Jump to content

Rekomendowana wypowiedź

Ja bym trochę inaczej to widział , myślę że Clinical Burn + Johimbina HCL z Haya labs w Twoim przypadku dobrze się sprawdzi. Clinical ma co prawda już trochę zmodyfikowany skład - zrezygnowano z AMP Citrate na rzecz 2-aminoisoheptane . Jak dobrze poszukasz w Google to może znajdziesz pierwsza wersję z AMP , jak nie to ta druga też dobra.

Clinical dobrze pobudza i nasila termogenezę przez co podkręca trochę metabolizm i mniej się będzie odkładało  a i trochę znikało  , natomiast Johimbina będzie działać na tzw. uporczywy tłuszcz biały- umiejscowiony na brzuchu ,udach i bardzo często też na pośladkach. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję !!!! :)  Johimbina HCL z Haya labs 5 mg czy 2,5 ?  czy do tego mam coś dorzucić żeby wzmocnić działanie ?czy na początek mojej drogi wystarczy ? oczywiście pomijając dietę i ćwiczenia. W lokalnym sklepie sugerowano mi  amix diuretix. 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisałaś o budżecie do 200  zł , myślę że póki co to wystarczy , zobaczysz co będzie po pary tygodniach, Joha 2,5 jest lepsza jak na początek przygody z takimi środkami i łatwiej dozować. Co do Amix Diuretic comlex jest to oczywiście świetny produkt dla kobiet , który pomaga pozbyć się wody podskórnej , która zarówno zwiększa ciężar ciała jak i psuje definicję sylwetki, dorzucić ten produkt zawsze warto, napisałem jednak o Johimbinie gdyż odpowiedziałaś na moje pytanie odnośnie lokalizacji tkanki tłuszczowej z tych miejsc to na prawdę ciężko a Johimbina powinna spisać się świetnie.😎PZDR

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałam już sporo postów ale gubię się w tych wszystkich suplementach i potrzebuję porady - mam niedoczynność tarczycy, jestem przed 30stką i szukam najlepszego spalacza dla siebie, budżet nieograniczony. Prace mam siedzącą, jeżeli chodzi o ruch to jak mam wiecej czasu chodzę na fitness ale fajnie jakby było też działanie przy mniejszej ilościu ruchu. Grzeszę podjadaniem słodyczy niestety, ostatnio staram się miare zdrowo odżywiać, więc może przydałby się jakiś specyfik, który zahamuje trochę chęć podjadania ?

Najbardziej uporczywe miejsce to brzuch a później uda (celulit :( ).

Będę wdzięczna za wszystkie podpowiedzi. Załączam pomiar ciała, który robiłam jakiś czas temu.

20190908_231142.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodam jeszcze, że biorę Lextrox 75 na tarczyce, nie piję w ogóle kawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zerknij przede wszystkim na  Burn 24, jest to bardzo dobry środek dla wszystkich którzy mają jakiekolwiek problemy zdrowotne.  Dorzuciłbym do tego booster metabolizmy taki który nie stymuluje pracy tarczycy Lean Extreme z Driven Sports czy Corti Lean z Browna, przyśpieszają one nasz metabolizm  jednak innymi szlakami metabolicznymi i tutaj wydają się być właściwe. Warty uwagi jest także Diuretic Complex , jednak może on powodować słabsze działanie tabletek antykoncepcyjnych jeżeli są stosowane. Możesz uzupełnić ten zestaw o  fukoksantynę od RAW, to środek działający miejscowo , przebadany i realnie działający na tkankę tłuszczową białą zwaną także uporczywą.

Na problemy z podjadaniem Genius Diet Pills bądź Satietrim.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, stosuje Stimerex Hardcore i a2. Efekty zadowalające. Jednak wpadłem na taki pomysł żeby dołożyć do tego Fenix Ground zero. Pomyśl dobry? Czy taki sobie. Dziękuję za pomoc

Share this post


Link to post
Share on other sites

To kiepski pomysł, gdyż nie stosuje się w jednym okresie dwóch spalaczy termogenicznych, a nimi w tym przypadku są Ground Zero i Stimerex Hardcore. Chyba, że jeden rano, a drugi po południu lub przed treningiem, ale moim zdaniem to nie najlepsza opcja, gdyż producenci spalaczy stosują często dawki kliniczne składników w porcji dziennej, a nie na kapsułkę. Jeśli kończy Ci się Stimerex Hardcore to możesz zmienić na Ground Zero Black Edition, słabiej pobudza, ale lepiej redukuje tkankę tłuszczową. Jeśli zacząłem powiedzmy tydzień-dwa tygodnie temu ten zestaw, to dodać możesz booster metabolizmu (ja stosuje Thyro-Lean, moim zdaniem jeden z lepszych), a bardzo dużo ludzi chwali taki nietypowy środek (ciężko go zaklasyfikować do jednej kategorii) o nazwie Erase Fast.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć,

zarejestrowałem się na forum widząc że dość dużo i na bieżąco dyskutuje się tu o spalaczach tłuszczu.

Jestem w trakcie diety. Od listopada 2018 roku do dziś moja waga zmieniła się z 123 kg na 88 kg. Jestem pod opieką dietetyka i regularnie ćwiczę na orbitreku (4-5 razy w tygodniu 70 minut z kontrolą tętna dopasowaną do spalania tłuszczu).

Do tej pory przy ćwiczeniach wspomagałem się spalaczem o nazwie CLENBUREXIN ale zacząłem się zastanawiać nad zmianą preparatu.

Poniżej zrzut moich danych z "inteligentnej" wagi - zawsze w jakiś sposób można w nim śledzić postępy.

Co byście polecili na dalsze ćwiczenia? W planie mam jeszcze sporo do zrzucenia a i tkanki tłuszczowej pozostaje sporo do spalenia. W przeszłości miałem problemy z nadciśnieniem ale po redukcji wagi problem zniknął - lekarz pozwolił odstawić leki na nadciśnienie i regularnie kontrolowane jest w normie.

1.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Clenburexin który miałeś do tej pory to właściwie jeden z najbardziej przereklamowanych spalaczy tłuszczu jakie są na rynku. Działa bardzo słabo, dla większości raczej nie wyczuwalnie poza lekkim pobudzeniem. Wpływ na utratę wagi co najwyżej symboliczny. Jeśli masz tendencje do wysokiego ciśnienia to na pewno odpuściłbym najmocniej pobudzające spalacze i skupił się na jakimś termogeniku, który nie pobudza bardzo mocno. Bardzo dobrą opcją bez żadnych pobudzaczy jest Cheetah non stim od alpha lion, natomiast z bardziej klasycznych produktów masz ANS Thermo Craze, sporo składników na metabolizm i uporczywą tkankę białą.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z tego co widzę oba produkty cenowo kształtują się podobnie więc chciałbym jeszcze dopytać co masz na myśli pisząc, że ANS Thermo Craze jest bardziej klasycznym produktem? Piszesz to w odniesieniu do nadciśnienia, że zawiera pobudzacze?

Przy okazji pytanie. Do tej pory CLENBUREXIN stosowałem wyłącznie w dni ćwiczeń, na 40 minut przed treningiem. Czy jeśli nie przyjmuję dawki porannej, to znacząco obniżam skuteczność działania danego środka? Tak samo nie przyjmowanie go w dniach bez treningów? Do tej pory spalacz traktowałem raczej jako zastrzyk energii, motywację do ćwiczenia czy środek pozwalający się bardziej wypocić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,
to mój pierwszy post na forum ;-)

nie przez przypadek od razu w tym temacie,

otóż w skrócie od 4 lat miałem baaaardzo mocno ograniczoną aktywność fizyczną, typowa praca biurowa, sporo śmieciowego jedzenia etc.
Bf (w mojej ocenie) z poziomu około 14% skoczył do 25%.
Postanowiłem wziąć się za siebie, przeszedłem na dietę HC, przy moim typie budowy uznałem, że na starcie nie będę schodził z kaloriami poniżej 2,5 k (koło 160-180 h białka, 50-60g tłuszczy, reszta z węgli). Usunąłem z diety wszystkie śmieci (prawie). Waga leci bardzo powoli (w ciągu ostatniego miesiąca szacuje, że jakieś 3 kg), obwody - dużo lepiej - około 4-5 cm w pasie.
Co zauważyłem - mam w mojej ocenie mocno spowolniony metabolizm. Przy 2500 kcal nie czuję głodu, dlatego zastanawiam się nie nad spalaczami z górnej półki a bardziej nad boosterem metabolizmu. 
jakies sugestie?

ps. Jeśli na forum wymagana jest jakaś ankieta, której oczywiście nie załączyłem to dajcie znać, poprawie od ręki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

steru

Z tego co widzę to kazam pod pojęciem klasyczny miał na myśli środek termogeniczny który ma między innymi kofeinę w składzie, czyli taki jakich jest na rynku najwięcej. Osobiście jeśli nie masz problemów z ciśnieniem to wybrałbym własnie Thermo Craze, bardzo dobry spalacz i ma sporo składników na trudny tłuszcz. Porównania do Clenburexinu nie mają większego sensu bo to całkowicie inna półka. Jesli zależy Ci na maksymalnym wykorzystaniu potencjału spalacza to powinno się go przyjmować codziennie, jeśli tylko jak energetyk to przed treningowo jest ok.

Dawidowicz88

Jeśli zależy Ci na dobrym boosterze metabolizmu to zerknij sobie na Lean Xtreme, moim zdaniem jeden z najlepszych produktów z tej grupy i mocno niedoceniany. Ewentualnie jeśli nie ma przeciwwskzań zdrowotnych w postaci chorób serca czy układu krążenia to dobrą opcją będzie termogenik ze składnikami działającymi na metabolizm. Zerknij sobie na pierwszą stronę tego tematu. Jesli chcesz najwyższą jakość to Fenix Ground Zero jak najbardziej można polecić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O lean extreme myślałem, ewentualnie o cannibal claw. 

Co do termogenikow, przy BF 25% nie chciałem brać tych z górnej półki, ale będę miał na uwadze, chociaż miewam migreny ciśnieniowe i np stacki eca mnie strasznie męczyły, a nie mogę siedzieć zmulony w pracy 😕

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 2.09.2019 o 14:34, KIKI napisał:

Cześć wszystkim, skończyłam właśnie opakowanie Clinical Burna (efekt: z 64 na 59 kg/161 cm, 30 lat), chciałabym dopalić jeszcze 3-4 kg. Mam całe opakowanie Johimbiny Haya Labs 5 mg, niestety nie dało się jej brać łącznie z Clinical Burnem. Czy to już dobry moment, żeby ją dorzucić? Najwięcej do spalenia zostało właśnie na pośladkach/udach. Mam dylemat jak ją stosować, wstaję o 6, trening 17-19. Czy brać ją na czczo, a po jakiejś godzinie śniadanie czy może tylko przed treningiem? Co ewentualnie mogłabym dorzucić do/zamiast johy (max 150 zł)? Trener na siłowni polecił Meltdown Princess. Z góry serdecznie dziękuję za pomoc

 

Przypominam się nieśmiało ze swoimi pytaniami. Na razie biorę yohimbinę, ale może warto coś jeszcze do niej dorzucić? Co sądzicie o Meltdown Princess?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiepski spalacz, ogólnie VPX tylko kilka lat temu miał fajne spalacze kiedy wchodziły pierwsze wersje Redline itp. Obecnie niestety są to raczej mocne pobudzacze bez ciekawych składników spalających tłuszcz. Z ciekawych spalaczy do 150 zł masz chociażby Roxidex, o wiele lepszy pod względem składu od Meltdowna. Poza tym wszystko co ma w nazwie princess, for women itp. to raczej chwyt marketingowy i próba uczynienia słabego spalacza środkiem dla kobiet.

Co do samej yohimbiny to brałbym dwa razy dziennie, na czczo oraz przed treningiem. Docelowo dawka 0/2 mg na kilogram wagi rozbita na dwie porcje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli masz możliwość to stosuj przed jedzeniem około 10-15 minut w zupełności wystarczy. Chyba że czujesz jakieś dolegliwości czy dyskomforty to sobie daj po posiłku, nie powinno mieć to wpływu na działanie suplementu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    • 15 Posts
    • 33153 Views
    • 5 Posts
    • 1773 Views
    • 2 Posts
    • 1115 Views
    • 1 Posts
    • 2371 Views

×
×
  • Create New...