Cześć. Mam 15 lat, ważę 56kg, mam 170cm wzrostu i ćwicze od 5 miesięcy w domu z hantlami i sztangą.
Na brzuchu, bardziej niż na innych częściach ciała mam zgromadzone więcej tłuszczu. Na rękach i nogach (na nogach nieco mniej) mam widoczne żyły, zwłaszcza po treningu. Niektórzy mówią, że mam ramiona jak tzw. "Chuchro", chociaż gdy je napne, to widać miesnie. Podobnie sprawa ma się z moim brzuchem. Gdy nie patrze zbyt na to, jak stoję, widzę, że brzuch mi odstaje. Natomiast gdy się wyprostuje, to mogę dostrzec w miarę dobrze umięśniony brzuch, ale mi chodzi o coś więcej. Zastanawiam się, czy to nie kwestia genetyki (moi rodzice są otyli, z czego ojciec pochodzi z Afryki), a ja po prostu nie powinienem zwracać na to uwagi i kontynuować treningi, czy też może chodzić o to, że moje treningi są za mało skuteczne i cialo powinno wyglądać dobrze dzięki treningom niezależnie od tego, jak stoję.
Proszę o pomoc osoby zaznajomione z tematem, które mogłyby napisać coś pomocnego, bo zaczęła mnie męczyć taka obsesja na punkcie tego brzucha.