poczytać w naszym dziale - odchudzanie.
×
×
  • Create New...